
fot. Ra Boe/wikimedia
Prawdziwe oblicze Chrystusa – chusta Weroniki, Całun Turyński i Święte Oblicze z Manoppello
W V niedzielę Wielkiego Postu – zgodnie z tradycją – w Bazylice św. Piotra odbywa się wystawienie chusty, którą św. Weronika otarła twarz Jezusa. Istnieją jednak trzy wizerunki oblicza Chrystusa, które nie zostały namalowane ludzką ręką i które przetrwały do dnia dzisiejszego. Dzięki rygorystycznej analizie historycznej teolog Veronika Seifert odpowiada na wiele pytań. Jak mówi „Święte Oblicze z Manopello, opisane w Ewangelii, to wizerunek Zmartwychwstałego: najcenniejsza relikwia Kościoła”.
Fascynująca jest zbieżność chusty Weroniki, Całunu Turyńskiego i Świętego Oblicza z Manoppello. Trzy święte relikwie, trzy cenne acheiropity, czyli wizerunki nie namalowane ludzką ręką, które odpowiednio przywracają wiernym wizerunek cierpiącego, zmarłego i zmartwychwstałego Chrystusa.
>>> Całun Turyński w Roku Jubileuszowym będzie można wirtualnie „dotykać”
Weronika i Święte Oblicze
W powszechnym przekonaniu chusta, którym pobożna kobieta otarła cierpiącą twarz Chrystusa podczas wejścia na Kalwarię, przechowywana w Bazylice św. Piotra i wystawiany w V niedzielę Wielkiego Postu, jest często mylony z chustą, która dotarła w XVII wieku do klasztoru kapucynów w Manopello.
Istnieją niesamowite punkty styczne między tymi dwoma wizerunkami, ale także głębokie rozbieżności: od oczu, zamkniętych lub otwartych, po „rysunek” odciśnięty na tkaninie w mniej lub bardziej czytelny sposób. Innym bardzo istotnym szczegółem jest nakładanie się twarzy Całunu Turyńskiego i twarzy Manoppello, która z kolei pasowałaby również do oblicza z chusty św. Weroniki.

„Prawdziwa ikona”
Veronika Maria Seifert, pracownik Stolicy Apostolskiej i wykładowca historii Kościoła w Istituto Superiore di Scienze Religiose Sant’Apollinare, przeprowadziła w tej sprawie szczegółowe badania, które opisała w książce: „Il sudario della Veronica e il Volto Santo – Chusta Weroniki i Święte Oblicze”.
Kiedy mówimy o chuście św. Weroniki – wyjaśnia w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Veronika Seifert -mamy na myśli relikwię chusty, na której, zgodnie z tradycją, podczas Drogi Krzyżowej Jezus odcisnął swoją zakrwawioną twarz. Termin „Weronika” oznacza dziś zarówno pobożną kobietę, która ofiarowała chustę Jezusowi, jak i relikwię. Ta ostatnia podczas wystawienia widoczna jest jedynie z daleka i jawi się jako ciemny, trudno rozpoznawalny obraz. Chusta Weroniki jest ciemna, ponieważ jest relikwią krwi, a krew ciemnieje: oczy Jezusa, prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, są w nim na wpół zamknięte. Tak jak my zamykamy oczy, gdy się do czegoś zbliżamy, tak Jezus, prawdziwy człowiek, również na wpół zamknął oczy na skutek odruchu powiek, osuszając swoją cierpiącą twarz. Co więcej, w różnych ikonografiach chusty Weroniki, autorytatywnych, ponieważ zostały wykonane za zgodą Bazyliki św. Piotra, korona cierniowa nie jest obecna. Ocierając twarz, Jezus nie dotknął jej, aby nie zwiększać bólu.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
Zobacz także |
Wasze komentarze |