fot. pexels

Komentarz do Ewangelii, 22 marca 2020

Z Ewangelii na dziś: „Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę»” (J 9, 1. 6-9. 13-17). 

 

Niewidomy został uzdrowiony w szabat. Dla Żydów było to przekroczenie ważnego przykazania. W szabat nie można pracować, a leczenie, uzdrowienie było czymś takim. Mamy swoje różne ślepoty. Nie widzimy własnych słabości, kompleksów, grzechów, czasem nie chcemy zobaczyć jakiejś biedy, aby nie musieć na nią reagować. Bóg chce przyjść w te miejsca naszego życia i uzdrowić je. Tak bardzo, że potrafi wywołać czasem niemały skandal, jak ten opisany w Ewangelii. Przekonujące i piękne jest to, że On nas nigdy nie pozostawia. 

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze