fot. flickr.episkopat

fot. flickr.episkopat

Prymas Polski: z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii w Krakowie

Z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii, która wydarzyła się dziś w Krakowie – podkreślił w sobotę prymas Polski abp Wojciech Polak. Dodał, że pozostaje w modlitwie z poszkodowanymi, rodzinami ofiar oraz tymi, których dotknął ten dramat.

W sobotę wieczorem do tragicznych wydarzeń w Krakowie odniósł się prymas Polski abp Wojciech Polak.

„Z bólem serca i głębokim poruszeniem przyjąłem wiadomość o tragedii, która wydarzyła się dziś w Krakowie. W modlitwie jestem blisko osób poszkodowanych, rodzin ofiar oraz tych, których dotknął ten dramat. Panu życia i śmierci powierzam zmarłych, a dla rannych i ich bliskich proszę o siłę, nadzieję i dar uzdrowienia” – podkreślił prymas we wpisie opublikowanym w portalu społecznościowym.

Wyraził także swoją braterską solidarność z kard. Grzegorzem Rysiem, pasterzem Kościoła krakowskiego, który – jak wskazał – „w swoim słowie wezwał do jedności, bliskości i bycia razem w obliczu cierpienia i zła”.

PAP/Art Service
PAP/Art Service

„Niech w tym bolesnym doświadczeniu nie zabraknie nam wzajemnej troski i wiary, że dobro jest silniejsze od nienawiści, a miłość zawsze zwycięża” – podkreślił.

Ok. godz. 15 rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego w Krakowie. W środku siedział zamaskowany napastnik – 24-letni Polak, który z broni palnej strzelał do ludzi. Przechodnie zaczęli uciekać, chować się w pobliskich kawiarniach i restauracjach oraz bramach. Sprawca został postrzelony przez policjanta i trafił do szpitala. (PAP)

Według ostatnich informacji, wskutek strzelaniny w Krakowie śmierć poniosło 6 osób, 15 jest rannych. 

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

zł
Zobacz także
Wasze komentarze