fot. Krzysztof Świertok/BP Jasna Góra

Komentarz do Ewangelii, 21 listopada 2025

Z Ewangelii na dziś: „Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: Mój dom będzie domem modlitwy’, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców». I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem” (Łk 19,45-48). 

Wspomnienie Ofiarowania Maryi. Wchodząc do świątyni jerozolimskiej, Jezus tym samym kończy podróż do tego miasta (Łk 9,51-19,45). „Świątynia” to nie tylko jeden budynek, ale cały kompleks składający się z głównego budynku, wielu mniejszych budynków, dziedzińców. Czytamy tę Ewangelię nie tylko po to, by zaakcentować, że Jezus miał emocje, denerwował się, że nie jest jedynie „grzecznym chłopcem” ze świętych obrazków i malowideł. Chodzi o coś więcej. Wspomniane przez Jezusa słowa: „Mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców” to połączenie dwóch cytatów ze Starego Testamentu, z Izajasza 56,7 i Jeremiasza 7,11. Izajasz zapowiadał, że świątynia będzie miejscem modlitwy dla wszystkich narodów, nie tylko dla Izraela. Jeremiasz natomiast piętnował tych, którzy traktowali ją jak „jaskinię zbójców”, czyli miejsce, w którym można ukryć się przed sprawiedliwą karą (w świątyni nie wolno było nikogo zabić czy wymierzyć mu kary), a potem dalej czynić zło. Jezus, łącząc te dwa fragmenty, pokazuje, że świątynia w ówczesnym czasie przestała być przestrzenią spotkania z Bogiem, a stała się miejscem hipokryzji, politykowania i handlu duchowością. Dlaczego? Bo na głównym dziedzińcu mowy wygłaszali politycy i retorzy, aktywiści społeczni. To tu załatwiało się większe i mniejsze biznesy, prowadzono sprzedaż dewocjonaliów czy gołębi, jagniąt, zwierząt składanych w ofierze. To aktualna przestroga. Musimy uważać (także mniej lub bardziej ważni ludzie Kościoła), aby to On, Jezus, był najważniejszy, a nie układy polityczne, bogactwo, próba przypodobania się komuś czy cokolwiek takiego. Tak działo się w życiu Maryi, dla Niej Bóg był najważniejszy. Może też tak dziać się i w naszym. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze