PAP/EPA/FABIO FRUSTACI
Papież-misjonarz przybywa do Urugwaju. Historyczna wizyta w sercu Ameryki Południowe
Urugwaj przeżywa dni wielkiego oczekiwania w związku ze zbliżającym się przyjazdem Leona XIV, zaplanowanym na 6 listopada. Na ulicach widać przygotowania, piekarze przygotowali „chleb Leona”, a proboszcz katedry w Montevideo mówi Vatican News o „czułym geście Boga”.
Na ulicach Montevideo na kilka dni przed przyjazdem papieża widać wielkie oczekiwanie. Wszystko jest nadal w fazie przygotowań: powstają sceny, odbywają się próby przed zaplanowanymi uroczystościami. Papież przybędzie tu 6 listopada, a jego wizyta w tym kraju potrwa do 8 listopada.
Wiara w najbardziej zsekularyzowanym kraju regionu
Obecność papieża augustianina – urodzonego w Stanach Zjednoczonych i posiadającego obywatelstwo peruwiańskie – budzi szczególne zainteresowanie w kraju uważanym za najbardziej laicki w Ameryce Łacińskiej.
W Urugwaju równowaga między świecką tradycją państwa a zaangażowaniem wiernych kształtuje atmosferę, w której dyplomatyczne przyjęcie Ojca Świętego łączy się z wyrazami pobożności ludowej.
>>> Papież z aksamitu. Niezwykłe przygotowania w więzieniu Chorrillos
Wśród najbardziej wyczekiwanych punktów programu w stolicy znajdują się oficjalne spotkanie z prezydentem Yamandú Orsim w Pałacu Estévez, celebracja z udziałem duchowieństwa w katedrze metropolitalnej w Montevideo oraz wizyta we wspólnocie Casavalle, jednej z dzielnic miasta najbardziej dotkniętych problemami społecznymi i ubóstwem. Zaangażowanie na rzecz osób najbardziej zmarginalizowanych potwierdza kontynuację troski Kościoła katolickiego o peryferie egzystencjalne i miejskie.
Od stadionu Centenario do sanktuarium Patronki Urugwaju
Kulminacyjnym punktem wydarzeń w Montevideo będzie wieczór 7 listopada, kiedy tysiące wiernych spodziewane są na wielkim czuwaniu modlitewnym na historycznym stadionie Centenario.
Papieski program obejmuje również wydarzenia poza stolicą:
– Paysandú: w głębi kraju Ojciec Święty odprawi Mszę świętą polową w parku Paris Londres.
– Florida: na ostatnim etapie wizyty, 8 listopada, Leon XIV będzie przewodniczył Mszy świętej przed sanktuarium Matki Bożej Trzydziestu Trzech, Patronki Urugwaju i symbolu głęboko związanego z tożsamością narodową oraz historią uzyskania niepodległości przez ten kraj.

Wizyta w katedrze
Ksiądz Juan González, proboszcz Katedry Metropolitalnej w Montevideo poświęconej Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi Panny oraz świętym Filipowi i Jakubowi, patronom tej archidiecezji, przyjął dziennikarzy Vatican News w czasie intensywnych przygotowań do wizyty Leona XIV.
Mówiąc o wspólnocie katedralnej, podkreślił, że ze względu na położenie świątyni w centrum Montevideo codziennie odwiedza ją wiele osób. „Przychodzi tu ogromna liczba ludzi, ponieważ katedra jest również ważnym punktem turystycznym. W sezonie turystycznym liczba odwiedzających jeszcze bardziej wzrasta, gdyż przybywają tu ludzie z różnych krajów i wszyscy chcą zwiedzić katedrę. Dla nas to zaszczyt i powód do dumy, że nas odwiedzają. Czasami jednak ich obecność nieco wykracza poza granice samej wspólnoty parafialnej” – mówi.
>>> Wiadomość z Watykanu, która poruszyła tysiące serc w stolicy Peru
Proboszcz przypomina, że katedra znajduje się na terenie Starego Miasta, którego obszar parafialny nie jest zbyt rozległy. „Mamy oczywiście kilka grup parafialnych, skupiających osoby zaangażowane w różne działania, które ze mną współpracują. Do tego dochodzą wszyscy ludzie, którzy nas odwiedzają i którzy w pewien sposób również stają się częścią naszej wspólnoty, a także ci, którzy codziennie uczestniczą we Mszy świętej”.
I właśnie w tej imponującej katedrze papież będzie przewodniczył modlitwie nieszporów.
Czułe gesty Boga
Mówiąc o przygotowaniach Urugwaju do tej wizyty, ksiądz Juan González powiedział: „Cały kraj przygotowuje się do niej z wielkim zaangażowaniem i radością. Działają specjalne komitety, którym przewodniczą biskupi i wyznaczeni przez nich delegaci. Wszyscy dokładają wszelkich starań, aby wszystko przebiegło pomyślnie i zakończyło się sukcesem”.
„Nam – powiedział – przypadło w udziale przygotowanie wizyty w naszej katedrze, która będzie, można powiedzieć, pierwszą świątynią odwiedzoną przez Ojca Świętego. Jako proboszcz będę miał zaszczyt powitać go przy wejściu. Przygotowujemy wszystko. Proszę spojrzeć, już dziś po południu przybędą osoby, które będą przeprowadzać próby. Trwają przygotowania do nieszporów, ćwiczone są śpiewy, a także organizowane są wszystkie kwestie związane z bezpieczeństwem”.
Proboszcz dodał, że przygotowania są bardzo intensywne, ale towarzyszy im wielka radość. „Uważam bowiem, że wizyta papieża w danym miejscu jest czymś w rodzaju tego, co lubię nazywać «czułymi gestami Boga wobec nas». Przeczytałem kiedyś bardzo piękne słowa, według których kiedy papież wyrusza z wizytą, to sam Bóg nadal przechodzi przez różne miejsca. Bardzo mi się to podoba”.

Coraz więcej próśb o sakramenty
Ksiądz Juan González stwierdził, że społeczeństwo urugwajskie rzeczywiście potrzebuje przyjazdu papieża. „Jest pewna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę i którą biskup często podkreśla: w ostatnim czasie wzrosła liczba osób starszych, młodych i dorosłych, które poszukują nawrócenia, odczuwają potrzebę przemiany życia, proszą o chrzest i bierzmowanie. To zjawisko – dodał proboszcz – również sami obserwujemy”.
Proboszcz przypomniał, że niedawno we Francji papież zachęcał do ewangelizacji i mówił z wielką swobodą, także w odniesieniu do społeczeństwa, które niekiedy nie interesuje się religią jako taką, ale pragnie odnaleźć sens i transcendencję. „Jest to społeczeństwo niespokojne, poszukujące czegoś, co potwierdza to, o czym mówiłem przed chwilą: Bóg nadal nawiedza ludzi i porusza ich serca. Ziarno zostało zasiane, więc być może kiedyś wyda owoc” – zakończył.
„Chleb Leona XIV”
Tymczasem Urugwajskie Centrum Piekarzy (CIPU) opracowało specjalny wypiek nazwany „chlebem papieża Leona XIV”. Rzemieślnicze piekarnie w całym kraju zaczęły oferować go z okazji zbliżającej się wizyty papieża w Ameryce Łacińskiej.

Receptura łączy składniki nawiązujące do osobistej historii Leona XIV. W skład „chleba Leona” wchodzą żyto, ziemniaki, kukurydza i komosa ryżowa. Składniki te zostały wybrane ze względu na ich związek z życiem Ojca Świętego: „Żyto nawiązuje do Chicago, amerykańskiego miasta, w którym urodził się Robert Prevost, natomiast ziemniaki, kukurydza i komosa ryżowa kojarzą się z Peru, gdzie pełnił część swojej posługi religijnej i był biskupem” – wyjaśnił Jaime.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Bambui, Chabua i Moramanga. Przyszli kapłani czekają na wsparcie z Polski
Były ambasador Polski w Japonii: polscy misjonarze odegrali ważną rolę w japońskim społeczeństwie [ROZMOWA]
Czechy: w mediach publicznych trwa 24-godzinny strajk





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny