Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Prymas Polski: wiara wzywa nas do drogi, do spotkania z Jezusem

– Wiara nie daje łatwych pewników, czy gotowych recept na życiowe problemy. Ona wzywa nas do drogi, do pójścia za światłem, do spotkania z Jezusem, do przyjęcia Jego łaski i Jego propozycji miłości – mówił w Uroczystość Objawienia Pańskiego abp Wojciech Polak. Prymas prosił też o modlitwę w intencji misjonarzy, szczególnie tych posługujących w Wenezueli.

– Wiara nie daje łatwych pewników, czy gotowych recept na życiowe problemy. Ona wzywa nas do drogi, do pójścia za światłem, do spotkania z Jezusem, do przyjęcia Jego łaski i Jego propozycji miłości – mówił w Uroczystość Objawienia Pańskiego abp Wojciech Polak. Prymas prosił też o modlitwę w intencji misjonarzy, szczególnie tych posługujących w Wenezueli.

W homilii Mszy św. sprawowanej w południe w katedrze gnieźnieńskiej abp Wojciech Polak pytał, co przeszkodziło tak wielu ludziom dostrzec i zrozumieć znak gwiazdy zwiastującej narodzenie Jezusa. Bo przecież jej światło zajaśniało dla wszystkich, wielu pewnie też coś o narodzeniu Jezusa słyszało, coś o nim wiedziało, ale byli zbyt zajęci sobą i swoimi sprawami, by się tym bardziej zainteresować. Bo przecież tyle jest codziennych spraw, tyle wiadomości i problemów. I to właśnie one, te codzienne troski – mówił Prymas – są często tym, co i nas zobojętnia, co zagraża, jak wskazywał Benedykt XVI, że i w nas wygaśnie światło, co uniemożliwia nam znalezienie tego, co prawdziwe i jedynie konieczne – Pana.

>>> Prymas: potrzeba ludzi pokoju, którzy będą się opierać ciemności

– Może dlatego papież Leon XIV rozpoczynając swój pontyfikat mocno wzywał nas wszystkich: spójrzcie na Chrystusa! Zbliżcie się do Niego! Przyjmijcie Jego Słowo, które oświeca i pociesza! Posłuchajcie Jego propozycji miłości, aby stać się Jego jedyną rodziną: w jedynym Chrystusie jesteśmy jedno. I to jest droga, którą mamy iść razem. Bo to jest to światło, Boże światło, które jedynie ma moc nas dziś wszystkich naprawdę poprowadzić. Tego światła potrzebujemy w naszym życiu osobistym, w naszych rodzinach, w naszych wspólnotach, w Kościele i w świecie – mówił Prymas.

Obok obojętności Prymas wskazał także na lęk i przerażenie, przypominając opisaną w Ewangeliach reakcję króla Heroda na pytania mędrców ze Wschodu. Bał się o swoją władzę, nie rozumiejąc, że to Nowonarodzone Dziecko niczego mu nie zabiera, dla przynosi z sobą wszystko, co czyni życie godnym, dobrym i pięknym. Tak samo – mówił Prymas – wiara nie chce nas nigdy trzymać w naszych lękach, nie chce nas zamykać w naszych zabezpieczeniach i pewnikach, nie daje też szybkich i gotowych recept na życiowe problemy, ale wciąż wzywa nas do drogi, do pójścia za światłem, do spotkania z Jezusem, do przyjęcia Jego łaski i Jego propozycji miłości.

Prymas wspomniał też o odbywających się w tak wielu miejscach Orszakach Trzech Króli. One również – mówił – przypominają nam o tym, że wciąż jesteśmy w drodze, że mamy iść razem, że mamy sobie wzajemnie pomagać i się wspierać, mamy mieć – jak to kiedyś pięknie ujął papież Franciszek – oczy skierowane ku niebu i stopy kroczące twardo po ziemi. Bo dar wiary nie jest nam dany po to, abyśmy stali i wpatrywali się w niebo, ale abyśmy szli drogami świata jako świadkowie Ewangelii.

>>> Giewartów: Prymas Polski poświęcił nowy ołtarz

– Może i tym razem trzeba będzie w sobie pokonać jakiś lęk, jakąś opieszałość i nieufność, że przecież i tym razem nic się w nas nie zmieni. A może trzeba nam będzie właśnie zobaczyć, że tak jak mędrcy ze Wschodu możemy i my wrócić od żłóbka Jezusa do siebie inną już drogą, że to spotkanie, że ten pokłon Panu, że to światło z Betlejem ma naprawdę moc przemienić nas i nasze życie, ma moc nas dźwigać i dalej z ufnością i w nadziei poprowadzić – mówił Prymas Polski.

W czasie Mszy św. modlono się szczególnie w intencji misjonarzy, którzy posługują w różnych zakątkach świata. Prymas prosił zwłaszcza za misjonarzy w Wenezueli, gdzie przez wiele lat posługiwał ks. Florian Cieniuch z archidiecezji gnieźnieńskiej, dziś pracujący na pobliskiej Kubie.

Pod koniec Eucharystii abp Wojciech Polak pobłogosławił kadzidło i kredę, którą zwyczajowo oznacza się drzwi do domów i mieszkań.

Mszę św. koncelebrowali kanonicy Kapituły Prymasowskiej oraz biskup pomocniczy gnieźnieński Radosław Orchowicz. W czasie liturgii śpiewał Chór Prymasowski pod dyrekcją ks. kan. Dariusza Sobczaka. Na zakończenie abp Wojciech Polak wręczył Medale Prymasowskie dwóm chórzystkom: Marii Tomczak i Marii Dobosiewicz, które świętują 25-lecie pracy śpiewaczej w Chórze Prymasowskim.

Po Eucharystii wyruszył Orszak Trzech Króli, który ze względu na prowadzone w pobliżu katedry prace remontowe miał nieco inny przebieg niż w latach ubiegłych. 

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze