Fot. Donald Martinez/unsplash
O tym zapominamy w rozwoju duchowym [FELIETON]
Kiedy chcemy zmienić swoje życie i zbliżyć się do Pana Boga, zaczynamy przyglądać się naszym nawykom. Często dostrzegamy wtedy, że brakuje nam modlitwy, czytania słowa Bożego, może wybaczenia w relacji z drugim człowiekiem. Jest jedna rzecz, o której zdarza nam się zapomnieć, a która była podstawą życia chociażby wielu świętych.
„Cóż więc mamy czynić?” – pytają Jezusa tłumy w 3 rozdziale Ewangelii wg św. Łukasza. To pytanie zadają po wcześniejszych słowa Chrystusa, które wzywały do nawrócenia. To również nasze pytanie do Boga. „Dobrze, chcę się nawrócić, ale co mam robić?”. Jezus odpowiada: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni” (Łk 3,11). Rada, której udziela Jezus, jest bardzo konkretna. Chodzi o spotkanie potrzebującego, biednego człowieka i podarowanie mu ubrania, żywności, pieniędzy. Ciekawe, że to właśnie od tego poleca nam Jezus zaczynać swoje nawrócenie.
Takie z pozoru proste gesty bywają niełatwe. Jest kilka rzeczy, które mogą stanąć nam na drodze, a są związane z naszym poczuciem sprawiedliwości, oceną drugiego człowieka czy przywiązaniem do posiadania. Pan Jezus zaprasza nas, żebyśmy porzucili te myśli. Nawet niewielka pomoc okazana biednemu może bardziej odmienić jego życie, niż sobie to wyobrażamy – poprzez przywrócenie nadziei. Ta niewielka pomoc może bardziej odmienić moje życie, niż to sobie wyobrażam – poprzez spotkanie Chrystusa w cierpiącym i puszczenie kurczowo przeze mnie trzymanego portfela czy dobra, tak jakby było w nim coś, na czym się w życiu opieram.
>>> Leon XIV w Dilexi te: nie można oddzielać wiary od miłości do ubogich

O miłości do ubogich pisze Leon XIV w swojej pierwszej adhortacji apostolskiej Dilexi te, kontynuując tym samym dzieło swego poprzednika Franciszka. Papież zwraca uwagę na potrzebę przemiany w nas samych. „Konkretnemu zaangażowaniu na rzecz ubogich powinna towarzyszyć zmiana mentalności, która może wpłynąć na poziom kulturowy. Iluzja szczęścia, które wynika z dostatniego życia, popycha bowiem wiele osób do postrzegania egzystencji w kategoriach gromadzenia bogactwa i osiągania sukcesu społecznego za wszelką cenę…” – pisze papież.
Być może niejednokrotnie zdarzyło nam się przyłapać samych siebie na życiu w tej „iluzji szczęścia”, jak pisze papież. Nasza wiara podpowiada nam, że w twarzach ubogich możemy odnaleźć twarz Chrystusa. To zresztą nie jest jedynie ładna metafora, ale część nauki Kościoła. W dokumencie Lumen gentium, uchwalonym przez Sobór Watykański II, znajdują się słowa o tym, że Kościół stara się ulżyć ubogim w niedoli i „w nich usiłuje służyć Chrystusowi”. Wychodząc do ubogich, możemy naprawdę budować naszą relację z Jezusem. Chociaż internet poprzez zorganizowane zrzutki bardzo ułatwił nam pomaganie potrzebującym, to jednak nic nie zastąpi spotkania z ubogim w świecie rzeczywistym. Możemy w życiu dokonywać wielkich, spektakularnych czynów, ale nigdy nie wiemy, czy może niewielki gest, przejaw miłości wobec tego, który nie może nam się odwdzięczyć, nie otworzy nam drogi do zbawienia.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Ponad 370 ton żywności zebrała Caritas Polska podczas zbiórki „Tak. Pomagam!”
Rekolekcje adwentowe w schronisku dla mężczyzn w kryzysie bezdomności
W Sydney trwa żałoba. Leon XIV przekazał telegram [+GALERIA]





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny