fot. Justyna Zacharek, BP Licheń
Komentarz do Ewangelii, 18 września 2025
Z Ewangelii na dziś: „Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?». Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócili do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,41-52).
Maryja i Józef „gubią” dwunastoletniego Jezusa. To jedno z najbardziej ludzkich i poruszających wydarzeń w Ewangelii. Wracają z Jerozolimy – i dopiero po trzech dniach odnajdują Go w świątyni. Nie w przypadkowym miejscu. W domu Ojca. Łukasz opisał to wydarzenie, by połączyć dzieciństwo Jezusa z Jego dorosłą misją. To jedyna scena z „ukrytych lat” Jezusa. I jedyny moment, kiedy słyszymy Jego słowa jako dziecka: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca?”. To pytanie nie tylko do Maryi i Józefa. To pytanie do nas. Zgubić Boga – może się zdarzyć każdemu. W natłoku zadań, zmęczeniu, zwątpieniu, kryzysie, relacjach, które przysłaniają serce. Ale najważniejsze jest to, czy Go szukamy. I gdzie Go szukamy. Św. Stanisław Kostka – młody, uparty, zakochany w Bogu – szukał Go na przekór schematom i oczekiwaniom ludzi. Nie był świętym „z obrazka”. Był odważny, zdecydowany i konsekwentny. Choć młody, żył dojrzale. Bo miał Jezusa w centrum. Jeśli chcemy, żeby nasze życie miało sens i kierunek – szukajmy Go. I w końcu odnajdziemy.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny