Rembrandt,Powrót syna marnotrawnego – 5QFIEhic3owZ-A — Google Arts & Culture, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=22353933

Komentarz do Ewangelii, 11 marca 2023

Z Ewangelii na dziś: „W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: ‘Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada’. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: ‘Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników’. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: ‘Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem’. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: ‘Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się’. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: ‘Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego’. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: ‘Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę’. Lecz on mu odpowiedział: ‘Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»” (Łk 15, 1-3. 11-32). 

 Dwóch synów, choć czasem wydaje mi się, że Ewangelia jest bardziej o tym drugim – „porządnickim”. Bez wątpienia jeden i drugi  – obaj są we mnie. Czasem jestem tym uciekającym gdzieś daleko, na peryferia, powracającym ze skulonym ogonem, zawstydzonym grzechem. Gdy powracamy, to czeka nas miłosierdzie. Bóg czeka w konfesjonale. Przytula, nie gani, nie krzyczy, nie wyzywa, nie każe iść na kolanach na Jasną Górę… bo kocha – jak mawia kard. Krajewski. Chyba gorsza jest postawa starszego brata. Jest blisko Ojca, niewolniczo mu służy. Jest na mszy św., odmawia różaniec; ba, bywa na drodze krzyżowej, gorzkich żalach itp. On jednak nie nazywa swojego brata  bratem, ale mówi „ten Twój syn”. To on zna wszystkie jego grzechy, bo mówi o tym, że korzystał z prostytutek, żył rozrzutnie, a młodszy brat nie rozprawia tak szczegółowo swoich win. On na końcu słyszy od Ojca: „moje dziecko”. Opowieść jest urwana. Nie wiem, jak się zakończyła, czy starszy syn wszedł na ucztę i się cieszył? Proszę Boga, abyśmy powracali. On przecież nas nigdy nie zostawi, bo ukochał nas po krzyż. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze