fot. Emanuel Szymański/BP Licheń

Komentarz do Ewangelii, 16 sierpnia 2025

Z Ewangelii na dziś: „Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego. Lecz Jezus rzekł: «Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie». Położył na nie ręce i poszedł stamtąd” (Mt 19,13-15). 

W czasach Jezusa kobiety i dzieci były na marginesie. Nie liczono ich podczas oficjalnych okazji (np. przy rozmnożeniu chleba wspomina się tylko mężczyzn), kobiety miały ograniczony dostęp do nauki i życia religijnego, dzieci traktowano bardziej jak „przyszłych dorosłych” niż osoby naprawdę ważne. Jezus robi coś zupełnie innego. Pozwala dzieciom, by do Niego przyszły. Nie tylko ich nie odgania — błogosławi je, dotyka, daje im uwagę. W tradycji żydowskiej dzieci przynoszono do rabinów na błogosławieństwo w wigilię Jom Kipur lub w szabat. Rabin kładł ręce na dziecku i modlił się o błogosławieństwo Abrahama, Izaaka i Jakuba dla chłopców lub Sary, Rebeki, Racheli i Lei – dla dziewczynek. To był ważny gest, ale zarezerwowany raczej dla dzieci uczonych lub wpływowych rodzin. Tymczasem Jezus błogosławi wszystkie dzieci – nie patrzy na pozycję, dom, status. To było rewolucyjne. Ten krótki fragment mówi nam jedno: u Boga nie ma ludzi drugiej kategorii. Nie ma niewidzialnych, pomijanych, zbyt młodych, zbyt prostych. Każdy może przyjść do Jezusa. I każdy zostaje przyjęty. To też zaproszenie dla nas. Czy potrafimy patrzeć na innych bez filtrowania? Czy słuchamy dzieci? Czy dostrzegamy tych, którzy nie mówią głośno? Może dziś warto zobaczyć świat oczami Jezusa – i po prostu być bardziej uważnym. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze