fot. PSP/bryg. Tomasz Fijołek
Polscy strażacy walczą z pożarami w Hiszpanii. „Sytuacja będzie się pogarszać”
Spadło kilka kropel deszczu, ale według prognoz sytuacja będzie się pogarszać – powiedział zastępca dowódcy pierwszej zmiany polskich strażaków kpt. Łukasz Czemarmazowicz. Funkcjonariusze przebywający w Hiszpanii podzielili się na dwie grupy, by przećwiczyć pracę ze śmigłowcami.
W rejonie Toledo i Cuenci pracują polscy strażacy, którzy wylecieli do Hiszpanii, by pomóc w gaszeniu lasów. Opady deszczu, które na chwilę zmniejszyły zagrożenie, pozwoliły Polakom na ćwiczenia działań wspomaganych z powietrza na trudnodostępnym terenie. – Oba zespoły obserwują pracę strażaków współpracujących z helikopterami gaśniczymi oraz prowadzą wspólne manewry – powiedział kpt. Łukasz Czemarmazowicz. Zastępca dowódcy pierwszej zmiany zaznaczył, że strażacy zdobywają w ten sposób bardzo cenną wiedzę.
– Zespoły szybkiego reagowania przylatują na miejsce helikopterem, przystępują do działań na ziemi, a następnie śmigłowiec ma podpinany zbiornik i leci po wodę. Oni działają na ziemi, wykonują te linie oddzielenia, którymi również i my się zajmujemy, a w międzyczasie śmigłowiec wsparty lotnictwem dokonuje zrzutów wody – powiedział.
Będzie jeszcze goręcej
Według kpt. Czemarmazowicza temperatura ponownie zaczyna rosnąć i staje się coraz bardziej duszno, przez co sytuacja pożarowa z godziny na godzinę będzie się pogarszać. W najbliższych dniach prognozy dla miejsc, w których stacjonują Polacy, przewidują kolejne wzrosty temperatury.
Pytany o największe trudności podczas hiszpańskiej misji Łukasz Czemarmazowicz stwierdził, że ciężko wskazać na jeden czynnik. Pracę utrudniają m.in. upał, górzysty teren, ukształtowanie lasów i gleby oraz zapylenie. Zaznaczył, że ze względu na panujące warunki praca musi być bardzo szczegółowo planowana i wymaga odpowiedniego zabezpieczenia ratowników.
Trzy zmiany
Pierwsza trzydziestopięcioosobowa grupa polskich strażaków wyruszyła do Hiszpanii w sobotę (1.08) i wróci do Polski 11 sierpnia. Drugi zespół wyleci do Hiszpanii dzień wcześniej. W sumie w operacji weźmie udział 105 polskich funkcjonariuszy, podzielonych na trzy zmiany.
Wysłani na pomoc Hiszpanom strażacy Państwowej Straży Pożarnej należą do GFFF Poland. To pierwszy raz, kiedy polscy funkcjonariusze wyruszyli na pomoc innym krajom bez pojazdów gaśniczych. Jak podkreślił kpt. Czemarmazowicz, prowadzenie takich działań wymaga ścisłej współpracy z powietrznymi siłami gaśniczymi.

Moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting) to certyfikowane zespoły ratownicze, które zajmują się gaszeniem leśnych pożarów z ziemi, za pomocą narzędzi ręcznych. Takie formacje działają na terenach ciężkodostępnych dla pojazdów gaśniczych.
W Polsce funkcjonuje 6 modułów GFFF wyposażonych w samochody gaśnicze (GFFV – Ground Forest Fighting with Vehicles). Stacjonują one w Poznaniu, Szczecinie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku i Olsztynie. Zespoły GFFFV działające w Państwowej Straży Pożarnej mają za zadanie walkę z wielkopowierzchniowymi pożarami lasów. Do tej pory wyjeżdżały na misje czterokrotnie – do Szwecji (w 2021 r.), Francji (w 2022 r.) i Grecji (w 2021 i 2023 r.). Każdy z zespołów co 5 lat musi przejść proces certyfikacji. Wówczas sprawdzane są zdolności operacyjne strażaków i ich zgodność ze standardami Komisji Europejskiej.


| Galeria (2 zdjęcia) |
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny