Na zdjęciu archiwalnym z grudnia 1974 r. Wojciech Młynarski podczas występu w kabarecie Dudek.

O. Dostatni: dla Młynarskiego najważniejsze było poczucie humoru

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Dla Wojciecha Młynarskiego najważniejszego było poczucie humoru, uważał, że jego brak jest niewybaczalny – podkreślił dominikanin, o. Tomasz Dostatni, który wygłaszając homilię podczas uroczystości pogrzebowych stwierdził, że Młynarski jest już „na wczasach wieczystych”.

„Tyle nas ile w drugich – powiedział ktoś kiedyś. Dlatego ja zapytałem najbliższych jakim był Wojciech Młynarski. I usłyszałem: dla taty najważniejsze było poczucie humoru, klasa i styl. Mówił nam, że myślenie ma przyszłość, że najgorsze, co może się przytrafić to nędza umysłowa i moralna. Że nie cierpiał tandety, chamstwa, blichtru, bylejakości, amatorki. Cenił prostotę i kochał +prawdziwków+ – z nimi lubił zawsze rozmawiać” – mówił o. Dostatni.

Dominikanin nawiązując do popularnego w latach 60. utworu Młynarskiego „Jesteśmy na wczasach” powiedział, że zmarły artysta jest już „na wczasach wieczystych”. „Umiłowanie słowa, poezja, stylowość, inteligencja i humor, żart – takim my go zapamiętamy” – dodał duchowny.

W kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie trwają uroczystości pogrzebowe Wojciecha Młynarskiego – poety, autora i wykonawcy piosenek, artysty kabaretowego. W uroczystościach – poza najbliższymi krewnymi zmarłego artysty – biorą udział również m.in. b. prezydent Bronisław Komorowski z małżonką Anną, aktorki Maja Komorowska, Ewa Wiśniewska, Hanna Śleszyńska, Zofia Merle, satyryk Jacek Fedorowicz, reżyser i aktor Andrzej Strzelecki, kompozytor Jerzy Derfel. Wojciecha Młynarskiego żegnają również sympatycy jego twórczości, wielu mieszkańców Warszawy.

Po mszy prochy zmarłego zostaną odprowadzone do Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach.

O. Dostatni: dla Młynarskiego najważniejsze było poczucie humoru
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze