aut. Orazio Gentileschi. wikimedia cc
Pisał o pięknie świata, choć był prawie ślepy [FELIETON]
Święty Franciszek z Asyżu naturalnie kojarzy się z troską o świat stworzony, ale czasami mylnie postrzegamy go jako „prostodusznego braciszka” od ptaszków i roślin. Tymczasem jego refleksja o życiu i świecie była naprawdę przenikliwa.
Najbardziej kojarzony jest z „Pieśnią słoneczną”, zwaną też „Pochwałą stworzenia” (Cantico delle creature), którą napisał w San Damiano pod koniec życia. Najstarsza tradycja franciszkańska przedstawia dość paradoksalne okoliczności powstania tego utworu. Według niej święty z Asyżu był wtedy bardzo osłabiony, cierpiał m.in. na poważną chorobę oczu i niemal nie widział. W San Damiano przeżył szczególnie trudną noc, naznaczoną bólem i chorobą. Właśnie wtedy otrzymał wewnętrzne zapewnienie o Bożej miłości. W następstwie tego doświadczenia zaczęła powstawać pieśń uwielbienia Boga w całym świecie stworzonym. Co jest w tym najbardziej zastanawiającego?
Utwór nie powstał w następstwie beztroskiego zachwytu nad naturą, ale w momencie, kiedy brat Franciszek przekroczył niejako swoją wolę, ufając Jezusowi wbrew logice. Bo czy logiczne wydaje się chwalenie Boga za piękno świata, którego Franciszek nie może nawet zobaczyć? A my, czy potrafimy w naszym życiu duchowym (albo i tym bardzo przyziemnym, codziennym) dostrzegać Bożą miłość w sytuacjach, które nie są zgodne z naszymi planami? Albo, mówiąc wprost, które są zupełnie przeciwne w stosunku do naszych założeń. Nierzadko bywa to przyczyną naszego odwrotu od Boga i “gwoździem do trumny” w relacji z Nim. Postawa świętego Franciszka jest odmienna. Chociaż traci fizyczny wzrok, jego oczy wiary wciąż potrafią dostrzegać Boga wyraźnie.
>>> 8 faktów o św. Franciszku, których prawdopodobnie nie znałeś

Pod Asyżem autor „Pieśni słonecznej” przeżywa jakiś rodzaj upokorzenia z powodu swojego ciała. Zresztą, nie pierwszy już raz. Gdy kilka lat wcześniej odbudowywał kościół w San Damiano, o pieniądze i materiały na budowę prosił mieszkańców Asyżu. Ci pamiętali go jeszcze jako (niemal szalonego) syna bogatego kupca, który rozdarł publicznie swoje szaty, zrzekając się praw do pieniędzy ojca. Chociaż święty Franciszek znany jest przede wszystkim jako święty pokorny, to ja widzę w nim także wielką odwagę, męstwo i konsekwencję w pójściu za Chrystusem. Te cechy i jego nieustępliwość doprowadziły go do bliskiej relacji z Bogiem, tak samo jak i pokora.
Według tradycji franciszkańskiej kolejne strofy „Pieśni słonecznej” były przez Franciszka uzupełniane w ostatnich miesiącach życia. Dopiero w końcowej zwrotce utworu pojawia się refleksja nad „siostrą śmiercią”. Święty z Asyżu rozumiał swoje życie bardzo dobrze i był jego świadomy, tak jakby cały czas dialogował z Bogiem. Brata Franciszka łatwo spłycić, ale z pewnością jego zachwyt nad stworzeniem był konsekwencją czegoś znacznie głębszego: przekonania, że cały świat pochodzi od Boga i do Niego prowadzi.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Brazylia: Kościół przypomina o wartości każdego życia
Kard. Ryś do społeczności Akademii Górniczo-Hutniczej: potrzebujecie nowego życia, nowego początku, nowej jakości





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny