Przegląd prasy katolickiej

Zapraszamy na cotygodniowy przegląd prasy katolickiej.

Tygodnik Powszechny

W „Tygodniku Powszechnym” interesujący artykuł o otwarciu archiwum krakowskiej kurii. Anna Goc rozmawia z ks. Rafałem Szczurowskim, dyrektorem Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. „Każdy dokument, który trafia do archiwum kurii, zostaje odnotowany. Posługując się indeksami, możemy sprawdzić, czy nie mamy pustych indeksów, co by oznaczało, że materiały zniknęły – zostały zniszczone lub przeniesione. (…) Jeśli czegoś brakuje, będziemy z pracownikami archiwum ustalać, co się z tymi rzeczami stało. Ale na teraz nie mamy wiedzy, by jakiejkolwiek istotne dokumenty zostały wyniesione, zniszczone czy przeniesione w inne miejsce” – opowiada rozmówca. Poruszający jest także artykuł z dwiema opowieściami o apostazji: „Alicja swój akt apostazji opublikowała w internecie. Joanna uważa, że z Kościoła została wypchnięta. Formalne odejścia, publiczne czy dokonywane po cichu, są zwykle aktem kończącym długi i powolny proces”. Redakcja zabiera też czytelników do Czarnogóry, kraju obchodzącego w tym roku 20. urodziny: „Dwadzieścia lat po referendum niepodległościowym Czarnogóra wciąż jest podzielona. Spór z Serbią i rosnące wpływy Rosji czynią z niej ważny punkt geopolitycznej rywalizacji na Bałkanach”. Bardzo ciekawy i ważny społecznie jest też reportaż o depresji wysokofunkcjonującej. „Depresja wysokofunkcjonująca nie odbiera sprawczości ani nie wyłącza z codzienności. Przeciwnie, często długo pozostaje niezauważona, bo osoba nią dotknięta nie myśli o sobie, tylko wciąż spełnia oczekiwania innych. – Może się wydawać, że żyję jak każdy. Ale ludzie wokół mnie nie zdają sobie sprawy, ile mnie to kosztuje. To, co dzieje się w środku, jest bardzo trudne – mówi 34-letnia Anna, mama dwójki dzieci. Zawodowo zajmuje się zarządzaniem projektami. Diagnozę depresji wysokofunkcjonującej usłyszała sześć lat temu”. Nie tylko z okazji walentynek redakcja zaprasza też czytelników na wyprawę po Paryżu: „Paryż, jak wiadomo, jest miastem miłości. I ofiarą własnego sukcesu, bo w miejscach z czołówki «najbardziej romantycznych» z reguły nie sposób przedrzeć się przez gąszcz kijków do selfie. Zwłaszcza w walentynki.

Przewodnik Katolicki

W „Przewodniku Katolickim” przeczytamy m.in. o Ansgarze, apostole Skandynawii. „Jego imię – Ansgar albo Oskar – interpretowane jest jako «dzierżący oszczep». Misjonarz nie poszedł tu śladem swojego wielkiego poprzednika, Winfrida, który zmieniwszy imię z germańskiego na romańskie Bonifacy («dobrze czyniący») przeszedł do potomności jako apostoł Niemiec. Oszczep wiary, rzucony przez Ansgara w kierunku północy, doleciał jednak równie skutecznie tam, gdzie nie stanęła dotąd stopa żadnego chrześcijanina. 1200 lat temu ochrzcił króla Danii i choć kraj ten długo jeszcze pozostawał pogański, dzieło apostolstwa Skandynawii, raz rozpoczęte, trwało już konsekwentnie, choć z przerwami, aż do jego wypełnienia” – czytamy. W numerze też o smogu, problemie nie tylko miast: „Od chwili ponownego uruchomienia zainteresowanie programem Czyste Powietrze utrzymuje się na najniższym poziomie w jego historii. Jeśli obecne tempo się nie zmieni, to likwidacja 2,5 mln kopciuchów zajmie… 35 lat. Mroźna zima to nie tylko wyższe rachunki za ogrzewanie, problemy komunikacyjne i odwołane zajęcia w szkołach, ale także złej jakości powietrze, którym oddychamy już od grudnia. Jednak prawdziwie dramatyczna sytuacja w tym względzie zaczęła się w styczniu, o czym informował Polski Alarm Smogowy (PAS)”. W dziale zagranicznym przeczytamy o Kanadzie: „Separatyści są zbyt mało liczni, by doprowadzić do rozpadu Kanady. Są jednak na tyle wpływowi, by móc skutecznie podzielić to państwo na przeciwników i zwolenników secesji”.

Gość Niedzielny

W „Gościu Niedzielnym” przeczytamy o pewnym szkockim nastolatku i jego drodze do świętości: „Gdy nauczyciel z Taylor High School zapytał: «Jak dziś wyglądałby święty?», klasa odwróciła się i wskazała na Joe. Trwa proces beatyfikacyjny siedemnastolatka okrzykniętego szkockim Carlem Acutisem”. W wydaniu również o pomocy, którą Caritas niesie w Gazie. „Magda Janiszewska, ekspertka do spraw projektów zagranicznych w Caritas Polska, koordynuje działania realizowane na terenie Palestyny, zarówno na Zachodnim Brzegu, jak i w Strefie Gazy. – Na teren Strefy Gazy nie można wjechać, natomiast na Zachodni Brzeg jeżdżę dość regularnie. W czasie tych wizyt monitoruję postępy w realizacji naszych projektów. Przynoszą one wymierne efekty – pozwalają godniej żyć mieszkającym tam ludziom – mówi z przekonaniem” – czytamy. W kontekście walentynek redakcja zabiera czytelników do Bierunia. „Bieruniu istnieje jedyne w Polsce Sanktuarium św. Walentego. Drewniany, niewielki kościół pod jego wezwaniem został w ciągu ostatniej dekady efektownie odnowiony. Mieszkańcy Bierunia nazywają tę świątynię Walencinkiem” – czytamy.

Idziemy

W nowym numerze tygodnika „Idziemy” przeczytamy m.in. rozmowę z o. Mariuszem Krawcem, prowincjałem paulistów w Polsce i w Ukrainie – m.in. o sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów. „Ta wojna – oprócz jej wymiaru militarnego – dotyka przede wszystkim ludności cywilnej. Od początku Rosjanie atakują obiekty cywilne, z większą perfidią w okresach zimy, niszcząc sieci energetyczne. Nie podaje się statystyk, ile jest ofiar śmiertelnych z powodu zamarznięcia, bo na pierwszym planie są bardziej dramatyczne informacje – ile osób zginęło od wybuchu rakiety czy drona. W trwającej już cztery lata pełnoskalowej wojnie okres zimy jest szczególnie trudny, także w aspekcie psychicznym i emocjonalnym. Ludzie żyją w nieustannym napięciu, również kiedy kładą się spać, bo większość ataków dronów i rakiet następuje w nocy. Sam doświadczyłem tego, jak po alarmie syren nie ma się już siły schodzić do schronu. W Kijowie takim miejscem schronienia są stacje metra; ale kto tam dotrze, nie będzie spał, lecz będzie koczował przez resztę nocy. Ludzie są tą wojną psychicznie wykończeni, a w kolejnych latach odciśnie ona jeszcze większe piętno. Już słychać o rozwodach. Z wojny wracają inni mężowie, niż znały ich żony: z traumą psychiczną, wybuchowi, niepotrafiący spać w nocy z powodu koszmarów” – opowiada rozmówca. Redakcja zabiera też czytelników do Niegowa: „Życie w Niegowie toczy się w rytmie prostych czynności, czasem przeplatanych niecodziennymi wydarzeniami: kuligiem czy balem. Jednak w Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez siostry benedyktynki samarytanki Krzyża Chrystusowego najważniejsza jest obecność, bycie razem w codzienności. To pozwala mieszkańcom czuć się jak u siebie. Nie w instytucji, ale w domu”.

Niedziela

W tygodniku „Niedziela” w tym tygodniu przeczytamy m.in. o św. Franciszku z Asyżu. „Świat postrzega św. Franciszka z Asyżu na ogół jako ekologa, opiekuna zwierząt, pacyfistę, człowieka bez jasnych granic, nieco ekscentrycznego, głoszącego kazania do ptaków, rozmawiającego z wilkiem itp. Taki święty lekki, trochę jak z filmowego hitu Zeffirellego – sympatyczny hipis, funkcjonujący poza strukturami społecznymi, ponad zasadami, wolny, niezależny, niezwiązany z nikim i z niczym. Ten obraz ciągle funkcjonuje w kulturze popularnej i tworzy powierzchowny wizerunek świętego. I choć był we Franciszku ten rys niezależności, to jednak nie był to istotny rys jego osobowości. By zrozumieć św. Franciszka, trzeba sobie uświadomić, że dla niego jedyną rzeczą naprawdę ważną było doświadczenie niezwykłej bliskości Boga jako Ojca – dobrego i wszechmocnego Ojca” – pisze redakcja o świętym, którego 800. rocznicę śmierci obchodzimy w tym roku. W wydaniu również rozmowa z ks. Stanisławem Deszczem, misjonarzem św. Wincentego a Paulo. Rozmówca mówi o Kościele w Afryce, w którym „nie ma niewierzących”: „Kościół w Afryce jest żywy, radosny, dynamiczny. W Polsce niby wszyscy są wierzący, ale prawdziwie żyjących wiarą jest niewielu”.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze