EPA/VATICAN MEDIA PAP

EPA/VATICAN MEDIA

Leon XIV żartuje z dziećmi na temat trendu „6-7” [WIDEO]

Papież Leon XIV nawiązał do słynnego internetowego trendu „6-7”. Powiedział podczas spotkania z rodzinami pracowników Państwa Watykańskiego, że ma dla dzieci proste zadanie matematyczne Wydarzenie odbyło się 5 września 2026 roku.

Witając zebranych (a w szczególności najmłodszych), papież zapytał z uśmiechem, ile to jest sześć dodać siedem. Wywołało to natychmiastową falę śmiechu i radości wśród uczestników.

Pytanie papieża było bezpośrednim odniesieniem do popularnego gestu i trendu „6-7” (six-seven). W maju 2026 roku Leon XIV stał się globalnym hitem internetu, gdy podczas spotkania z młodzieżą w Rzymie dał się namówić na wykonanie charakterystycznego, naprzemiennego ruchu dłońmi powiązanego z tym trendem.

Leon XIV cytuje Jana Pawła II

Po chwili śmiechu Ojciec Święty przekazał zebranym rodzinom przesłanie. Przypomniał „piękne” zdanie, wypowiedziane kiedyś przez Jana Pawła II, że „rodzina jest zwierciadłem, w którym przegląda się Bóg.”

„Wyobraźcie sobie waszą rodzinę” – mówił Ojciec Święty. „Wyobraźmy sobie również tę rodzinę, którą jesteśmy tutaj, zgromadzeni razem. Bóg chce zobaczyć samego siebie w naszej wspólnocie, w naszej rodzinie. W twojej rodzinie Bóg jest obecny!” – podkreślił z entuzjazmem Papież.

EPA/VATICAN MEDIA PAP
EPA/VATICAN MEDIA

Dwa największe cuda

I dodał znów za Janem Pawłem II, że przeglądając się w tym zwierciadle, jakim jest rodzina, Bóg widzi dwa największe cuda: jednym cudem jest przekazywanie życia, a drugim przekazywanie miłości.

„Tymi słowami chcę podziękować wam wszystkim i waszym rodzinom za ten wielki cud, którym jesteście wy sami” – powiedział Papież.

Żyjmy nie tylko dla siebie

I zachęcił, aby każdy spojrzał na rodzinę jak na zwierciadło Boga i starał się odkryć, co oznaczają te cuda – miłość Boga, przekazywanie życia.

„Oznacza to, że nie żyjemy tylko dla samych siebie, że nie jesteśmy egoistami, ale że oddajemy nasze życie innym: w rodzinie, wśród przyjaciół, a także wśród tych, którzy jeszcze nie są naszymi przyjaciółmi” – wyjaśnił Papież.

EPA/VATICAN MEDIA PAP
EPA/VATICAN MEDIA

Wielka radość służyć Ojcu Świętemu

Wcześniej, witając Papieża, s. Raffaella Petrini wyraziła wdzięczność Ojcu Świętemu za przybycie, aby świętować to rodzinne spotkanie razem z pracownikami Gubertatoratu Państwa i Miasta Watykańskiego, którzy codziennie nie szczędzą poświęcenia w służbie Ojcu Świętemu i Stolicy Apostolskiej.

To wielka radość służyć Ojcu Świętemu i być częścią tej wielkiej misji – wskazała s. Petrini.

EPA/VATICAN MEDIA  PAP
EPA/VATICAN MEDIA

Przejście wśród tłumu

Charakterystyczna dla każdego publicznego spotkania z papieżem mieszanka okrzyków, oklasków i śpiewów towarzyszyła ostatnim słowom Leona XIV. Po zejściu ze schodów budynku Papież zanurzył się w tłumie, który początkowo zgromadził się w dwóch rzędach ławek, a następnie cały przesunął się w stronę głównego przejścia, aby uścisnąć mu dłoń lub zrobić sobie z nim zdjęcie.

Przez kilka minut Ojciec Święty pozostawał na placu, błogosławiąc noworodki, całując w głowę dzieci, które podbiegały do niego, a także ściskając dłonie i odpowiadając na kilka pytań. Nie tylko dzieci – Papież uścisnął dłonie także wielu dorosłym, w tym osobom starszym poruszającym się na wózkach inwalidzkich.

Na koniec, zanim wrócił do swojego mieszkania, zebrani usłyszeli jeszcze jego pożegnalne „ciao” ze schodów.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze