fot. Vatican Media
Papież: pokój jest darem Boga, ale potrzebuje ludzi sumienia
Pokój jest darem Zmartwychwstałego, ale potrzebuje też ludzi sumienia – pisze Leon XIV w przedmowie do antologii jego tekstów na temat pokoju. Przytacza historię radzieckiego oficera, który w 1983 r. uchronił świat przed wybuchem wojny jądrowej, ponieważ zignorował błędną, jak się potem okazało, sygnalizację o amerykańskim ataku. Świat, w którym decyzję podejmowałyby maszyny, byłby przerażający – pisze Papież.
Antologię wypowiedzi Leona XIV na temat pokoju opublikowało po włosku watykańskie wydawnictwo LEV. Nosi ona tytuł: „Disarmata e disarmante. La pace è un dono – Rozbrojony i rozbrajający. Pokój jest darem”.
Przypadek Stanislava Petrova
W opublikowanej dziś przedmowie Papież podkreśla, że pokój jest pierwszym darem, jaki zmartwychwstały Jezus podarował światu i uczniom, pozdrawiając ich słowami: „Pokój wam!”. Za ten dar drogo jednak zapłacił. Świadczą o tym ślady męki, które widnieją na Jego zmartwychwstałym ciele. Leon XIV podkreśla, że to również Jezus, Jego przesłanie jest jedynym źródłem nadziei dla świata, na jego przyszłość.
Papież przypomina jednak, że pokój zależy też od świadków, od ludzi, którzy osobiście przyczyniają się do budowania pokoju, kierując się własnym sumieniem. Tytułem przykładu przytacza historię radzieckiego oficera Stanislava Petrova, którego decyzja pozwoliła uniknąć światowej wojny atomowej.

26 września 1983 r., kiedy pełnił on dyżur w podmoskiewskim ośrodku systemu ostrzegania przed atakami jądrowymi, radary zasygnalizowały wystrzelenie w kierunku Związku Radzieckiego kilku amerykańskich pocisków balistycznych. Wbrew procedurom zignorował on ten sygnał, uznając go za błąd. Był świadomy, że inaczej mógłby spowodować śmierć milionów ludzi.
Od sumienia jednego człowieka może zależeć świat
„Świat, w którym to maszyny, bez względu na to jak bardzo zaawansowane i szybsze od nas, podejmowałyby decyzje o bombardowaniu bezbronnych ludzi, byłby naprawdę przerażający. Od sumienia jednego człowieka może zależeć cały świat” – pisze Leon XIV.
Papież przyznaje, że pokój jest wielkim pragnieniem wielu serc, ale zarazem jest on też zagrożony. Dziś aż 103 państwa są w jakiś sposób zaangażowane w wojnę.
Leon XIV przypomina o powszechnej odpowiedzialności za budowanie pokoju. Choć pierwszym odruchem w obliczu napotykanych problemów i krzywd często jest osądzanie innych, to jednak takie podejście nie jest konstruktywne. Pokój zaczyna się od nas, od naszych codziennych relacji.

Dostawca: PAP/EPA.
W dobie atomowej wojna może być drogą bez powrotu
Ojciec Święty wskazuje też na znaczenie prawdy w dążeniu do pokoju. Odwołując się do nauczania Jana Pawła II, przypomina, że w dobie atomowej wojna może się stać drogą bez powrotu. Dziś tymczasem po okresie deeskalacji nuklearnej, znów nastąpił wyścig zbrojeń, który budzi przerażenie i po raz kolejny stawia nas wobec pytania o przetrwanie człowieka na ziemi.
„Do tych, którzy w obliczu licznych wojen toczących się na świecie mogą ulec pokusie rozpaczy, kieruję wezwanie, które już papież Pius XI skierował do całego Kościoła: «Dziękujmy Bogu, że pozwala nam żyć w trudnych czasach. Teraz nikomu nie wolno być przeciętnym»” – pisze na zakończenie Ojciec Święty.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny