ks. Wojciech Wójtowicz, fot. episkopat.pl

Nie żyje ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.
To strata dla Kościoła w Polsce – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski po tragicznej śmierci ks. Wojciecha Wójtowicza, przewodniczącego Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych oraz rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie.

Ks. Wojciech Wójtowicz, rektor koszalińskiego seminarium, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych, zginął 13 stycznia wieczorem w wypadku samochodowym. Do zdarzenia doszło na drodze wojewódzkiej nr 206 między Polanowem, a Nacławiem, niedaleko Koszalina. Ksiądz Wojciech miał 44 lata.

Ks. dr Wojciech Wójtowicz urodził się 12 marca 1976 roku w Miastku. Święcenia prezbiteratu przyjął 2 czerwca 2001 roku. Jako wikariusz pracował w parafii pw. św. Kazimierza w Koszalinie. Po trzech latach posługi został przez biskupa oddelegowany na studia teologiczne na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Ukończył je pracą doktorską w roku 2010. Po powrocie ze studiów był m.in. duszpasterzem akademickim w Koszalinie oraz wykładowcą teologii fundamentalnej w diecezjalnym Wyższym Seminarium Duchownym. 1 lipca 2013 roku został jego rektorem. Wykładał także w Instytucie Teologicznym w Koszalinie.

fot. YouTube

Zmarły kapłan był cenionym rekolekcjonistą, kierownikiem duchowym i teologiem. We wrześniu 2017 roku ks. dr Wojciech Wójtowicz został wybrany na przewodniczącego Konferencji Rektorów Wyższych Seminarium Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych.

O śmierci ks. Wojciecha Wójtowicza, mówi bp Edward Dajczak:

Dotarła do nas tragiczna wiadomość o śmierci ks. Wojciecha Wójtowicza. Zginął człowiek, który był dla diecezji kimś więcej niż rektorem seminarium. Teologicznie, osobowościowo i pod każdym innym względem, był księdzem niezwykłej wartości. Boli nas bardzo ta śmierć, która przyszła o wiele za wcześnie. Ufamy jednak, że jego życie w Bogu, którego głosił z taką determinacją i pięknem słowa, będzie szczęśliwe. Niech odpoczywa w pokoju. Modlę się także za mamę śp. Księdza Rektora, za rodzeństwo i wszystkich jego bliskich.

Zobacz także
Wasze komentarze