Omonowcy z pałkami i w mundurach, ona z ikoną Matki Bożej w ręce
Nabożeństwa modlitewne rozpoczynały się wszędzie od adoracji Najświętszego Sakramentu, a główną ich częścią była msza św., sprawowana w intencji Kościoła na Białorusi i całego kraju. Do modlących się dołączył również abp Kondrusiewicz. Podziękował im za tę „tak bardzo aktualną inicjatywę wspólnej modlitwy”, dodając, że chociaż nie może być z nimi fizycznie na miejscu, to „duchem i sercem jestem razem z wami, dzieląc troskę o przyszłość naszego kraju i Kościoła, w którego życiu odgrywacie szczególną rolę”. – Do pandemii koronawirusa doszedł obecnie bardzo ostry i groźny problem kryzysu społeczno-politycznego, który przeradza się w swoistą pandemię obywatelską ze swymi ofiarami, które ucierpiały fizycznie i duchowo – stwierdził metropolita mińsko-mohylewski. Przypomniał i podkreślił, że przyczyną każdego zła jest grzech, to znaczy życie niezgodne z prawem Bożym, prowadzące do zerwania ze Stwórcą i z bliźnim i wywołujące różne konflikty.
>>> Białoruś: władze bez wyjaśnienia zakazały posługi polskiemu proboszczowi
Arcybiskup zwrócił uwagę, że przez trzy kolejne pokolenia Białoruś przeżyła długi okres ateizacji, który nie minął bez śladu. – Otrzymawszy wolność na początku lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia, w istocie nie wiedzieliśmy, w jaki odpowiedni sposób ją przeżywać. Nie do końca uświadamialiśmy sobie, że wolność to nie tylko dar, ale też odpowiedzialność, przede wszystkim przed Bogiem, z czego wynika też odpowiedzialność przed człowiekiem i społeczeństwem – zauważył przewodniczący episkopatu białoruskiego. Wyjaśnił, że „jeśli będziemy w sposób odpowiedzialny odnosić się do prawa Bożego, to na tej podstawie będziemy w stanie pomyślnie budować stosunki międzyludzkie i szczęśliwe społeczeństwo”.
Mówiąc o roli osób konsekrowanych w procesie nawrócenia i życia zgodnie z przykazaniami Bożymi, abp Kondrusiewicz zaznaczył, że „jesteście powołani do stawania się ewangelicznymi »światłem i solą«” we współczesnym świecie, pozbawionym duchowości. – W tym przełomowym okresie naszej historii zwracam się do was z gorącą prośbą: modlitwą i, posługą w duchu swych charyzmatów i świadectwem życia konsekrowanego oświetlajcie światłem ewangelicznym Białoruś a ewangeliczną solą strzeżcie jej od zepsucia moralnego, aby budowała ona swoją przyszłość na niezmiennych wartościach duchowych, co stanowi gwarancję pokojowego współistnienia i pomyślnego rozwoju społeczeństwa – życzył przewodniczący episkopatu Białorusi. Po liturgii i modlitwach osoby zakonne z różnych wspólnot i zgromadzeń wymieniały się przemyśleniami na temat posługi, pełnionej w miejscowym Kościele. Wyrażano radość, że po długiej przerwie, spowodowanej trudną sytuacją epidemiczną, zakonnice i zakonnicy znów mogą się wspólnie modlić. Spotkania te pokazały, że obecna niełatwa sytuacja nie osłabiła Kościoła, lecz pomogła chrześcijanom jeszcze bardziej zjednoczyć się w duchu modlitwy i wiernej służby Bogu i bliźnim.
Protesty po zatrzymaniu opozycjonistki
Funkcjonariusze sił specjalnych milicji OMON, a także ludzie w maskach i bez znaków rozpoznawczych masowo zatrzymywali we wtorek wieczorem uczestników pokojowego protestu w Mińsku. W tym czasie przez centrum Mińska nie niepokojeni przez nikogo defilowali zwolennicy władz. Funkcjonariusze OMON-u i ludzie w zielonych kombinezonach i maskach rozpędzili uczestników marszu, którzy szli Prospektem Maszerowa. Z relacji świadków i nagrań wideo wynika, że brutalne zatrzymania odbywały się bez planu. „Chwytali wszystkich jak leci” – napisały Naviny.by. Zatrzymywano również kobiety, które próbowały zasłaniać mężczyzn. Wcześniej do zatrzymań, w tym kobiet, doszło na Rynku Komarowskim. Na Komarowce i Prospekcie Maszerowa było co najmniej kilkaset osób. Jeszcze w kilku miejscach Mińska odbyły się mniej liczne akcje, których uczestnicy wyrażali poparcie dla „porwanej” we wtorek Maryi Kalesnikawej z opozycyjnej Rady Koordynacyjnej. Rano została ona zatrzymana na białorusko-ukraińskiej granicy i obecnie nie jest znane miejsce jej pobytu. Według współpracowników ludzie z białoruskich służb próbowali zmusić Kalesnikawą do wyjazdu z kraju, jednak zniszczyła ona swój paszport, by do tego nie dopuścić.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
Zobacz także |
Wasze komentarze |