Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii pw. św. Floriana w Krakowie, fot. misyjne.pl

Okno papieskie, o którym wie niewielu [ZDJĘCIA]

6 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Gdy myślimy o Janie Pawle II i o Krakowie, to najczęściej przed oczami mamy Franciszkańską 3. To oczywiście okno papieskie i krakowski dom biskupi. To tam zbierali się wierni w czasie papieskich pielgrzymek do Ojczyzny i po jego śmierci. Jest jeszcze jednak jedno okno, które jest bardzo związane z papieżem, a dokładniem z Karole Wojtyłą – księdzem, wikarym i duszpasterzem młodych…

To okno plebanii przy parafii świętego Floriana w Krakowie (przy ulicy Warszawskiej, nieopodal Placu Matejki, blisko Starówki i Dworca Głównego). Tam przez dwa lata (od sierpnia 1949 do sierpnia 1951 r.) pracował jako wikariusz ks. Karol Wojtyła. Już jako papież w 1999 r. nadał kościołowi św. Floriana tytuł bazyliki mniejszej, a odwiedził to miejsce podczas pielgrzymki w 2002 r. To tam, od jego czasów, działa duszpasterstwo młodzieżowe. Od Dnia Papieskiego możemy oglądać wystawę jemu poświęconą.

Zdjęcie: kościół pw. św. Floriana w Krakowie, fot. Wikipedia

Niespodziewany dar od papieża
Szczególną okazją do powrotu do dawnej parafii była uroczystość poświęcenia dzwonów (w 1964 r.). Tu pojawia się pytanie, jak to możliwe, że parafia, która historią sięga XII w., nie miała dzwonów? Owszem, miała, jeszcze z XVIII w. Te zabytkowe miały być jednak skonfiskowane w czasie I wojny światowej. Wtedy udało się je wybronić. Nie udało się tego powtórzyć w czasie II wojny światowej. Interweniował wtedy sam abp Adam Sapieha. Kościół w pewnym sensie je odzyskał nieco później, i to za sprawą arcybiskupa Mediolanu, kard. Giovanniego Montiniego, późniejszego papieża Pawła VI. Sam proboszcz parafii Florian, ks. Tadeusz Kurowski, pisał w tej sprawie do biskupa Mediolanu właśnie. I to dzięki niemu zamówiono nowe dzwony w wytwórni Carlo Ottolina w Seregno. W międzyczasie, niespodziewanie, zmarł papież, a jego następcą został… biskup Mediolanu. Już jako papież ofiarował dzwony krakowskiej parafii (jako dar diecezji mediolańskiej). Ich poświęcenia dokonał były wikary tej parafii, wtedy już arcybiskup Wojtyła. Zdjęcia z tych uroczystości są na wystawie. Niestety, sam proboszcz, który o dzwony zabiegał, zmarł dwa tygodnie przed uroczystością. Parafianie wierzą, że ich bicie słyszał na górze.

Jakie stopnie miał student Wojtyła? Jakie pantofle nosił ksiądz Wojtyła?
W kolejnej gablocie zobaczyć można bardzo cenne dokumenty Karola Wojtyły z czasów jego studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zachowany jest między innymi życiorys i karta wpisowa na I rok studiów. Są też oceny, które zdobył w czasie nauki. Co tu dużo mówić – był prymusem. W parafialnym muzeum są kopie, oryginały w posiadaniu Uniwersytetu Jagiellońskiego i Kurii Metropolitalnej.

Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii św. Floriana w Krakowie, fot. misyjne.pl

Dlaczego młodzież u Floriana?
Pierwotnie duszpasterstwo akademickie Krakowa było skoncentrowane wokół kolegiaty św. Anny. Po II wojnie światowej szkolnictwo wyższe w tym mieście się jednak rozrosło. Była Akademia Muzyczna, Politechnika Krakowska i Akademia Sztuk Pięknych. Potrzeba było nowego silnego ośrodka duchowego rozwoju dla studentów. Takim miejscem – pod przewodnictwem księdza Wojtyły – stała się parafia św. Floriana. Na wystawie można zobaczyć fragmenty wystąpień, które młodzież kierowała do księdza Wojtyły podczas ich spotkań i w czasie uroczystości jego pożegnania z parafią. Zobaczyć można też zdjęcia z sakry biskupiej Karola Wojtyły (udzielał jej abp Eugeniusz Baziak). Pokazano także zdjęcia z sakramentu bierzmowania, którego głuchoniemym udzielił bp Karol Wojtyła.

Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii św. Floriana w Krakowie, fot. misyjne.pl

Łyżka i pantofle papieża
W drugiej części wystawy zobaczymy ornat skrzypcowy używany przez kardynała Wojtyłę.

Jest też zabytkowy krzyż, który stał w nawie głównej (teraz wystawiany jest tylko przy specjalnych okolicznościach). Są też ampułki, z czasów, gdy ks. Wojtyła był wikarym. Oprócz dewocjonaliów związanych można podziwiać też zabytkowe relikwiarze i pacyfikał z relikwiami świętego Floriana z XIX w., relikwiami Krzyża Świętego i relikwie świętego Walentego (to jedyna krakowska parafia, które je posiada). Są też relikwie św. Jana Kantego, który pełnił funkcję kantora przy kapitule działającej przy parafii św. Floriana do XVIII w. Wtedy została skasowana po reformie Akademii Krakowskiej przeprowadzonej przez Hugona Kołłątaja i przywrócona dopiero w 2011 r. Oprócz wcześniej wspomnianego ornatu największe zainteresowanie zwiedzających wzbudza zestaw naczyń, które ks. Karol wykorzystywał podczas wyjazdów z młodzieżą. Są dwie piuski: biała piuska papieska oraz purpurowa – kardynalska. Jest także pektorał, pantofle papieskie oraz zestaw sztućców wykorzystywanych w czasie papieskich pielgrzymek do Polski.

Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii św. Floriana w Krakowie, fot. misyjne.pl

Oprócz osobistych pamiątek związanych z księdzem, kardynałem i papieżem są też ważne pamiątki  historyczne i kościelne. To między innym księgi liturgiczne z XVII i XVIII w. pochodzące z krakowskiej oficyny wydawniczej, jedne z najstarszych ksiąg liturgicznych wydanych w czasach potrydenckich w Polsce. Zwrócić uwagę należy na treść – bogactwo śpiewów ku czci Floriana i bogatą formę oprawy tych ksiąg.

Ornat z dnia zamachu
Eksponatem, przy którym trzeba się zatrzymać, jest ornat. Został wykorzystany podczas odprawiania Mszy św. 13.05.1981 roku – czyli w dniuzamachu na papieża. Nie jest to ornat, który sam papież miał na sobie, ale był używany w czasie Mszy św. w Watykanie, odprawionej dla Polaków. Do Watykanu przyjechała wtedy grupa pielgrzymów „z Floriana”. Uczestniczyli oni w audiencji na Placu św. Piotra w czasie tych tragicznych wydarzeń. Sam ornat jest widoczny na zdjęciach z tamtego dnia.

Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii św. Floriana w Krakowie, fot. misyjnepl

Dziadek Karola
W przyparafialnym muzeum zachowane są zdjęcia z pielgrzymki jubileuszowej papieża-Polaka do Ojczyzny z 2000 r. Są też zdjęcia z  odwiedzin Jana Pawła II w swojej byłej parafii oraz jego słowa, które skierował do znajomych. Mówił wtedy o wielkim doznaniu, jakim była możliwość powrotu, po latach, do parafii. To w tej parafii – za sprawą ks. Wojtyły – powstał zespół wykonujący chorał gregoriański. Zaangażowani w niego byli studenci Politechniki i Akademii Sztuk Pięknych.

Zdjęcie: fragment wystawy przy parafii św. Floriana w Krakowie, fot. misyjne.pl

Na wystawie mieszają się więc pamiątki – nazwijmy je – „oficjalne” z tymi typowo prywatnymi. I jedne, i drugie są bardzo ciekawe. Na przykład w parafialnej księdze zgonów widnieje nazwisko Feliksa Kaczorowskiego. To dziadek Karola Wojtyły. Obok jest też jego córka, czyli matka Karola Wojtyły. Znajdziemy również listy, które krążyły między parafią a Watykanem w czasach, gdy ksiądz Wojtyła był już papieżem Janem Pawłem II. Duchowni pracujący u św. Floriana zapewniali papieża o modlitwie w intencji Jego posługi, pamiętali o życzeniach w dniu imienin. Papież z kolei odpisywał im, dziękując zapewniał o pamięci o swojej dawnej parafii w ukochanym Krakowie.

Wystawa jest czasowa. Ma być czynna przez tydzień, licząc od rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Jeśli zainteresowanie będzie duże, ksiądz proboszcz może ją udostępnić i w kolejnych dniach.

***

Tekst jest drugim z cyklu „Kraków 40 lat później”. W tym tygodniu, z okazji 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na namiestnika Świętego Piotra, publikujemy teksty, które są owocem naszego pobytu w Krakowie w czasie XVIII Dnia Papieskiego. Zapytamy o przesłanie Jana Pawła II (czy nadal aktualne i żywe?), o młodzież (czy pamięta o papieżu?). Pisaliśmy już o naszym pierwszy wrażeniu z Dnia Papieskiego w Krakowie.

Zobacz także
Wasze komentarze