fot. PAP/EPA/JEREMY NG AUSTRALIA AND NEW ZEALAND OUT

Niemcy: Polka wśród osób, które muszą opuścić kraj, po propalestyńskich protestach

Czwórka młodych ludzi – Katarzyna z Polski, Roberta i Shane z Irlandii oraz Madison z USA – wzięła udział w propalestyńskich protestach w stolicy Niemiec. Teraz, zgodnie z nakazem władz Berlina, mają opuścić Niemcy – pisze portal tygodnika „Spiegel”.

„Czwórka młodych ludzi przyjechała do Berlina w ostatnich latach, być może żeby studiować lub pracować w barze karaoke”. Łączyło ich to, że byli zaangażowani w propalestyńskie środowisko i publicznie o tym informowali. – zauważył „Spiegel”. 24 października 2024 r. wzięli udział w blokadzie Wolnego Uniwersytetu (FU). W związku z tym zostali tymczasowo zatrzymani. Blokada przyciągnęła wówczas uwagę całego kraju – przypomniał portal. Około 20 osób wyrządziło rozległe szkody materialne, pomazało ściany graffiti i nękało pracowników uniwersytetu. Do incydentów doszło na tle wojny w Strefie Gazy, która rozpoczęła się po tym, jak palestyńscy terroryści z Hamasu zaatakowali Izrael – czytamy.

Grozi im deportacja

Według informacji „Spiegla” berlińska prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie czterech osób pod zarzutem poważnego naruszenia porządku publicznego. „A to nie wszystko. Władze Berlina wydały niedawno nakazy wyjazdu całej czwórki”. Zagraniczni aktywiści muszą opuścić Niemcy do 21 kwietnia, głównie z powodu ich udziału w blokadzie FU. W przeciwnym razie grozi im deportacja – informuje „Spiegel”.

Obrazek poglądowy/fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN

Berliński prawnik Alexander Gorski i jego kancelaria reprezentują oskarżonych. Gorski ostro skrytykował te decyzje. Jego klienci nie zostali skazani. Z reguły w podobnych przypadkach warunkiem wydalenia jest kilkuletni wyrok więzienia.

„Jest to stosowane na przykład w celu zapewnienia, że przestępcy nie będą mogli wrócić po odbyciu kary” – cytuje prawnika „Spiegel”.

Gorski wątpi, czy obecne decyzje zostaną utrzymane w mocy. Odwołuje się od nich.

„Jestem optymistą, że sąd administracyjny dokładnie przeanalizuje sprawę i dojdzie do tego samego wniosku: że decyzje są niezgodne z prawem” – mówi.

Prawnik dodał, że „to wszystko oznacza niesamowity stres dla moich klientów. Mieszkają w Berlinie od lat i całe ich życie koncentruje się w tym miejscu. Są bardzo przestraszeni”.

Thomas Oberhaeuser, szef komisji prawa migracyjnego w Niemieckiej Izbie Adwokackiej, powiedział gazecie „Financial Times”, że troje oskarżonych z obywatelstwem UE ma duże szanse na powodzenie w procesie sądowym ze względu na prawo do swobodnego przemieszczania się. „Bardzo trudno jest wydalić obywateli UE”, powiedział Oberhaeuser. Jest całkiem możliwe, że spór prawny będzie się przeciągał – zauważył „Spiegel”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze