fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI
Leon XIV: nowo ochrzczeni są obietnicą przyszłości Kościoła we Francji
„Teraz wy z kolei bądźcie misjonarzami Ewangelii w tym społeczeństwie!” – zaapelował Ojciec Święty do katechumenów i neofitów podczas spotkania ze Zgromadzeniem Synodalnym Paryskiej Prowincji Kościelnej. Papież podkreślił, że rosnąca liczba dorosłych odkrywających wiarę we Francji jest znakiem działania Bożej łaski. Jest też wezwaniem do większego zaangażowania duszpasterskiego.
Spotkanie odbyło się w Instytucie Katolickim w Paryżu. Leon XIV podziękował za świadectwa katechumenów i neofitów oraz za przekazane mu Instrumentum laboris dotyczące drogi synodalnej.

Kościół otwarty na nowych wierzących
Ojciec Święty zachęcił Kościół we Francji, by był wspólnotą „żyjącą duchem wtajemniczenia”. Ma ona przyjmować osoby poszukujące Boga, katechumenów, neofitów oraz tych, którzy po latach wracają do wiary. Ich obecność jest – jak powiedział – „szansą i misją”. Nowi wierzący pomagają wspólnocie odkrywać radość Ewangelii. Kościół powinien natomiast towarzyszyć im także po przyjęciu sakramentów.
Papież przestrzegł przed samozadowoleniem. Rosnące zainteresowanie chrześcijaństwem powinno prowadzić do konkretnych działań duszpasterskich i rozeznawania, „dokąd prowadzi nas Duch Święty” – stwierdził.

Towarzyszenie po chrzcie
Leon XIV zwrócił uwagę na potrzebę dalszego wsparcia neofitów. Powinni być oni włączani w życie wspólnot i otrzymywać formację obejmującą modlitwę, Pismo Święte, teologię, naukę Kościoła i życie moralne. Ważną rolę przypisał także liturgii. Nie jest ona jedynie kolejnym etapem po katechezie. Stanowi integralną część drogi wiary i pomaga odkrywać tajemnicę Paschy Chrystusa oraz sens Ewangelii.
Ojciec Święty podkreślił również znaczenie osób towarzyszących katechumenom i neofitom. Powinny być przygotowane nie tylko teologicznie i biblijnie, lecz także ludzko. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób samotnych, zranionych lub mających trudne doświadczenia.

„Ich wiara jest skarbem”
Papież zaznaczył, że nowo ochrzczeni nie są jedynie odbiorcami duszpasterskiej troski. „Ich wiara jest skarbem, którym mogą ubogacić Kościół we Francji i Kościół powszechny” – powiedział.
Przywołał przykład św. Augustyna. Jego początkowo mała wiara, dzięki towarzyszeniu św. Ambrożego, wydała później obfity plon. „Patrząc na was, drodzy katechumeni i neofici, widzę obietnicę przyszłej płodności Kościoła we Francji” – powiedział Leon XIV.
Na zakończenie wezwał nowych chrześcijan, by byli misjonarzami Ewangelii w swoim społeczeństwie. Wskazał na przykład św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Marcina z Tours oraz innych świętych związanych z Francją.
Tekst papieskiego przemówienia:
Ekscelencjo,
Drodzy Kapłani i Osoby konsekrowane,
Drodzy Członkowie Zgromadzenia Synodalnego,
Drodzy Katechumeni i Neofici, Bracia i Siostry!
Raduję się, że mogę się z wami spotkać i podczas tej Podróży Apostolskiej zatrzymać się nad drogą, którą przemierzacie w ramach Prowincjalnego Zgromadzenia Kościelnego.
Dziękuję Jego Ekscelencji Księdzu Arcybiskupowi Paryża Laurentowi Ulrichowi, który przypomniał o historycznym i duchowym znaczeniu miejsca, w którym się znajdujemy, wspominając również Brata Wawrzyńca od Zmartwychwstania, którego mistyka codzienności wywarła głęboki wpływ na moją drogę wiary. Przede wszystkim jednak pragnę wyrazić wdzięczność za przekazane mi Instrumentum laboris, będące owocem drogi kościelnej, w którą został włączony Lud Boży, w duchu wzajemnego słuchania i synodalności.
Gości nas dzisiaj Instytut Katolicki w Paryżu, instytucja usytuowana na styku nauki i wiary, która od pokoleń przyczynia się do kształtowania umysłów i serc w służbie Ewangelii. Pozdrawiam wykładowców, studentów i pracowników tej uczelni, a także wszystkich członków Zgromadzenia Synodalnego Paryskiej Prowincji Kościelnej, zaangażowanych w refleksję nad kierunkami duszpasterstwa służącego przyjęciu neofitów i katechumenów oraz życiu Kościoła.
Przyglądając się uważnie pracy, którą wykonujecie, a przede wszystkim słuchając poruszających świadectw Josué, Marielle i Sophie, odczuwam nade wszystko głęboką wdzięczność za nieprzewidywalne działanie Boga. Podobnie jak wy i razem z wami, ze zdumieniem patrzę na tak wiele osób, które stają dziś na progu wiary, oraz na licznych dorosłych proszących o sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego.

Może się wydawać paradoksem, że zjawisko tak wielu osób, które na nowo odkrywają Ewangelię i przyjmują wiarę, pojawia się w kontekście społeczeństwa takiego jak francuskie, które jest naznaczone głęboko zsekularyzowaną kulturą. Drodzy katechumeni i neofici, wasze doświadczenie i świadectwo są namacalnym znakiem działania łaski Bożej, które wymyka się analizom statystycznym i socjologicznym. Zjawisko to, przeczące wszelkim postawom defetystycznym oraz temu, co Papież Franciszek nazywał „jałowym pesymizmem” (por. Adhort. apost. Evangelii gaudium, 84-86), należy przyjąć w duchu odpowiedzialności.
Jesteśmy bowiem wezwani, aby zwracać się ku naszym braciom i siostrom, odkrywając na nowo właściwy Bogu sposób działania, naznaczony bliskością, współczuciem i czułością. Z duszpasterską czułością i braterską miłością powinniśmy rozpoznawać, przyjmować i strzec małego płomienia, który Duch Święty rozpalił pośród ciemności nocy, oraz maleńkiego ziarna, które pragnie wzrastać nawet pośród cierni i ostów.
Zdumienie wobec tego, co dokonuje się w życiu tak wielu naszych braci i sióstr, nie może zamykać nas w naiwnym samozadowoleniu; przeciwnie, powinno pobudzać nas do zaangażowania, poszukiwania, stawiania pytań i podejmowania konkretnych działań duszpasterskich. Taki właśnie duch ożywia wasze Zgromadzenie Synodalne, a szerzej także drogę Kościoła we Francji: pełni zdumienia wobec nieprzewidywalnego działania Boga pytamy, co powinniśmy czynić i dokąd prowadzi nas Duch Święty, abyśmy mogli towarzyszyć katechumenom, neofitom oraz tym, którzy na nowo podejmują drogę wiary [„recommençants”]?
Przede wszystkim chciałbym przypomnieć określenie, którym Episkopat francuski posłużył się już wiele lat temu, zachęcając was, abyście wyobrażali sobie i urzeczywistniali Kościół „żyjący duchem wtajemniczenia” [en état d’initiation], troszczący się o katechumenów, neofitów oraz osoby na nowo podejmujące drogę wiary i zapewniający im trwałe i solidne wsparcie. Całość wtajemniczenia chrześcijańskiego znajdowała się bowiem w centrum troski pasterzy już w latach następujących po II wojnie światowej. Już wówczas liczba zgłaszających się osób była znaczna, a ożywione poszukiwania teologiczne i liturgiczne tamtych lat w dużej mierze przyczyniły się do odnowy drogi katechumenalnej, która dokonała się następnie podczas Soboru Watykańskiego II. Choć dzisiejszy kontekst jest odmienny, możecie czerpać z tej dobrze zakorzenionej tradycji duszpasterskiej dotyczącej wtajemniczenia katechumenów. Nie zapominajmy również, że istniejąca już praktyka zyskała nowy impuls od 1996 r., kiedy opublikowano List do katolików Francji, a równolegle najnowsze francuskie wydanie Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych.
Drodzy bracia i siostry, być Kościołem „żyjącym duchem wtajemniczenia” oznacza przyjmować nowych ludzi poszukujących Boga i dostrzegać w ich obecności zarówno szansę, jak i misję. Szansa polega na tym, że dzięki nim również wspólnota wierzących odnawia własną drogę wiary i na nowo odkrywa radość Ewangelii. Misja natomiast polega na otaczaniu ich troską i towarzyszeniu im w drodze, także po przyjęciu sakramentów. Tych, którzy przychodzą, należy przyjmować z radością, wychodzić od ich doświadczenia duchowego, szanować ich historię oraz sprzyjać głoszeniu istoty kerygmatu, zwłaszcza poprzez formy znane im z osobistej lub wspólnotowej drogi wiary. Nie zapominajmy jednak, że u wielu z tych osób pojawia się później pytanie, które usłyszeliśmy w świadectwie Marielle: jak uniknąć „pustki” po chrzcie?
Dlatego tak ważne jest, aby po chrzcie nadal towarzyszyć tym osobom i w pełni włączać je w życie naszych wspólnot oraz zgromadzeń modlitewnych, zapewniając im rodzinną atmosferę i możliwie integralną formację, obejmującą różne wymiary życia chrześcijańskiego i pomagającą łączyć wiarę z codziennym życiem. Neofici często bowiem odczuwają pragnienie i potrzebę pogłębienia podstaw wiary i modlitwy chrześcijańskiej, solidnej formacji biblijnej i teologicznej, coraz pełniejszego odkrywania bogactwa doktryny oraz poznawania różnych wymiarów chrześcijańskiego postępowania moralnego, które wypływa z wyznawanej wiary.
Wreszcie, potrzebują oni również wtajemniczenia i wprowadzenia w życie liturgiczne Kościoła. W wysłuchanych świadectwach usłyszeliśmy, że dla niektórych sprawowanie obrzędów liturgicznych stało się bramą prowadzącą do misterium wiary. Po przekroczeniu tej bramy trzeba jednak pójść dalej i odkrywać bogactwo liturgii, która podtrzymuje całe życie wiary. Jest to podstawowy wymiar życia Kościoła, wymagający troski duszpasterskiej zakorzenionej w nauczaniu Soboru Watykańskiego II. Liturgii nie można bowiem traktować jako rzeczywistości „następującej” po katechezie, w której jedynie wprowadzałoby się w praktykę to, czego nauczono się na wcześniejszych etapach drogi. Przeciwnie, liturgia objawia i uobecnia tajemnicę Paschy Chrystusa, a tym samym jest wydarzeniem zdolnym odsłonić sens Dobrej Nowiny i udzielać samego życia Bożego. Poprzez swój rytm, język i obrzędy liturgia stanowi integralną część samej drogi nawrócenia i przygotowania do sakramentów.
Aby dobrze wypełnić tę misję, zasadnicze znaczenie ma rola osób odpowiedzialnych za formację. Jak uczy nas starożytna tradycja Kościoła, należy przygotowywać pochodzących ze wspólnoty ojców i matki chrzestne, odpowiednio uformowanych do towarzyszenia neofitom w ich wtajemniczeniu. W ramach tej formacji zalecam gruntowne poznanie Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych. Równocześnie konieczna jest odpowiednia formacja osób zaangażowanych w duszpasterstwo, nie tylko w zakresie biblijnym, teologicznym, liturgicznym i życia duchowego, lecz także pod względem dojrzałości ludzkiej, aby potrafiły rozeznawać i właściwie ukierunkowywać tych, których drogi życiowe są bardziej złożone i mniej linearne. Jak przed chwilą usłyszeliśmy, niektórzy przychodzą jedynie z duchowym pragnieniem, poszukując sensu i odczuwając pociąg do Ewangelii, inni natomiast są naznaczeni bolesnymi doświadczeniami, samotnością i głębokimi ranami. Właśnie tutaj w pełni ujawnia się znaczenie stylu opartego na bliskości, współczuciu i czułości. Trzeba znaleźć mądrą równowagę, aby ich przyjmować i słuchać, a zarazem zachęcać do podejmowania wymagających wyzwań wiary. Jest to droga, na której należy szanować rytm drugiego człowieka, postępując stopniowo, z uwagą i w duchu braterskiego towarzyszenia. Chodzi o przyjęcie stylu „wspólnego podążania”. Na drogach wiary chrześcijańskiej wzajemnie się ubogacamy i razem wzrastamy: prezbiterzy i świeccy, rodzice chrzestni i katechumeni, animatorzy pastoralni i neofici.
A jednak nawet to nie byłoby jeszcze wystarczające. Nowo ochrzczeni są powołani nie tylko do przyjmowania: ich wiara jest skarbem, którym mogą ubogacić Kościół we Francji i Kościół powszechny.
Myślę o tym, co wydarzyło się w życiu św. Augustyna, jednego z najsłynniejszych katechumenów w dziejach. W wiarę wprowadził go św. Ambroży, a kiedy przyjmował chrzest, jego wiara była zaledwie małym ziarnem. Ziarno to jednak wzrosło i wydało obfity plon, stając się tak potężnym drzewem, że w jego cieniu również dzisiaj możemy znaleźć pokrzepienie.
Patrząc na was, drodzy katechumeni i neofici, widzę nie tylko owoc działania Ducha Świętego, który wprowadził was na drogę wiary, lecz także obietnicę przyszłej płodności Kościoła we Francji. Teraz wy z kolei bądźcie misjonarzami Ewangelii w tym społeczeństwie!
Niech wielcy świadkowie tej umiłowanej ziemi wspierają was na waszej drodze. Myślę o św. Teresie od Dzieciątka Jezus, która poprzez swoją „małą drogę” uczy nas, jak ufność otwiera drzwi łasce; myślę o św. Marcinie z Tours, będącym wymownym przykładem dzielenia się i braterskiej miłości. Wraz z tak wieloma innymi świętymi mężczyznami i kobietami, których wydała ziemia francuska, przypominają nam oni, że misję buduje się dzisiaj przede wszystkim przez strzeżenie obecności Pana w codziennym życiu.
Obyście, otwarci jedni na drugich, tworzyli razem żywy Lud Kościoła we Francji, zdolny przekazywać wiarę. Przyzywając macierzyńskiej opieki Najświętszej Maryi Panny, głównej Patronki Francji, oraz wstawiennictwa św. Genowefy i św. Dionizego, patronów tego miasta, z całego serca udzielam wam mojego błogosławieństwa.
Dziękuję i dobrej drogi!







| Galeria (7 zdjęć) |
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny