„Mogę się za Ciebie pomodlić”

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Zauważyliśmy w jednej warszawskiej kawiarni. Przeczytajcie napis na nalepce, którą ten chłopak ma na plecaku.

Z tego, co można przeczytać w internecie, nie jest to indywidualny pomysł tego chłopaka, ale naszywka, którą można kupić i nosić ze sobą. Co o tym myślicie? Nam się bardzo podoba! Modlitwa ma ogromną siłę: siłę zmiany, siłę jednoczenia!

Może sami macie taką naszywkę? Albo znacie ludzi, którzy ją noszą? Może też kogoś z nią widzieliście?

Jesteś gotów do świadectwa czynnej miłości?
Jesteś głęboko przekonany w skuteczność modlitwy?
Nie wstydzisz się swojej wiary?
(ze strony Ruch Światło-Życie Archidiecezji Warszawskiej)

Każdy, jeśli pozytywnie odpowie sobie na powyższe pytania, mógł się poczuć zaproszonym do dołączenia do „Modlitewnego Oddziału Wolnych Strzelców”. Inicjatywa powstała w Krakowie w środowisku (wspólnoty) Banity. Wystarczy przypiąć naszywkę „Jeśli chcesz mogę się za ciebie pomodlić” w widocznym miejscu i być gotowym do modlitwy lub rozmowy.

Jak się to zaczęło?
Na jednym ze spotkań oazy, ktoś miał taką naszywkę. Ktoś inny zrobił jej zdjęcie i umieścił na Facebooku. Pod zdjęciem pojawiło się kilka próśb o modlitwę. Skontaktował się też właściciel torby. Wieść rozeszła się lotem błyskawicy i tego samego roku na Przystanku Jezus wspólnota „Woda Życia” zamówiła 100 sztuk tych naszywek, aby mogli je nosić ewangelizatorzy na polu Woodstocowym. Kacper – który nosi naszywkę mówi – że po 2 tygodniach od noszenia naszywki, zaczepiła go jedna kobieta, powiedziała: „pomódl się za mnie bo mam ciężki tydzień”. To jednak działa!

Zdarza się, że zapominamy, że modlitwa jest oddechem nowego człowieka i wielkim przywilejem. Dodatkowo zdarza się, że chrześcijanin traktuję ją „po macoszemu” jako „zło konieczne” albo uciążliwy obowiązek. Musimy mieć pewność, że modlitwa ma moc, bo jest rozmową z Bogiem mocnym i dobrym. A ta pewność nie może pozostać tylko w teorii, musi znaleźć swoje odbicie w codzienności. Nie mogą już słowa „pomodlę się za ciebie” być synonimem bezradności i nie mogą być przez nas wypowiadanie jak już wszystkie inne opcje się wyczerpią. Od modlitwy się zaczyna – modlitwy uwielbienia i dziękczynienia. Stąd chrześcijanin modli się za braci niezależnie czy jest o to proszony czy nie. Ale modlitwa wstawiennicza ma swoje miejsce i siłę!

„Mogę się za Ciebie pomodlić”
6 (100%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze