EPA/RICCARDO ANTIMIANI Dostawca: PAP/EPA.

EPA/RICCARDO ANTIMIANI Dostawca: PAP/EPA.

Proboszcz papieskiej parafii w Watykanie: przez cierpienie stał się nam jeszcze bliższy

Watykańska parafia św. Anny to miejsce, w którym o. Robert Prevost OSA zawsze czuł się jak w domu. Od prawie stu lat kościołem opiekują się augustianie, a ich współbrat-papież często odprawiał tam Mszę św., jeszcze jako misjonarz a później kardynał. „Zna realia naszej pracy i poznał wielu parafian” – powiedział o. Mario Millardi OSA, proboszcz papieskiej parafii.

Augustianin wyznał, że od początku pontyfikatu, u św. Anny trwa szczególna modlitwa w intencji Leona XIV. „Odkąd nadeszła wieść o chorobie i operacji zawierzamy go codziennie wstawiennictwu Matki Bożej w modlitwie różańcowej” – powiedział zakonnik.

Ludzie go kochają

Ojciec Millardi przyznał, że do papieskiej parafii, która położona jest przy bramie prowadzącej do Watykanu, codziennie zaglądają turyści i pielgrzymi. „Przychodzą tu na modlitwę i aby zobaczyć nasz kościół. Są wśród nich także niewierzący. Teraz wielu dopytuje nas o stan zdrowia papieża i zapewnia o swej bliskości” – powiedział augustianin. Dodał, że otwarcie mówiąc o swej chorobie i poprzez swe cierpienie Leon XIV stał się ludziom jeszcze bliższy. „Cierpienie zbliża nas do siebie” – podkreślił współbrat papieża. Wskazał, że ilość wiernych uczestniczących obecnie w codziennej modlitwie, dobitnie pokazuje, że ludzie pokochali Ojca Świętego.

>>> Papież Leon XIV odbył rozmowę z Władimirem Putinem. Poprosił o rozejm

Zaskoczenie i modlitwa

Zakonnik wyznał, że augustianie nie wiedzieli o chorobie swego współbrata. „Gdy usłyszeliśmy o tym przed tygodniem po modlitwie 'Anioł Pański’, zaczęliśmy się zastanawiać, jak poważna jest sytuacja. A potem uczyniliśmy to, co każdy chrześcijanin powinien zrobić, gdy ktoś, kogo kochamy, jest chory: modliliśmy się za niego i mieliśmy nadzieję na szybki powrót do zdrowia” – powiedział o. Millardi. Wyznał, że o. Prevost, jakiego zna, to człowiek, który metodycznie podchodzi do sytuacji, które stają na jego drodze i odważnie stawia im czoło, zawierzając się cichej sile modlitwy.

Augustianin wyraził radość z faktu, że Leon XIV pomyślnie przeszedł operację wycięcia gruczolakoraka płuc i wraca do pełni sił. „Nie możemy zrobić wiele, ale to, co możemy uczynić jako wspólnota, to robimy: każdego dnia odprawiamy Mszę św. i odmawiamy różaniec w intencji Ojca Świętego, aby nie cierpiał, przetrwał ten czas próby i wrócił do pełni zdrowia”.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze