fot. PAP/EPA/SHAHZAIB AKBER

Indie: deklarowanie wiary chrześcijańskiej podczas spisu powszechnego może narazić na represje

W związku z trwającym w Indiach spisem powszechnym ludności, szacowanej na ponad 1,4 miliarda, niektórzy chrześcijanie stają przed delikatnym pytaniem: czy powinni otwarcie deklarować swoją wiarę, ryzykując poniesienie konsekwencji? Zwraca na to uwagę francuski portal katolicki „Tribune Chrétienne”.

Dla Raviego Kishore, chrześcijanina w trzecim pokoleniu ze stanu Andhra Pradesh, dylemat ten jest bardzo realny. Chociaż jego rodzina praktykuje chrześcijaństwo od dziesięcioleci, zdecydowała się oficjalnie zadeklarować przynależność do tzw. zarejestrowanej kasty (dalitów) w hinduizmie. Portal christianitytoday.com wyjaśnia, że ten status administracyjny zapewnia dostęp do niezbędnej pomocy publicznej, szczególnie w zakresie edukacji i zatrudnienia, której chrześcijanie z tego samego środowiska w przeciwnym razie zostaliby pozbawieni. „Wiem, że nie jestem szczery, ukrywając swoją chrześcijańską tożsamość. Ale czy naprawdę mam wybór? Czy rząd jest sprawiedliwy wobec chrześcijan dalitów?” – zwierza się mężczyzna.

>>> Górski Karabach: zburzenie katedry Matki Bożej w Stepanakercie

fot. PAP/ EPA/JAGADEESH NV

Kilkaset kilometrów dalej, w stanie Uttar Pradesh, Suraj Kumar, niedawno nawrócony, dyskretnie praktykuje swoją wiarę w małym gospodarstwie domowym. Z zawodu elektryk, obawia się, że jego chrześcijańska tożsamość utrudni mu relacje zawodowe i dostęp do niektórych kontraktów publicznych. „W mojej pracy liczą się relacje. Jeśli ludzie wiedzą, że jestem chrześcijaninem, może to zmienić ich postrzeganie” – wyjaśnia. W kontekście obowiązywania w kilku stanach tzw. przepisów antykonwersyjnych, ostrożność jest niezbędna. „Jutro mogę zostać oskarżony w jakiejś sprawie tylko dlatego, że jestem chrześcijaninem” – dodaje.

Obecny spis powszechny wprowadza, po raz pierwszy od uzyskania przez Indie niepodległości w 1947 roku, podwójną identyfikację, łączącą religię i przynależność kastową. Ta zmiana, choć ma na celu udoskonalenie polityki publicznej, rodzi poważne wątpliwości wśród mniejszości religijnych. Chrześcijanie, którzy oficjalnie stanowili 2,3% populacji w ostatnim spisie powszechnym z 2011 roku, w rzeczywistości mogą być liczniejsi. Wielu obserwatorów uważa, że liczby te są zaniżone z powodu wymuszonych wyborów dokonywanych przez niektórych wierzących. Kwestia ta jest szczególnie drażliwa dla chrześcijan ze społeczności dalitów. Zgodnie z prawem indyjskim, korzyści związane z niższym statusem kastowym przysługują jedynie hinduistom, sikhom i buddystom. Konwersja na chrześcijaństwo lub islam skutkuje utratą tych praw, choć rzeczywistość społeczna pokazuje, że dyskryminacja kastowa utrzymuje się poza przynależnością religijną. W obliczu tej sytuacji niektórzy liderzy chrześcijańscy domagają się, aby chrześcijanie mogli deklarować zarówno swoją wiarę, jak i pochodzenie społeczne bez ponoszenia kar.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze