fot. z arch. JasnaGóraNews, B.Press Michał Bortnik OSPPE

Komentarz do Ewangelii, 5 kwietnia 2025

Z Ewangelii na dziś: „Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?». I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?». Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty». Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?». Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». I rozeszli się – każdy do swego domu” (J 7,40-53). 

Odpowiem na pytanie faryzeuszów, ówczesnej elity duchownych: „Czyż i wy daliście się zwieść?” – mówili do uczniów Chrystusa. Tak. Wierzę. On jest źródłem mojego życia. Jest oczywiście z tym różnie. Doświadczam tego, że bez Chrystusa, Kościoła nie potrafię żyć po chrześcijańsku. Za to po swojemu bardzo dobrze. W Jerozolimie trwały spory wokół Jezusa. Trwają na świecie do tej pory. Im bardziej żyjemy Bogiem, Ewangelią – gdy przyjmujemy krzyż, dokonujemy wyborów, które Bogu się podobają – tym bardziej budzimy pytania, czasem spory. Zauważamy pozytywne zaangażowanie na rzecz chorych, osób w kryzysie bezdomności, biednych, potrzebujących. Pojawia się za to sprzeciw wśród ludzi, którzy nie zawsze rozumieją chociażby chrześcijańskie poszanowanie życia od poczęcia po naturalną śmierć czy przeciwstawienie się grzechowi. Jeśli mamy kryzys wiary, nie wierzymy, to bądźmy jak Nikodem. Przychodźmy do Jezusa (nawet w nocy, jak on, co zostało opisane w innych częściach Ewangelii) do chrześcijan, którzy Jego i Ewangelię traktują poważnie. Przekonajmy się. 

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze