Papież modli się za Amerykę

1 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Ojciec Święty przewodniczył Eucharystii w Bazylice Watykańskiej w liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe, patronki Ameryki.

Tradycję dorocznych liturgii z tej okazji wprowadził już Benedykt XVI. Nabrały one jednak szczególnego znaczenia, kiedy na Stolicy Piotrowej zasiadł Papież z Ameryki Południowej. Jak podkreśla prof. Guzmán Carriquiry, wiceprzewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej, Franciszek bardzo dobrze zna ten kontynent i stara się zaradzać jego potrzebom. Z perspektywy kościelnej jednym z głównych problemów jest nadmierna klerykalizacja. W ostatnich dziesięcioleciach Kościół zaniedbał formację laikatu, świeckich liderów i dziś ponosi tego konsekwencje. Dotyczy to również życia politycznego – mówi prof. Carriquiry.

„Udział i obecność Kościoła w życiu publicznym przejawia się dziś jedynie w deklaracjach i dokumentach episkopatów. Brakuje nowych pokoleń katolików świeckich, którzy potrafiliby otworzyć przed Ewangelią drzwi polityki, mediów, świata akademickiego, różne przestrzenie życia publicznego. Bardzo dziś potrzebujemy zmiany pokoleniowej w polityce Ameryki Łacińskiej. Niestety jest to bardzo trudne. W latach 50. i 60. ubiegłego stulecia wielu młodych katolików przechodziło formację w Akcji Katolickiej i innych kościelnych instytucjach. To oni stali się potem liderami politycznymi w Ameryce Łacińskiej i to po różnych stronach polityki. Dziś tego już nie ma. W naszym Kościele nie ma już takich ruchów, które by przygotowywały nowe pokolenia liderów. Oczekujemy, że nowe ruchy i wspólnoty uformują świeckich liderów, którzy zaangażują się we wszystkie środowiska życia politycznego” – powiedział Radiu Watykańskiemu prof. Carriquiry.

Papież modli się za Amerykę
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze