Fot. pixabay

Mongolia: zaskakujące owoce ewangelizacji

Z powodu obostrzeń sanitarnych w Mongolii nie można było pójść do kościoła. Wierni mogli uczestniczyć w uroczystościach wielkanocnych jedynie za pośrednictwem Internetu. „Nie chcieliśmy stracić kontaktu z ludźmi, dlatego zorganizowaliśmy transmisje Triduum” – powiedział wikariusz apostolski Ułan Bator.

Bp Giorgio Marengo zaznaczył, że w Mongolii jest zaledwie osiem parafii i 1300 katolików. Choć działalność apostolska w tym kraju rozpoczęła się zaledwie 29 lat temu to jej owoce są zaskakujące.

>>> Mongolia: święta pod szczególnym nadzorem

„W tym czasie rozumiemy bardzo dobrze wprowadzone ograniczenia, jednak trzeba pamiętać, że Mongolia to kraj pięć razy większy od Włoch, ale ma niewiele ponad 3 miliony mieszkańców. Dlatego duszpasterzom nie jest łatwo opiekować się tą małą trzódką w warunkach pandemicznych, choć robią to z wielką kreatywnością. Stworzyliśmy m.in. katechezy dopasowane do obecnej sytuacji. Są one organizowane w grupach pięcioosobowych, co jest maksymalną dopuszczalną liczbą w czasach ograniczeń i opierają się na tekstach pisanych i filmach wideo, które są przesyłane do poszczególnych katechistów – powiedział papieskiej rozgłośni bp Giorgio Marengo.

>>> Mongolia. Grzech jak ciężki kamień [MISYJNE DROGI]

– Tę kreatywność mamy we krwi, bo dopiero od 29 lat Kościół w Mongolii może działać jawnie. Wcześniej w kraju przez siedemdziesiąt lat panował reżim komunistyczny. Nasz Kościół przypomina trochę ten opisany w Dziejach Apostolskich. Ponieważ jesteśmy na początku drogi, na etapie pierwszego głoszenia Ewangelii, otoczeni innymi religiami”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Wybrane dla Ciebie

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze