fot. Vatican Media

Leon XIV na modlitwie o pokój: potrzeba wiary, by stawić czoła dramatycznej godzinie dziejów

Wystarczy odrobina wiary, aby stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów. W modlitwie ograniczone możliwości człowieka łączą się z nieskończonymi możliwościami Boga, krusząc demoniczny łańcuch zła – mówił Leon XIV podczas wieczornej modlitwy o pokój w Bazylice św. Piotra. Wraz z Papieżem modlili się katolicy na całym świecie. Prosił o to sam Ojciec Święty w wielkanocnym orędziu Urbi et Orbi.

Czuwanie modlitewne było prowadzone przy rozważaniu myśli Ojców Kościoła, w tym św. Augustyna z Hippony. W jego trakcie wierni z różnych kontynentów zapalili świece od ognia Lampy Pokoju z Asyżu. W tym samym czasie modlitwy o pokój odbyły się także w polskich kościołach.

Wiara góry przenosi

Papież zauważył, że postawa tych, którzy teraz wraz z nim modlą się o pokój jest wyrazem tej wiary, która góry przenosi. „Wojna dzieli, nadzieja jednoczy. Przemoc depcze, miłość podnosi. Bałwochwalstwo zaślepia, Bóg żywy oświeca. Wystarczy odrobina wiary, okruszyna wiary, najdrożsi, aby wspólnie – jako ludzkość i z człowieczeństwem – stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów”.

Modlitwa o pokój w Bazylice św. Piotra, fot. Vatican Media

Modlitwa kruszy demoniczny łańcuch zła

Papież wskazał na szczególną moc modlitwy, która łączy ograniczone możliwości człowieka z wszechmocą Boga. Dzięki temu „myśli, słowa i czyny kruszą demoniczny łańcuch zła i oddają się na służbę Królestwu Bożemu: Królestwu, w którym nie ma ani miecza, ani drona, ani zemsty, ani banalizowania zła, ani niesprawiedliwego zysku, lecz jest tylko godność, zrozumienie i przebaczenie. W tym znajduje się tama dla owego obłędu wszechmocy, który wokół nas staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i agresywny”.

Leon XIV podkreślił, że równowaga w rodzinie ludzkiej została poważnie zachwiana. W mowę śmierci wciąga się nawet święte Imię Boga. Nie ma już braci i sióstr, a świat zaludnia się wrogami.

Kto odwraca się od Boga, służy śmierci

„Ten ten, kto się modli, ma świadomość własnej ograniczoności – mówił dalej Ojciec Święty – nie zabija i nie grozi śmiercią. Śmierci natomiast służy ten, kto odwrócił się plecami do Boga żywego, aby z siebie samego i ze swej władzy uczynić bożka niemego, ślepego i głuchego (por. Ps 115, 4-8), któremu składa się w ofierze wszelką wartość i domaga się, by cały świat ugiął przed nim kolano. Dość bałwochwalstwa samego siebie i pieniądza! Dość epatowania siłą! Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu”.

fot. Vatican Media

O przesłaniu Jana Pawła II

Dwukrotnie, na początku i na końcu swego przemówienia Leon XIV odwołał się do nauczania św. Jana Pawła II, „niestrudzonego świadka pokoju”. Przypomniał najpierw jego dramatyczny apel i świadectwo podczas kryzysu irackiego w 2003 r. „Należę do tego pokolenia, które żyło w okresie II wojny światowej i ją przeżyło. Mam obowiązek powiedzieć wszystkim młodym ludziom, młodszym ode mnie, którzy nie mają za sobą tego doświadczenia: «Nigdy więcej wojny!» (…) Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy! Dobrze wiemy, że nie istnieje pokój za wszelką cenę. Lecz wszyscy wiemy, jak wielka jest to odpowiedzialność”.

Jan Paweł II, fot. Vatican Media

W ostatnich zaś słowach przemówienia Papież przytoczył modlitwę Jana Pawła II o pokój z 1991 r.: „Niech nigdy więcej nie będzie wojny – bezpowrotnej złej przygody; niech nigdy więcej nie będzie wojny – spirali żałoby i przemocy”.

Połączmy nasze siły, słuchajmy dzieci

Papież przypomniał, że każdy jest odpowiedzialny za pokój. Prosił, by połączyć siły moralne i duchowe miliardów ludzi, którzy wierzą w pokój, opatrują rany i naprawiają szkody wyrządzone przez szaleństwo wojny. Wspomniał o listach dzieci, które opisują ogrom grozy i nieludzkich działań dorosłych. Wsłuchajmy się w głos dzieci – apelował Leon XIV.

Zatrzymajcie się, czas na pokój

W osobnych słowach zwrócił się do rządzących: „zatrzymajcie się! Przyszedł czas na pokój! Zasiądźcie przy stołach dialogu i mediacji”.

Papież podkreślił też, że Kościół bez wahania służy pokojowi „nawet jeśli odrzucenie logiki wojny może kosztować go niezrozumienie i pogardę. Głosi Ewangelię pokoju i uczy bardziej słuchać Boga niż ludzi, zwłaszcza gdy chodzi o nieskończoną godność innych istot ludzkich, wystawioną na niebezpieczeństwo przez nieustanne naruszanie prawa międzynarodowego”.

Chryste, obdarz nas pokojem

Przypominając, że pokój nie jest utopią Papież zwrócił się w ostatnich słowach do Chrystusa Zmartwychwstałego: „Ty bez broni i bez przemocy zwyciężyłeś śmierć: jej panowanie skruszyłeś mocą pokoju. Obdarz nas swoim pokojem”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze