fot. PAPEPA/ANDY RAIN

Francja: były pracownik Pałacu Elizejskiego ukradł ponad 100 elementów prezydenckiej zastawy

Były pracownik Pałacu Elizejskiego ukradł ponad 100 elementów prezydenckiej zastawy stołowej, za którą przez pięć lat sam odpowiadał – poinformowały francuskie media. Zniknęły m.in. talerze i filiżanki z porcelany.

Jak przekazał francuski nadawca publiczny FranceTV, pracownik Pałacu Elizejskiego Thomas M. przyznał się do winy, a śledczy zdołali odnaleźć większość skradzionej zastawy. Thomas M. odsprzedał ją 30-letniemu kolekcjonerowi z Wersalu. W procederze miał mu pomóc jego partner antykwariusz.

– Myślę, że poniosła go jego pasja – powiedział w rozmowie z dziennikarzami prawnik Thomas Malvolti, który jest obrońcą jednego z trzech oskarżonych. Dodał, że jego klient miał w areszcie przyznać, że jest szczęśliwy, iż „to wszystko dobiegło końca, ponieważ zaczynało go to przerastać”.

Wszyscy trzej oskarżeni w tej sprawie staną przed sądem 26 lutego. Francuskie media zwróciły uwagę na pewną ironię losu w sprawie skradzionej porcelany – kolekcjoner z Wersalu, który jest zamieszany w to przestępstwo, był także ochroniarzem w paryskim Luwrze, skąd w listopadzie skradziono klejnoty koronne, do tej pory nieodnalezione.

Specjaliści od porcelany zwracają uwagę, że cała zastawa stołowa ze zbiorów Pałacu Elizejskiego jest oznaczona i praktycznie niemożliwe jest jej sprzedanie.

Porcelanowa zastawa, która gości na stole prezydenta, została wyprodukowana w manufakturze w mieście Sevres. Specjalista od porcelany Cyrille Froissart w rozmowie z francuskim publicznym nadawcą ocenił, że jeden talerz może być wart kilka tysięcy euro.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze