EPA/LUCA ZENNARO

Pierwszy dzień podróży papieża Franciszka na Węgry

Ceremonia powitania, spotkania: z panią prezydent Katalin Novák i premierem Viktorem Orbánem, politykami i społeczeństwem obywatelskim w oficjalnej rezydencji premiera, w dawnym klasztorze karmelitów oraz z przedstawicielami Kościoła lokalnego, w tym z księżmi, seminarzystami, zakonnikami, diakonami i duszpasterzami, w konkatedrze św. Stefana archidiecezji Budapeszt-Esztergom złożyły się na pierwszy dzień wizyty Franciszka w stolicy Węgier, Budapeszcie. Potrwa ona do 30 kwietnia i przebiega pod hasłem: „Chrystus jest naszą przyszłością” (Krisztus a jövőnk). Jest to 41. podróż zagraniczna papieża Bergoglio w czasie jego ponad dziesięcioletniego pontyfikatu.

Ceremonia powitania

O godz. 9.53 samolot Airbus 320 włoskich linii lotniczych ITA z papieżem na pokładzie wylądował na Międzynarodowym Lotnisku Ferenca Liszta w Budapeszcie.

Na lotnisku papież został powitany przez nuncjusza apostolskiego na Węgrzech, abp Michaela Wallace’a Banacha, ambasadora Węgier przy Stolicy Apostolskiej, Eduarda Habsburga, wicepremiera Zsolta Semjéna i biskupów węgierskich z arcybiskupem Budapesztu kard. Péter Erdő i przewodniczącym węgierskiego episkopatu bp Andrásem Veresem i zwierzchnikiem Kościoła greckokatolickiego na Węgrzech abp Péterem Fülöp Kocsisem, archieparchą Hajdúdorog.

Dwoje dzieci w tradycyjnych strojach ofiarowało mu chleb i sól. Następnie, po prezentacji lokalnych delegacji, papież i wicepremier udali się do Salonu VIP na lotnisku na krótkie spotkanie.

W oficjalnej delegacji watykańskiej, oprócz sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Piera Parolina i sekretarza ds. relacji z państwami abp. Paula Gallaghera, znajdują się m. in.: prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich abp Claudio Gugerotti oraz prefekt Dykasterii ds. Biskupów abp Robert Prevost.

Z lotniska Franciszek pojechał do Pałacu Sándora, gdzie odbyła się oficjalna ceremonia powitania.

Po wciągnięciu flag Węgier i Watykanu na maszty, odegraniu hymnów i oddaniu honorów wojskowych, przedstawieniu delegacji, papież i pani prezydent udali się do Sali Cesarskiej, gdzie wykonano oficjalne zdjęcia. Papież wpisał się do Księgi Honorowej. „Przybywam jako pielgrzym i przyjaciel na Węgry, do kraju bogatego historią i kulturą; z Budapesztu – miasta mostów i świętych – myślę o całej Europie i modlę się, aby – zjednoczona i solidarna – była także w naszych dniach domem pokoju i proroctwa przyjęcia” – napisał papież.

>>> Papież w Budapeszcie: gdzie są twórcze wysiłki i entuzjazm na rzecz pokoju?

Następnie udali się do Sali Niebieskiej, gdzie po wymianie prezentów odbyło się prywatne spotkanie i prezentacja rodziny. Franciszek wręczył pani prezydent m.in. medal upamiętniający jego wizytę w tym kraju.

W tym samym czasie odbyło się spotkanie sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Piera Parolina i sekretarza ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi abp. Paula Gallaghera z premierem węgierskiego rządu Viktorem Orbánem.

Na zakończenie wizyty kurtuazyjnej prezydent towarzyszyła papieżowi do Sali Marii Teresy, gdzie odbyło się krótkie prywatne spotkanie z premierem Orbánem i członkami jego rodziny.

Następnie Papież udał się do Sali dawnego Klasztoru Karmelitów na spotkanie z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym.

EPA/NOEMI BRUZAK


Spotkanie z politykami i społeczeństwem obywatelskim

Witając papieża prezydent Węgier zaznaczyła, że papieska podróż apostolska nie jest wydarzeniem politycznym, jak inne, lecz szczególnym czasem działania Boga, aby głosić sprawiedliwy pokój. Wyraziła pragnienie, aby wizyta Franciszka była impulsem do duchowej i intelektualnej odnowy i pokoju. Przypomniała, że dwie wizyty świętego Jana Pawła II w jej ojczyźnie (w 1991 i w 1996 roku) miały miejsce w chwili odnowy życia społecznego po upadku komunizmu. „To samo dotyczy dzisiejszej wizyty: Wasza Świątobliwość przybywa w czasie, gdy Węgry i Europa najbardziej jej potrzebują” – stwierdziła. Dodała, że obecna papieska wizyta umocni jej rodaków w przekonaniu, iż życie oparte na wartościach chrześcijańskich ma fundament, sens i przyszłość także w XXI wieku.

Przypomniała wysiłki władz węgierskich na rzecz ochrony życia i rodziny jako wspólnoty życia mężczyzny i kobiety. „Jesteśmy sojusznikami. Razem bronimy życia ludzkiego, kobiety i mężczyzny jako jednostek i jako osób zawierających małżeństwo, naszych prześladowanych braci i sióstr chrześcijan, ale także wolności ludzi, którzy myślą i żyją inaczej” – powiedziała prezydent Republiki Węgierskiej i dodała, że ta wspólnota działań ma teraz poważne, tragiczne znaczenie w obliczu krwawej wojny „toczącej się w naszym bezpośrednim sąsiedztwie”.

Katalin Novák podkreśliła, że jej ojczyzna szczodrze pomaga ok. 1,5 mln uchodźcom z Ukrainy, w tym węgierskim matkom z Zakarpacia. „Widzimy niesprawiedliwość. Chcemy chronić nasze wartości i naszą wspólną przyszłość. Ale my, matki, przede wszystkim chcemy wywalczyć pokój, a nie wojnę” – stwierdziła. Zaznaczyła, że Węgrzy i miliony ludzi na całym świecie widzą w Ojcu Świętym człowieka pokoju. „Przemów do Kijowa i Moskwy, do Waszyngtonu, Brukseli, Budapesztu i wszystkich tych, bez których nie może być pokoju. Tu, w Budapeszcie, prosimy Cię o łaskawe osobiste wstawiennictwo o sprawiedliwy pokój, tak szybko jak to możliwe” – zaapelowała prezydent Węgier.

EPA/VATICAN MEDIA

Katalin Novák podziękowała Franciszkowi za jego zaangażowanie w promocję kobiet. Przypomniała rolę jednej z patronek kraju, św. Elżbiety troszczącej się szczególnie o ubogich.

W swoim przemówieniu do 200 zgromadzonych na sali osób papież wyszedł od historii Budapesztu, który przed 150 laty stał się jednym organizmem miejskim. Przypomniał także o ranach jakie zadały narodowi węgierskiemu narodowy socjalizm oraz narzucony siłą komunizm. Mówiąc o sytuacji międzynarodowej nie krył swoich obaw w obliczu wojny toczącej się na sąsiedniej Ukrainie i wskazał, że pokoju nie da się osiągnąć na polu walki, a jedynie poprzez właściwe działania polityczne skoncentrowane na dobru osoby, w tym ubogich.

Franciszek zaapelował o odkrycie duszy europejskiej tworząc dyplomację zdolną do wyjścia poza doraźne potrzeby i budowanie jedności. Zaznaczył, że Europa 27 państw potrzebuje wkładu każdego z nich i poszanowania wyjątkowej tożsamości wszystkich narodów. Wskazał, że nie powinna być ona „zakładnikiem partii, stając się ofiarą zamkniętego w sobie populizmu”, ani też bytem płynnym, czy wręcz ulotnym. Przestrzegł przed abstrakcyjną ponadnarodowością. „Jest to zgubna droga «kolonizacji ideologicznych», które likwidują różnice, jak w przypadku tzw. kultury gender, lub przedkładają ponad rzeczywistość życia redukcyjne koncepcje wolności, na przykład chwaląc się niczym osiągnięciem nonsensownym „prawem do aborcji”, która zawsze pozostaje tragiczną porażką” – stwierdził Ojciec Święty.

Papież opowiedział się za Europą skoncentrowaną na osobie i narodach, w której istnieje skuteczna polityka sprzyjająca przyrostowi naturalnemu i rodzinie. Wskazał także na potrzebę bezpiecznego przyjmowania uchodźców uciekających przed konfliktami czy ubóstwem.

Franciszek przypomniał o roli świętych w budowaniu węgierskiej tożsamości, począwszy od żyjącego przed tysiącem lat św. Stefana. Zaznaczył, że wartości, którymi żyli święci narodu węgierskiego nie straciły swej aktualności, czego wyrazem są także dzieła charytatywne i edukacyjne prowadzone współcześnie przez państwo, Kościół i naród węgierski.

Mówiąc o relacjach Kościół – państwo Ojciec Święty podkreślił potrzebę poszanowania właściwych rozróżnień i przestrzegł przed uleganiem pokusie swoistego przymierza z logiką władzy. „Z tego punktu widzenia dobra jest zdrowa świeckość, nie popadająca w rozpowszechniony sekularyzm, który okazuje się uczulony na każdy aspekt sakralny” – stwierdził papież.

Kończąc swe przemówienie Franciszek zawierzył przyszłość Węgier świętym i błogosławionym tego kraju.

Po zakończeniu spotkania Franciszek udał się do nuncjatury apostolskiej, która będzie jego rezydencją przez trzy dni wizyty apostolskiej.

EPA/SZILARD KOSZTICSAK .


Spotkanie z węgierskim duchowieństwem

Powinniśmy marzyć o Kościele zdolnym do wzajemnego słuchania, do dialogu, do troski o najsłabszych, gościnnym dla wszystkich i odważnym w niesieniu każdemu proroctwa Ewangelii – powiedział Franciszek podczas spotkania z biskupami, kapłanami, diakonami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami i pracownikami duszpasterskimi. Odbyło się ono w konkatedrze św. Stefana w Budapeszcie.

Na placu przed bazyliką na papieża czekały tysiące wiernych. Franciszek kilkakrotnie pozdrowił ich i pobłogosławił. Przy drzwiach bazyliki dzieci wręczyły papieżowi bukiet kwiatów i rysunek. Ojciec Święty ucałował podany mu zabytkowy krucyfiks i pokropił wodą święconą zgromadzonych w świątyni, którzy powitali go rzęsistymi brawami. Jadący na wózku inwalidzkim papież zatrzymał się przy znajdujących się w podobnej sytuacji księdzu i siostrze zakonnej i serdecznie z nimi rozmawiał.

Przy ołtarzu stały relikwie św. Stefana, króla i patrona Węgier. Papieża powitał przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Węgier, bp András Veres. Wyraził radość i wdzięczność za to, że w ciągu niespełna półtora roku Franciszek ponownie odwiedza Węgry, dodając, iż jest to doświadczenie „bliskości duszpasterskiej” i tej miłości, do której zachęcał on biskupów w czasie tamtej wizyty. Pozdrowił Następcę św. Piotra w imieniu wszystkich zebranych, należących do różnych pokoleń, ale zjednoczonych w wierze w Chrystusa i w pragnieniu służenia Jego Kościołowi z pełnym zaangażowaniem.

Zaznaczył, iż Węgry przeżywają obecnie wielkie przeobrażenie społeczne, polityczne, duchowe i religijne, staramy się jak najlepiej odpowiedzieć na nowe wyzwania, zwłaszcza w naszej posłudze duszpasterskiej. Odwołał się do słów Ojca Świętego, wypowiedzianych przezeń podczas międzynarodowego sympozjum nt. teologii fundamentalnej kapłaństwa 18 lutego 2022 roku: „Czas, którzy przeżywamy, wymaga od nas nie tylko podjęcia tych zmian, ale przyjęcia ich ze świadomością, iż znajdujemy się w obliczu przemian epokowych”.

EPA/ZOLTAN BALOGH

Biskupi węgierscy nie chcą być biernymi widzami tych przeobrażeń, ale pragną w nich aktywnie uczestniczyć, ucząc Ewangelii – zapewnił przewodniczący episkopatu. Zauważył przy tym, że każdy dzień przynosi nowe wyzwania, takie jak zeświecczenie, hedonizm, pewne zobojętnienie na wartości ewangeliczne, trudności w przekazywaniu wiary w rodzinach, spadek powołań kapłańskich i zakonnych itd. Jednocześnie zwrócił uwagę na nowe i pomyślne przejawy życia w wierze, jak rosnące nim zainteresowanie w niektórych wspólnotach, nowe ruchy katolickie, powstanie szkół i uczelni katolickich czy też większa obecność i włączanie się świeckich w życie Kościoła.

A zapowiedziany przez papieża proces synodalny niewątpliwie „pomoże nam w najbliższych latach” – wyraził przekonanie biskup Győru. Zapewnił Franciszka, iż episkopat węgierski chętnie przyjmie jego przewodnictwo na tej drodze, czerpiąc z jego długiego doświadczenia duszpasterskiego. „W tym zmieniającym się świecie pragniemy autentycznie świadczyć o tym, że Chrystus jest naszą przyszłością” – oświadczył hierarcha, nawiązując do hasła tej podróży papieskiej.

Na zakończenie przypomniał, że na jej logu barwy watykańskie i węgierskie na przęśle mostu chcą wyrażać historyczną wierność Węgrów wobec Następcy św. Piotra i ich miłość do niego dzisiaj.

Następnie wysłuchano czterech świadectw. Jako pierwszy głos zabrał 88-letni ks. József Brenner, kapłan diecezji Szombathely, brat beatyfikowanego przed czterema laty męczennika, bł. Jánosa Brennera (zmarłego 14 grudnia 1957 roku). Duchowny, który święcenia kapłańskie przyjął przed 66 laty, mówił o okresie prześladowań komunistycznych i mężnym wyznawaniu wiary przez ojca rodziny, którego trzech synów zostało kapłanami. „Zostałem obdarzony dwojgiem rodziców, którzy prowadzili święte życie: ojcem oddanym modlitwie i matką, która pomagała ubogim” – powiedział. W tym kontekście zachęcił do modlitwy „w dwóch ważnych intencjach: o dobre chrześcijańskie rodziny i o dobre powołania kapłańskie”.

EPA/ZOLTAN BALOGH

Ks. Sándor Kondása, kapłan eparchii miszkolckiej, odpowiedzialny za studia Greckokatolickiego Centrum Medialnego mówił o swoim powołaniu do kapłaństwa i życia rodzinnego, które można łączyć w katolickich Kościołach wschodnich. Wyznał, że wraz z małżonką mają pięcioro dzieci, w tym jedno z zespołem Downa. „Pan pomógł nam również zaakceptować ich zdolności i warunki zdrowotne takie, jakie były w Jego Boskim scenariuszu. Jestem wdzięczny Bogu, który od samego początku mojego powołania kapłańskiego uwolnił mnie od defetyzmu i pozwolił zaakceptować sytuacje niemożliwe, bo właśnie z nich można uczynić to, co najlepsze. Uświadomił mi, że sukces posługi kapłańskiej nie mierzy się tym, co mogę zrobić, ale tym, na ile potrafię się ogołocić, powierzyć się Jemu” – powiedział greckokatolicki kapłan.

Następnie dominikanka, siostra Krisztina Hernády opowiedziała o narodzinach swego powołania do życia zakonnego. Obecnie razem z sześcioma innymi siostrami mieszka i uczy w Hódmezővásárhely, mieście w południowo-wschodnich Węgrzech. Wyznała, że wspólnie starają się ukazać radość Ewangelii żyjącym tam osobom, dla których na przestrzeni prób dziejowych wiara jakby utraciła swe kolory.

Główna współpracowniczka Komisji ds. Katechezy Konferencji Episkopatu Węgier, Dorina Pavelczak-Major podkreśliła, że osoby świeckie zaangażowane w duszpasterstwie pragną poruszyć serca ludzi szukających prawdy i wprowadzić ich w komunię Kościoła. Starają się być obecne w życiu rodzin chrześcijańskich. Podziękowała też za wprowadzone przez Ojca Świętego przepisy, które są bardzo pomocne w odniesieniu do ewangelizacji, katechezy i kwestii społecznych oraz odnowienie posługi katechetycznej.

EPA/VATICAN MEDIA

W swoim przemówieniu Ojciec Święty zachęcił duchowieństwo, by w obliczu dokonujących się przemian nie ulegało rezygnacji, defetyzmowi, katastroficznemu odczytywaniu bieżącej historii, ani też konformizmowi wobec świata, aby przyjmowało postawę proroczej akceptacji. „Jesteśmy wezwani do pielęgnowania pory, w której żyjemy, do jej ciągłego odczytywania, do siania Ewangelii, do przycinania martwych gałęzi zła, do przynoszenia owoców” – stwierdził papież.

Mówiąc o proroczej akceptacji Franciszek wskazał, że chodzi w niej o nauczenie się rozpoznawania znaków obecności Boga w rzeczywistości, również wówczas, gdy nie wydaje się, by była ona jasno naznaczona duchem chrześcijańskim. Zaapelował o interpretowanie wszystkiego w świetle Ewangelii, nie ulegając światowości, ale będąc głosicielami i świadkami chrześcijańskiego proroctwa. Przestrzegł przed przyjmowaniem postawy „wojownika”. Zauważył, że trudna rzeczywistość może stanowić dla chrześcijan szansę, pobudzając ich wiarę i pogłębienie pewnych tematów, poszukiwania nowych dróg, narzędzi i języków. Zachęcił do wysłuchiwania bez lęku pytań współczesności. Wskazał, że odpowiedzi można znaleźć w kontakcie z Chrystusem, a nie przy komputerze. Jednocześnie podkreślił znaczenie duszpasterstwa powołaniowego.

Ojciec Święty zachęcił do podejmowania refleksji eklezjalnej. synodalnej, aby dostosować życie duszpasterskie do wymogów współczesności, stawiając jako priorytet ewangelizację i rozpoczynając aktywną współpracę między księżmi, katechetami, pracownikami duszpasterskimi, nauczycielami. Zaapelował o przezwyciężanie podziałów nie tylko dotyczących życia Kościoła, ale także w sprawach politycznych i społecznych. „Przezwyciężajmy ludzkie podziały, aby pracować razem w winnicy Pańskiej!” – wezwał papież.

EPA/ZSOLT CZEGLEDI

Zwracając się do kapłanów Franciszek zaznaczył, że oczekuje się od nich miłosiernego spojrzenia, współczującego serca, które zawsze przebacza, które pomaga zaczynać od nowa, które akceptuje, a nie osądza, zachęca, a nie krytykuje, służy, a nie plotkuje. Zachęcił do przekazywania pociechy Pana w sytuacjach cierpienia i ubóstwa tego świata, bycia blisko prześladowanych chrześcijan, migrantów szukających gościny, osób innych narodowości, każdego potrzebującego. „Taki jest Kościół, o jakim winniśmy marzyć: zdolny do wzajemnego słuchania, do dialogu, do troski o najsłabszych; gościnny dla wszystkich i odważny w niesieniu każdemu proroctwa Ewangelii” – stwierdził Ojciec Święty.

Na zakończenie przypomniał przykład męczenników i świadków wiary narodu węgierskiego i zachęcił: „Bądźcie gościnni, bądźcie świadkami proroctwa Ewangelii, ale przede wszystkim bądźcie ludźmi modlitwy, ponieważ od tego zależy historia i przyszłość”.

„Modlę się za was, abyście za przykładem waszych wielkich świadków wiary nigdy nie dali się pokonać wewnętrznemu znużeniu i abyście szli naprzód z radością” – dodał papież.

Na zakończenie spotkania wspólnie odmówiono po łacinie „Ojcze nasz”, a Franciszek udzielił błogosławieństwa i ucałował relikwię prawej ręki św. Stefana.

Po wspólnym zdjęciu i przywitaniu się z węgierskimi biskupami, żegnany oklaskami, papież opuścił bazylikę, po czym przejechał na wózku wśród pozdrawiających go ludzi zgromadzonych na placu przed świątynią.

Spod bazyliki św. Stefana Franciszek odjechał na kolację i nocleg do nuncjatury apostolskiej.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze