fot. Szymon Jagielski

Prymas Polski: Eucharystia tworzy Kościół

Eucharystia tworzy Kościół – Kościół, który idąc za przykładem Jezusa jest i będzie wspólnotą, która umywa sobie nawzajem nogi tzn. zdolną, by służyć w miłości jeden drugiemu – mówił podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze gnieźnieńskiej Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński przewodniczył wielkoczwartkowej liturgii przypominając, że rozpoczyna ona Święte Triduum Paschalne.

– Wchodzimy dziś z Jezusem do Wieczernika. Pójdziemy za Nim na Golgotę, a potem razem z uczniami pobiegniemy do grobu, aby zobaczyć, że Go tam nie ma, bo zmartwychwstał – mówił na początku Eucharystii abp Polak powtarzając za św. Augustynem, że w chlebie, który łamie dziś dla uczniów Jezus i w winie, które daje im do picia rozpoznajemy Jego Ciało i Krew – sakramentalny znak jedności.

fot. Mirek Krajewski / Family News Service

Miłość uobecniania podczas każdej Mszy

Homilię wygłosił proboszcz parafii katedralnej ks. inf. Przemysław Kwiatkowski, zauważając, że Ostatnia Wieczerza i pierwsza Eucharystia wydarzyły się tej samej nocy, w której Jezus został wydany, stając się pośmiewiskiem i obiektem cudzych kaprysów. Właśnie wtedy, gdy wydawało się, że pozbawiono Go wszystkiego, On oparty o miłość Ojca, przełamał naszą ludzką logikę handlu, odwetu i zaciśniętych pięści.

– Nigdy wcześniej Bóg nie wszedł tak głęboko w ludzkie życie, aż do samego dna człowieka, aż po śmierć, po rozdarcie ciała i krwi – mówił ks. Kwiatkowski podkreślając, że taki jest właśnie sposób działania Boga, na tym polega miłość Chrystusa uobecniana podczas każdej Mszy świętej. Bez taniego pocieszania i natychmiastowych rozwiązań Bóg bierze w swoje dłonie to, co potrafi w sobie schować najczarniejsza ludzka noc. Bierze w dłonie konkretnego człowieka, każdego człowieka i trzyma nas z troską, czule ale pewnie, tymi samymi dłońmi, z których wyszliśmy, a które za chwilę będą przybite do krzyża.

– Dopóki nie pozwolimy się Chrystusowi wziąć w dłonie, dopóty Eucharystia będzie się działa jakby obok nas – przyznał kapłan dodając, że może nas nawet coś poruszy, może coś usłyszymy z czytań, może przystąpimy do komunii, spełnimy obowiązek, ale wciąż nie oddamy Bogu decyzji, które są przed nami, a patrząc na konsekrowany chleb – ciało Jezusa – nie rozpoznamy Go w drugim człowieku.

abp Wojciech Polak, fot. PAP/Paweł Jaskółka

Wielki cud

– Chleb stający się Ciałem to wielki cud, ale Pan Bóg chce i może uczynić cud jeszcze większy. Jaki? Kiedy my, tacy właśnie a nie inni, Nim nakarmieni, sami staniemy się chlebem połamanym, na Jego pamiątkę, dla kogoś, kto teraz przechodzi jakąś noc życia i wcale się nie spodziewa, że może być inaczej – mówił na koniec ks. Kwiatkowski.

Po homilii miał miejsce obrzęd mandatum – Prymas Polski umył nogi dwunastu mężczyznom na pamiątkę gestu Jezusa z Ostatniej Wieczerzy i jako przykład wzajemnej miłości oraz znak służebnej misji Kościoła. 

Mszę św. Wieczerzy Pańskiej koncelebrowali kanonicy Kapituły Prymasowskiej i kapłani związani z parafią katedralną. Po komunii nastąpiło przeniesienie Najświętszego Sakramentu do tzw. „Ciemnicy”, czyli ołtarza wystawienia, który symbolizuje uwięzienie Jezusa. Znakiem tego jest także ogołocony ołtarz, z którego zdjęto obrus i świece.

W czasie liturgii śpiewał Chór Prymasowski pod dyrekcją ks. kan. Dariusza Sobczaka.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze