fot. Antoni Jezierski, misyjne.pl

Komentarz do Ewangelii, 6 marca 2026

Z Ewangelii wg św. Mateusza: Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: «To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo». Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?”. Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: «Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach». Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Jezus czasami przychodzi w sposób, którego się nie spodziewamy. Albo też tak, że nam się to nie podoba. Tak wiele razy odrzucamy wszystko, co jest nie po naszej myśli lub jest dla nas w jakiś sposób niewygodne. A to właśnie ten niewygodny „kamień”, który odrzucamy, może stać się fundamentem prawdziwego nawrócenia.

Bywa że najbardziej boli przyjęcie prawdy o sobie i konieczność odwrócenia od grzechu, który może stał się już naszym chlebem powszednim. Gdy doświadczymy jakiejś wady czy grzechu, to uciekamy przed sobą i ukrywamy się przed Bogiem, jak Adam i Ewa w raju po zerwaniu owocu z drzewa poznania dobra i zła. W ten sposób odrzucamy także Chrystusa i Jego miłosierdzie. Warto zastosować wówczas jezuicką zasadę „działać przeciw” i wbrew naszemu wstydowi, lękowi czy szukaniu komfortu – skonfrontować się ze złem i oddać je Bogu, by On sam mógł nam pomóc w nawróceniu.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze