fot. PAP/EPA/STRINGER

Buenos Aires: procesja upamiętniająca papieża Franciszka

Sobotnie popołudnie w stolicy Argentyny, Buenos Aires. Tysiące ludzi przybyło do zubożałej dzielnicy, aby wziąć udział w wyjątkowym wydarzeniu upamiętniającym, jakim była procesja.

Młoda kobieta rozdaje kolorowe ulotki. „Dzisiaj jest o nim” – mówi, wskazując na wydrukowaną kartkę papieru. Na awersie wizerunek papieża Franciszka z promiennym uśmiechem. Na rewersie widnieje jego wezwanie: „Biedny Kościół dla biednych”. Obchody, rok po śmierci Franciszka, 21 kwietnia 2025 roku, są  współorganizowane przez Padre Toto – Ojca Toto. Miejscem spotkania jest jego kościół w zubożałej dzielnicy Villa 21-24 kwietnia. „Chodzi o to, aby dziedzictwo Franciszka przetrwało” – powiedział niemieckiej agencji  katolickiej KNA.

Potem o. Toto musi uścisnąć wiele dłoni. Są uściski i mnóstwo typowo argentyńskich pocałunków na powitanie. Z kościoła grupa jedzie minibusem do bazyliki we Flores, dzielnicy, w której urodził się i wychował Jorge Bergoglio. „Chcemy odtworzyć najważniejsze etapy jego posługi tutaj, w tej dzielnicy” – mówi o. Toto. Po przybyciu do Flores, najpierw odbywa się nabożeństwo, a następnie uroczysty lunch. Następnie rozpoczyna się specjalna procesja upamiętniająca byłego papieża.

Buenos Aires/fot. Andrea Leopardi/unsplash

Pierwszym przystankiem jest Avenida Varela 268. To dom, w którym Franciszek urodził się 17 grudnia 1936 roku, Jorge Bergoglio. Procesja kontynuuje trasę do szkoły, szpitala i – oczywiście – na zielone boisko zawodowego klubu piłkarskiego San Lorenzo, ulubionej drużyny kibica Franciszka.

Na każdym przystanku z ciężarówki z megafonem rozbrzmiewają komunikaty: „Modlimy się za wszystkich chorych, za wszystkich, którzy potrzebują pomocy medycznej. Niech ta pomoc nigdy się nie skończy” – głosi wezwanie w szpitalu Piñero, dziesięć przecznic miejsca urodzenia Franciszka. Krytyka polityki oszczędnościowej obecnego libertariańskiego prezydenta Javiera Milei jest stale obecna, implicite, między wierszami. Chce on skonsolidować mocno zadłużony budżet państwa i pobudzić gospodarkę poprzez radykalne cięcia kosztów.

Franciszek był blisko związany z peronistami, lewicową partią, która rządziła przez wiele lat, a obecnie jest w opozycji. Ich nieco kontrowersyjna organizacja młodzieżowa „La Campora” rozwieszała plakaty Franciszka wzdłuż trasy przejazdu. Widnieje tam jedno z najsłynniejszych powiedzeń papieża: „Hagan Lio”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: „Róbcie raban, walczcie o siebie, niech wasz głos zostanie usłyszany”. Wiele osób nosi przy sobie zdjęcia Franciszka. Kiedy zatrzymują się na modlitwę, trzymają je w rękach.

Wzdłuż trasy znajdują się również plakaty z napisem „Pacto Humano” (Pakt Ludzki). Przedstawiają one program obchodów, ale także opisują dziedzictwo papieża. „Franciszek zawsze stawiał ludzi na pierwszym miejscu. A zwłaszcza ubogich” – mówi o. Toto. Jego głos z trudem przebija się przez głośne bębny. Ale to mu nie przeszkadza. „To, czego doświadczamy dzisiaj, jest hołdem dla dokonań Franciszka. Pozostanie niezapomniany tutaj, w slumsach”.

fot. PAP/EPA/CHAMILA KARUNARATHNE

Pomysł na marsz zrodził się natychmiast po śmierci papieża 21 kwietnia ubiegłego roku. W katedrze archidiecezji Buenos Aires rzeczywiście odbyło się duże nabożeństwo. Papież Franciszek kierował diecezją przez długi czas, zanim został wybrany w marcu 2013 roku na następcę papieża Benedykta XVI.

Jednak dla księży ubogich, z którymi Franciszek zawsze utrzymywał kontakt telefoniczny z Rzymu, nie wydawało się to wystarczająco bliskie tym, którzy dla Franciszka stanowili duszę Kościoła. Po oficjalnym pogrzebie w Watykanie, w Buenos Aires przemaszerowali przez Flores, w dużej mierze spontanicznie i nieco niezorganizowani.

Teraz marsz ma stać się tradycją, odbywając się co roku w kwietniowy weekend. Motto widnieje na ulotce z promiennym uśmiechem Franciszka: „Niech Kościół uczyni nas wszystkich braćmi i siostrami i czuwa nad ziemią, nad naszym dachem nad głową i nad naszą pracą”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze