fot. cathopic.com

Komentarz do Ewangelii II, 24 grudnia 2019

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z Ewangelii na dziś: „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Wtem stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. I rzekł do nich anioł: «Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie». I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: «Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał»” (Łk 2, 10-14). 

 

Świętujemy kolejny raz rocznicę wcielenia Jezusa, tego, że Bóg stał się kruchym Dziecięciem, w Betlejem – na końcu, na peryferiach hebrajskiego świata. Jakoś dziwnie przyjęli Go ludzie. Nie było miejsca w hotelach, a nawet hostelach, było za to na gospodarstwie wśród zwierząt i pastuchów, którzy nie byli elitą ówczesnego świata. Niewyobrażalne. Bóg stał się człowiekiem. To nawet nie dobra, ale bardzo dobra nowina. Może dlatego tak wielu gromadzi nas w świątyniach, bo czujemy, że te nasze serca nie są luksusowymi hotelami, czy nawet byle jakimi hostelami, ale bidulkowatymi zagrodami. Jednak On i tam chce się narodzić. 

 

Zobacz także
Wasze komentarze