
fot. pixabay
Leśnicy ostrzegają: niedźwiedzie na wiosnę są rozdrażnione
Leśnicy ostrzegają przed niedźwiedziami, które wiosną są szczególnie aktywne w Bieszczadach. Po zimie zwierzęta są rozdrażnione, zwłaszcza niebezpieczne są matki, które bronią swojego potomstwa – podkreślił rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Krośnie Edward Marszałek.
Rzecznik poinformował, że w środę na terenie lasów Nadleśnictwa Lesko doszło do ataku zwierzęcia na człowieka. „Mężczyzna natknął się na niedźwiedzicę z dwoma młodymi, która zaatakowała go szarpiąc i gryząc. Wprawdzie zdołał się uratować i uciec, ale odniósł poważne obrażenia i musiał zostać przewieziony do szpitala” – dodał Marszałek. Życiu zaatakowanego przez niedźwiedzia mężczyzny nie zagraża niebezpieczeństwo.
Marszałek podkreślił, że niedźwiedzie bytujące w Bieszczadach po zimie są rozdrażnione, zwłaszcza niebezpieczne są matki, które bronią swojego potomstwa. Przypomniał, że o możliwości spotkania z drapieżnikiem ostrzegają tablice ustawiane na wjazdach do lasu.
>>> Chiny: po aferze w internecie zoo zapewniło, że jego niedźwiedzie nie są ludźmi w przebraniach
Leśnik zaznaczył, że niedźwiedzie zazwyczaj unikają człowieka, ale do takiego spotkania może dojść. Dlatego radzi, żeby przed wyjściem w góry sprawdzić, czy ze względu na niedźwiedzie nie są zamknięte jakieś szlaki. Należ unikać również przebywania w rejonie występowania niedźwiedzi po zmroku.
„Nie należy chodzić po zmroku samemu, niedźwiedzie unikają grup ludzi, szczególnie głośno rozmawiających. Nie wolno też wchodzić w gęste zarośla, młodniki czy uprawy, gdzie mogą przebywać niedźwiedzie. Dodatkowo jedzenie, które niesiemy ze sobą powinno być szczelnie zapakowane, aby jego zapach nie skusił niedźwiedzia” – radzi Marszałek.
Gdy już jednak dojdzie do spotkania z niedźwiedziem, jak podkreślił leśnik, należy cicho i spokojnie oddalić się. „Nie wolno uciekać, aby niedźwiedź nie potraktował nas jak zdobyczy. Nie należy także wchodzić na drzewo, niedźwiedź robi to znacznie lepiej” – dodał.

Szczególnie ostrożnie należy się wycofać, jeśli natrafimy na młode niedźwiadki, samica w ich obronie może być bardzo niebezpieczna.
Rzecznik przypomniał, że nie wolno karmić niedźwiedzi, ani zostawiać resztek jedzenia, opakowań, które mogą je zainteresować, ani zbliżać się do nich, chcąc np. zrobić sobie selfie.
>>> Wiosną turyści w Bieszczadach powinni uważać na niedźwiedzie
Rzecznik radzi również, żeby w sytuacji, kiedy staniemy już oko w oko z niedźwiedziem nie robić gwałtownych ruchów i nie patrzeć mu w oczy.
„Jeśli niedźwiedź obserwuje nas i ma uszy położone do tyłu, nie ruszajmy się, powoli wycofajmy się. Jeśli jednak niedźwiedź nie straci zainteresowania nami, delikatnie połóżmy się na ziemi, podkurczmy nogi, osłońmy rękoma szyję i twarz – w większości przypadków niedźwiedź zostawi nas w spokoju. W najgorszym razie powinien najwyżej podrapać” – zaznaczył Marszałek.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
Zobacz także |
Wasze komentarze |