Fot. Justyna Nowicka

Poznań: zaprezentowano pierwsze wnioski w ramach Synodu o Synodalności [+GALERIA]

W piątek 27 maja 202, w poznańskim multipleksie Kinepolis odbyło się spotkanie presynodalne w ramach Synodu o Synodalności w archidiecezji poznańskiej. 

Spotkanie rozpoczęto wspólną modlitwą. Następnie zaprezentowano dane liczbowe dotyczące Synodu w archidiecezji poznańskiej, a także blaski i cienie dotyczące sytuacji w Kościele, które wynikały z dotychczas nadesłanych syntez. Przedstawiono także grafikę i ilustracje muzyczną, która jest wyrazem wspólnych marzeń o Kościele.  

W spotkaniu uczestniczył między innymi arcybiskup Stanisław Gądecki i biskup Zdzisław Fortuniak, a także zespół i sekretariat synodalny. 

Synod w liczbach 

W Synodzie do tej pory wzięło łącznie udział 6390 uczestników, w tym 4100 w grupach synodalnych w parafiach, 510 osób w ruchach i wspólnotach.,125 osób wzięło w konsultacjach synodalnych w ramach grup społecznych, w pracach uczestniczyło też 990 dzieci, 852 przedstawicieli młodzieży i 13 osób w ramach grupy ekumenicznej.  

Później przedstawiono wstępne wyniki syntezy diecezjalnej. Zrobiono to w formie dwugłosu, gdzie najpierw przedstawiono blaski odnoszące się do obecnej sytuacji Kościoła, a następnie cienie. 

Idąc razem 

Z jednej strony uczestnicy Synodu mówią o swoim głębokim przekonaniu, że dzięki Ewangelii i nauczaniu Kościoła mają dostęp do źródła prawdy i mądrości życia. Wierzący i praktykujący chcą świadomie żyć według zasad Ewangelii, ale chcą iść razem z tymi, którzy są mniej zaangażowani oraz z osobami niezwiązanymi z Kościołem. 

>>> Luciani: Kościół synodalny to nowy sposób bycia Kościołem

Natomiast z drugiej strony, także osoby wierzące i praktykujące wskazują, że coraz częściej mają trudność w identyfikowaniu się z Kościołem katolickim jako wspólnotą. Motywują to zgorszeniem grzechami duchownych, a zwłaszcza ich niewłaściwą reakcją na nadużycia przełożonych. 

Wiele osób napisało, że Kościół nie kojarzy się z miejscem budowania relacji. Stał się bardziej miejscem świadczenia usług, a dużo mniej przestrzenią budowania wspólnoty. 

Fot. Justyna Nowicka

Słuchanie 

Podkreślano, że w Kościele istnieje wiele form i przestrzeni wzajemnego słuchania. Kościół ma także możliwości, by tworzyć takie fora. Uczestnicy Synodu, w większości, podkreślają, że obecny Synod pozwala na słuchanie w Kościele osób świeckich. Często jest to pierwsze takie doświadczenie w ich życiu. 

Choć jednocześnie zaznaczono, że w Kościele brakuje słuchania osób świeckich. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w Kościele słucha się przemawiającego księdza czy biskupa. Świeccy natomiast są coraz mniej skłonni do bezkrytycznego słuchania duchownych. Wynika to z tego, że autorytet duchownych znacznie osłabł. 

Zdaniem bardzo wielu uczestników Synodu znaczna część księży i biskupów pomija zalecenia Stolicy Apostolskiej. Zbyt wiele jest własnych interpretacji tego, co mówi Stolica Apostolska. To głos, który wybrzmiewa u większości uczestników Synodu, najsilniej jednak w ruchach kościelnych i wspólnotach. Dość często uczestnicy Synodu podkreślają, że w Kościele nie słucha się kobiet, a ich rola ma raczej charakter służebny. Kościół nie odnosi się do kobiet z empatią, nie słucha ich, traktuje niepoważnie. Co ciekawe, takimi obserwacjami odnośnie do miejsca kobiet w Kościele dzieliły się także dzieci w ramach konsultacji synodalnych. 

Zabieranie głosu 

Dobrym znakiem jest niewątpliwie to, że Kościół wyraźnie otwiera się na nowe technologie i współczesne sposoby komunikacji, aby docierać do wszystkich ludzi. Uczestnicy synodu dostrzegli także, że spotkania grup duszpasterskich są doskonałą sposobnością do zabrania głosu, wypowiedzenia się i przedstawienia swojego stanowiska. 

Jednak, zdaniem uczestników Synodu, między wiernymi a księżmi dominują trudne relacje lub ich brak, co utrudnia zabieranie głosu. Prawie wszyscy uczestnicy Synodu twierdzą, że brakuje stałej platformy zabierania głosu w Kościele. Ich zdaniem biskupi zbyt często nie zabierają głosu w ważnych sprawach lub odwlekają wyjaśnianie istotnych kwestii. Ponadto biskupi nie mówią jednym głosem w sprawach ważnych. Wypowiedzi niektórych biskupów są skrajne, a nawet agresywne. 

Część osób zauważyła, że niektórzy księża zachowują się natomiast tak, jakby wstydzili się oficjalnego nauczania Kościoła. 

Warto także podkreślić, że dla bardzo dużej grupy uczestników Synodu słuchanie ludzi, którzy są poza Kościołem, jest bardzo ważne. 

Celebrowanie 

Obecność Chrystusa w Eucharystii postrzegana jest jako najistotniejsza rzeczywistość celebracji. Liturgia jest bardzo ważnym elementem życia chrześcijan. Uczestnicy Synodu mocno podkreślają jej wartość i konieczność podnoszenia jej jakości we wszystkich wymiarach. Często wyrażają także konieczność odnalezienia na nowo miejsca na ciszę w liturgii. 

>>> Papież: synodalność oznacza wspólną odpowiedzialność za Kościół

Jednak niejednokrotnie w liturgii bardziej chwali się człowieka niż Boga, na przykład przez długie powitania, podziękowania czy komentarze. Ponadto, w wielu parafiach nadal jest tak, że liturgia to „teatr jednego aktora”, a brakuje zaangażowania świeckich. 

Synod jest więc wołaniem o liturgię piękną i głęboką. 

Fot. Justyna Nowicka

Współodpowiedzialni w misji Kościoła 

Zauważono, że Kościół zachowuje swoją lokalną ciągłość poprzez parafian: księża się zmieniają, parafianie zostają. Są to osoby, które pomagają kolejnym księżom poznać zwyczaje w danej parafii, które dla parafian są w jakiś sposób ważne. W każdej parafii są osoby, które poczuwają się do współodpowiedzialności za swój Kościół, niezależnie od tego, ile jest takich osób. 

Z drugiej strony przeszkodą wewnętrzną w realizacji misji jest brak poczucia wspólnoty i współodpowiedzialności, chociaż są osoby, które są przeciwne wszelkim zmianom. Natomiast przeszkodą zewnętrzną jest przede wszystkim uprzedzenie do Kościoła i tworzenie negatywnego wizerunku w mediach, które – przynajmniej czasem – stosują krzywdzące uogólnienia. 

Bardzo wiele osób wyraża rozczarowanie, a nawet rozgoryczenie, zaangażowaniem politycznym ważnych postaci Kościoła i pewnego rodzaju układaniem się Kościoła hierarchicznego z władzą polityczną. Ich zdaniem godzi to w wiarygodność i autorytet Kościoła. 

Z innej strony przeszkodą dla skuteczności misji jest także atrakcyjność współczesnego świata, konsumpcjonizm i rozleniwienie wygodą życia.  

Wiele osób zwróciło także uwagę na to, że księża nie są formowani do tego, żeby oddawać odpowiedzialność świeckim.  

Poza tym, zdaniem większości uczestników Synodu, nieodpowiedni jest stosunek Kościoła do mniejszości. Uważają, że w traktowaniu tych osób brakuje miłości bliźniego, w tym także miłości nieprzyjaciół. Jedynie bardzo nieliczna grupa uczestników Synodu wyraziła zadowolenie z dotychczasowej postawy Kościoła w tym obszarze. 

>>> Bielsko-Biała: spotkanie synodalne parlamentarzystów i samorządowców

Dialog w Kościele i społeczeństwie 

Podkreślono, że tym, co łączy ludzi Kościoła z ludźmi niewierzącymi jest przede wszystkim działalność charytatywna.  

Większość uczestników Synodu uważa, że Kościół hierarchiczny przemawia, a nie rozmawia. 
Z drugiej strony biskupi nie są słuchani, ponieważ są postrzegani jako nieautentyczni. Raczej w ich komunikacji wierni wyczuwają coś w rodzaju nieszczerej dyplomacji. 

Jeśli chodzi o media to zauważono, że część świeckich mediów przesadza z podkreślaniem „grzechów Kościoła”, a z kolei niektóre media „katolickie” nie podejmują tematów trudnych, ukrywają prawdę, manipulują faktami.  

Kościół nie wykorzystuje narzędzia, jakim jest katolicka nauka społeczna. Nie prowadzi systematycznego nauczania w tym obszarze i nie pokazuje kierunków myślenia i postępowania. 

Ekumenizm 

Dobrą stroną jest to, że między chrześcijanami różnych wyznań istnieje bardzo wiele wspólnych elementów. Jesteśmy wspólnie uczniami Chrystusa, którzy chcą dawać świadectwo w zlaicyzowanym świecie. 

Mankamentem pozostaje natomiast to, że spotkania ekumeniczne odbywają się raczej na poziomie hierarchii. Dialog nie przeszedł na poziom wiernych. Niewielki jest poziom świadomości wiernych różnych wyznań dotyczącej podejmowanych przezeń działań ekumenicznych. Nie jest dobre także to, że wciąż tkwimy w poczuciu wyższości wobec siebie wzajemnie. 

Władza i uczestnictwo oraz rozeznawanie i podejmowanie decyzji 

Uczestnicy Synodu wyrażają świadomość, że władza w Kościele, podobnie jak cała jego działalność, jest jedynie pomocnicza wobec głównej misji Kościoła jaką jest prowadzenie ludzi do zbawienia. Jednocześnie podkreślają, że Synod jest dla nich pierwszym doświadczeniem posiadania wpływu na decyzję w Kościele.  

Podkreślono także, że brakuje w Kościele i w parafiach transparentności finansowej i tej dotyczącej działania rad parafialnych. Przyjęło się, że parafia należy do proboszcza, i to on podejmuje wszelkie decyzje.  

Znacząca większość uczestników Synodu podkreśla, że nadal mamy do czynienia z ukrywaniem informacji, zatajaniem faktów, niemówieniem wprost o tym, co się wydarza, niepodawaniem konkretów odnośnie do zaniedbań lub przestępstw w Kościele. Często informacje są przekazywane ogólnikowo, a sprawy niewygodne „zamiatane są pod dywan”. 

Zauważano także, że w Kościele dominuje anachroniczny model komunikacji w jedną stronę. Dlatego potrzebna jest „kultura informacji zwrotnej”. 

Formowanie się w synodalności 

Prawie wszyscy uczestnicy Synodu twierdzą, że warto zadbać o to, żeby podsumowanie spotkań synodalnych nie zakończyło się spisaniem syntezy i zakończeniem dzieła. Ich zdaniem Synod może otworzyć możliwość oddolnego tchnięcia życia w instytucję Kościoła. Uczestnicy Synodu chcieliby doświadczenie synodalne przenieść na działanie parafii, także w przestrzeń rad duszpasterskich i ekonomicznych.  

Z drugiej strony zauważone zostało zagrożenie płynące z obecnego Synodu jakim jest tworzenie koncertu życzeń. Patrząc bardzo globalnie na Kościół oczekuje się więcej kolegialności, kadencyjności, stosowania zasady pomocniczości oraz słuchania „od dołu”. 

Kościół jak łąka 

Na metaforę, która miałaby wyrażać nasze wspólne, ujawnione w syntezie marzenia o Kościele wybrano łąkę, w nawiązaniu do tekstu św. Teresy z Lisieux. 

Kościół podobny jest do łąki, na której rosną bardzo różne rośliny, są także owady, życie toczy się i na ziemi i pod ziemią. Ta różnorodność tworzy piękno, którego człowiek nie potrafiłby skomponować z tak wielkiej różnorodności takiej jedności. Bóg także podtrzymuje łąkę w jej istnieniu i rozkwicie, i w ten sposób podtrzymuje w Kościele jedność w różnorodności. 

>>> Czy pójdziemy drogą synodalną również po synodzie? Kardynał Zuppi odpowiada

„Zniżając się tak dalece, dobry Bóg okazuje swą nieskończoną wielkość. Jak słońce oświeca równocześnie cedry i każdy mały kwiatek, jak gdyby ten był jedynym na ziemi, tak Pan Nasz troszczy się o każdą duszę z osobna, jakby nie miała podobnych sobie i jak w przyrodzie następstwo pór roku sprawia, że w oznaczonym dniu może zakwitnąć najdrobniejsza stokrotka, podobnie wszystko zgodne jest z dobrem każdej duszy”. 

(Dzieje duszy, Kraków 1988, s. 34). 

Refleksję tę zilustrowano rekompozycją „Wiosny” Vivaldiego autorstwa Maxa Richtera pt. „Spring 1”.  

Drugim motywem pomagającym w zrozumieniu tej refleksji była grafika japońskiego artysty Azuma Makoto Kaju Kenkyusho 

Dalsza wspólna droga 

Następnie uczestniczy spotkania w małych, liczących ok. 10 osób grupach mogli wyrazić swoją opinię na temat tego, czy ich głos został uwzględniony w syntezie. Mogli też zapytać o przebieg konsultacji. Odpowiedzi udzielone i spisane w małych grupach zebrali „rzecznicy publiczności”, a następnie wypowiadał się na temat poruszonych kwestii abp Stanisław Gądecki. 

Galeria (28 zdjęć)
Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze