fot. freepik/ javi_indy

Komentarz do Ewangelii, 14 marca 2026

Z Ewangelii wg św. Łukasza: Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: «Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!». Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Zobaczmy, na czym skupiał się faryzeusz z dzisiejszej Ewangelii, porównując się z innymi ludźmi: na przestrzeganiu prawa dotyczącego postów i jałmużny. To nie są rzeczy nieistotne, lecz dla Boga ważniejsze są przykazania miłości. Modlitwa, post i jałmużna mają pomóc w doskonalszym wypełnianiu prawa miłości. Nie mają być źródłem rodzącego się w nas poczucia wyższości nad innymi.

Wielkim nieszczęściem faryzeusza jest także to, że zbudował sobie fałszywy obraz samego siebie, oparty na praktykowaniu zewnętrznych rytuałów. Nie ma dostępu do prawdziwego siebie, żyje w kłamstwie i nie jest prawdziwy nawet przed Bogiem. Na modlitwie zasłania się swoimi „zasługami” i dobrze wypełnionymi nakazami prawa. W ten sposób zamyka się na łaskę, która mogłaby go przemienić. Czasem łatwo żyć w kłamstwie, uciekać przed tym, co trudne i udawać, że wszystko jest w porządku. Ostatecznie prowadzi nas to do samozniszczenia i do zamknięcia się na głębokie relacje.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze