Fot. Martin Divisek, EPA
Komentarz do Ewangelii, 25 października 2025
Z Ewangelii na dziś: „W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie». I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: ‘Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?’. Lecz on mu odpowiedział: ‘Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć»” (Łk 13,1-9).
Jezus słyszy doniesienie o brutalności Piłata – o Galilejczykach, których krew została zmieszana z ofiarami składanymi w świątyni. Ci, którzy Mu to mówią, najpewniej oczekują politycznego komentarza. Może antyrzymskiego protestu? A może teologicznego wyjaśnienia, że tamci musieli być wielkimi grzesznikami? Jezus jednak zmienia kierunek rozmowy. I prowadzi słuchaczy do pytania o swoje życie i nawrócenie. Bo to nie wydarzenia zewnętrzne są kluczem – ale własne serce i decyzja, czy żyję Bogiem i Ewangelią. Potem opowiada przypowieść. O drzewie figowym, które nie wydaje owocu. I o ogrodniku, który mówi: „Jeszcze na ten rok je zostawię”. W Biblii drzewo figowe jest symbolem Izraela, wspólnoty ludu Bożego (por. Oz 9,10; Mi 4,4). Ale także – osobistego owocowania w wierze. Figi, zanim się pojawią, wymagają czasu, światła i troski. A ich brak nie oznacza natychmiastowego wycięcia – ale czas łaski i nadziei. I to jest dokładnie przesłanie na Tydzień Misyjny. Bo misja nie zaczyna się od wielkich słów. Misja zaczyna się od własnego nawrócenia. Od tego, że pozwalam Bogu „okopać” moje życie, dokopać się do korzeni, podlewać, nawet jeśli czasem boli. Bywa, że mówimy: „W sumie nie jest tak źle”. Albo: „Znam gorszych”. Ale Jezus odpowiada: „Nie chodzi o to, kto jest gorszy”. Chodzi o to, czy Ty żyjesz naprawdę Bogiem i Ewangelią, czy owocujesz. Czy Twoje życie daje życie innym. Dobra wiadomość? Bóg nie rezygnuje. Jest cierpliwy. Pracuje przy naszym sercu jak dobry ogrodnik. Nie zawsze jest wygodnie. Czasem przyjdzie krzyż, niezrozumienie, ciemność. Ale wszystko po to, byśmy naprawdę mogli zacząć żyć Ewangelią.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Komentarz do Ewangelii, 24 października 2025
Komentarz do Ewangelii, 23 października 2025
Komentarz do Ewangelii, 22 października 2025





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny