Londyn, fot. EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Londyńczycy na ulicach cieszą się z poluzowania obostrzeń [ZDJĘCIA]

<1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Brytyjski premier Boris Johnson powiedział, że sobotnie poluzowanie restrykcji wprowadzonych z powodu epidemii koronawirusa jest największym, jak do tej pory, krokiem w kierunku normalności i ponownie zaapelował do rodaków, by nie zepsuć tego, co już osiągnięto.

W sobotę w Anglii otwarte zostały m.in. puby, bary, restauracje, hotele i wszystkie inne miejsca noclegowe, kina, muzea, galerie, świątynie, parki rozrywki, place zabaw i obiekty rekreacyjne na świeżym powietrzu, salony fryzjerskie, a zalecany dwumetrowy dystans między ludźmi zostanie zmniejszony do jednego metra.

Dzielnica Soho w Londynie, fot. EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

„Sukces tych przedsiębiorstw, środki do życia tych, którzy od nich są zależni, a ostatecznie kondycja ekonomiczna całego kraju zależy od odpowiedzialnego działania każdego z nas. Nie możemy ich zawieść” – powiedział Johnson podczas piątkowej konferencji prasowej na Downing Street. Jak dodał, chce, aby ludzie „mogli bezpiecznie cieszyć się latem”. Podkreślił, że rząd nie zawaha się przywrócić restrykcji, jeśli liczba zakażeń będzie rosła, choć mają one być wprowadzane lokalnie, a nie w skali ogólnokrajowej.

Zobacz też >>> Wielka Brytania: Londyn bardziej religijny, niż reszta kraju

 

Galeria (8 zdjęć)
Zobacz także
Wasze komentarze