fot. z arch. Konrada Nycza
Kazachstan: Betlejem na Fiodorowce [FOTOREPORTAŻ/MISYJNE DROGI]
Mieszkamy w jednej z najuboższych i najbardziej zapomnianych dzielnic na obrzeżach Karagandy. Właśnie tutaj, cztery lata temu, Bóg posłał naszą rodzinę na misje: moją żonę Hannę, mnie i piątkę naszych pociech: Anielę (8 l.), Jadzię (6 l.), Marysię (4 l.), Kazika (1,5 r.) oraz Józefa, który niedługo się urodzi.
To miejsce naznaczone historią. W Karagandzie i jej okolicach żyje wielu potomków polskich zesłańców. To dzięki nim lokalna parafia katolicka powstała i prężnie działa, dając świadectwo wiary w państwie zdominowanym przez inne wyznania. Jest to jedyna parafia w Kazachstanie, w której w każdą niedzielę jedna z mszy jest odprawiana w języku polskim.

Kościół polskim sercem Kazachstanu
Statystyki religijne są wymowne. 70% mieszkańców Kazachstanu to muzułmanie, 17% to chrześcijanie prawosławni, katolicy stanowią za-ledwie około 0,07% społeczeństwa. Dlatego w trakcie naszych świąt Bożego Narodzenia nie dzieje się nic specjalnego w przestrzeni publicznej. 25 i 26 grudnia to normalne dni pracy. Jedyną ostoją i wyjątkiem bożonarodzeniowej tradycji w tej części miasta, czyli Fiodorowce, jest nasza parafia prowadzona przez polskich zakonników – marianów. Dzięki obecności potomków zesłańców, którzy są strażnikami polskiej tożsamości i tradycji, Boże Narodzenie jest tu wyjątkowo zaakceptowane i dosyć mocno przeżywane. Przygotowania do świąt rozpoczynamy od rorat. To wyjątkowy czas. Msze poranne w połowie grudnia odbywają się często przy panujących na dworze –30°C. Roraty poprzedza jutrznia, a po mszy wszyscy spotykamy się na wspólnym śniadaniu w kawiarence parafialnej. O to dba nasz proboszcz, o. Grzegorz Burdyński MIC, wspierany przez dwie starsze misjonarki, nasze „misyjne babcie” z ekipy misyjnej. To one tworzą atmosferę ciepła, które jest tak potrzebne w mroźnym klimacie.

Znaczenie Nowego Roku
Choć w sklepach i na ulicach Karagandy panuje umiarkowana atmosfera świąteczna, jej charakter jest inny niż w Polsce. W krajach postsowieckich, w tym w Kazachstanie, bardzo mocno świętuje się Nowy Rok. Wszystkie zachodnie, popkulturowe symbole i ozdoby świąteczne (choinki, renifery, mikołaje, bałwanki, aniołki, piosenki z dzwoneczkami) traktuje się tutaj jako ozdoby noworoczne.

W większości tutejszych rodzin – także katolickich – to kolacja noworoczna jest takim odpowiednikiem naszej polskiej wigilii. To jest bardzo rodzinne, podniosłe wydarzenie z obfitym posiłkiem, prezentami i długim biesiadowaniem. Kolacje wigilijne w rodzinach katolickich naszej parafii również są obecne, ale nie tak powszechnie i nie są tak mocno osadzone w rodzinnej tradycji.

Lekcja małego Betlejem
Marianie prowadzą przy parafii świetlicę środowiskową, tzw. Oratorium Dobrego Pasterza. Nasza rodzina, oprócz posługi we wspólnocie neokatechumenalnej, aktywnie włącza się też w jej działalność. Do świetlicy przychodzą dzieci z całego rejonu, często te z najbiedniejszych rodzin. Oprócz pomocy w odrabianiu lekcji, zabawy i wsparcia psychologicznego, dostają tam ciepłe obiady.

To właśnie w świetlicy, tuż przed świętami, organizuje się nasze parafialne spotkanie wigilijne. Jest to lekcja i katecheza w jednym. Zakonnicy uczą dzieci tradycji Bożego Narodzenia: dzielenia się opłatkiem, śpiewania kolęd i wspólnego posiłku. Dla wielu z nich jest to jedyna szansa, by doświadczyć ducha Wigilii Bożego Narodzenia.
Smaki Polski
Nasza domowa wigilia jest zazwyczaj skromna. Nie lubimy za bardzo gotować, ale zawsze staramy się odtworzyć ciepło i smaki, które znamy z Polski.

Na naszym stole nigdy nie brakuje najważniejszych, polskich akcentów kulinarnych: barszczu z uszkami, ryby, makowca, sałatek i innych potraw. Mamy też pomoc z klasztornej kuchni, bo o. Grzegorz jest świetnym kucharzem i zawsze wspiera nas jakimiś daniami. Wieczerzę spędzamy w najbliższym, rodzinnym gronie. Raz organizowaliśmy ją z zakonnikami, raz przyjechali do nas rodzice, a raz były z nami misjonarki świeckie, z którymi jesteśmy tu w ekipie posłani na misje.

Wywodzimy się z Podbeskidzia, bliska jest nam więc małopolska tradycja. Dlatego prezenty pod choinkę przynosi u nas Aniołek. Często przed świętami ktoś z Polski przylatuje do Kazachstanu, więc zawsze organizujemy z tą osobą przesyłki z prezentami dla naszych dzieci od ich dziadków.
Betlejem pełne ludzi
Wieczorem, po kolacji wigilijnej, idziemy na pasterkę. To centralny punkt obchodów. Przed samą mszą my i nasze dzieci bierzemy udział w scence bożonarodzeniowej, którą przygotowujemy razem z dziećmi ze świetlicy i pod kierownictwem wychowawcy. Pasterka jest jedną z niewielu mszy w roku, która gromadzi prawie całą parafię. Na zwykłych mszach niedzielnych mamy w sumie 50-60 osób, ale na pasterce pojawia się ich nawet cztery razy więcej.

Niestety, pierwszy i drugi dzień świąt obchodzony jest już skromnie. Są to normalne dni pracy, więc w świątecznych mszach uczestniczą już tylko zazwyczaj najstarsi parafianie.
Kolęda i światło Karagandy
Nasz czas świąteczny staramy się maksymalnie wydłużyć i celebrować. Cała nasza ekipa misyjna spędza wspólny czas na obiedzie w klasztorze marianów. W powszednie dni śpiewamy kolędy, kolędy też puszczamy wieczorami do snu naszym dzieciom, a w jedną wybraną niedzielę robimy mały koncert polskich kolęd, w kawiarence, po niedzielnych mszach świętych.

Mimo że Karaganda jest miastem szarym i industrialnym, w okresie świątecznym jest pięknie oświetlona… noworocznie. W czasie świątecznym wybieramy się też po zmroku na spacery do centrum miasta. Ten blask, choć komercyjny i związany z Nowym Rokiem, i tak przypomina nam o Świetle, które przyszło na świat.
>>>Tekst pochodzi z „Misyjnych Dróg”. Zamów prenumeratę<<<
Nasze karagandzkie Betlejem to dom otwarty. Dom, w którym mimo mrozu, trudności i kulturowej obcości, rodzi się i trwa wiara przekazywana z pokolenia na pokolenie. To w tych małych, misyjnych domach, w rodzinach i świetlicach dokonuje się cud, który co roku przeżywamy na nowo: Jezus naprawdę jest Emmanuelem – Bogiem z nami.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Z sercem dla Wschodu – o misji i wsparciu Kościoła w Kazachstanie
Kazachstan: budują parafię nie z cegieł. Polsko-honduraskie małżeństwo na misji [MISYJNE DROGI]
W najbiedniejszej dzielnicy miasta. Rodzina, która wyjechała na misje do Kazachstanu [MISYJNE DROGI]






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny