Muzyka na receptę

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Czy wiesz, że muzyka może leczyć nie tylko w przenośni i dlaczego tak się dzieje? Jeśli nie, masz sposobność zapoznania się ze specyfiką muzykoterapii. 

Niezwykłe właściwości muzyki znane są nie od dziś. Już w starożytności z jej dobrodziejstw korzystali szamani, odprawiając rytualne tance, śpiewy oraz wspomagając się grą na różnych instrumentach. Dlatego tym bardziej zdumiewa fakt, że terapeutycznymi funkcjami muzyki na poważnie zainteresowano się dopiero w XX w. Pod koniec lat czterdziestych naukowcy postanowili zbadać ten fenomen. Okazało się, że pacjenci szpitala, w którym muzycy grali utwory, szybciej wracali do zdrowia. Pomimo tych wniosków leczenie muzyką, czyli muzykoterapię jako odrębną, samodzielną formę terapii stosuje się w medycynie na szeroką skalę stosunkowo od niedawna. 

Jak to działa? 

Dźwięk z fizycznego punktu widzenia nie jest niczym innym jak falą, a w konsekwencji energią. Wielu badaczy uważa, że konkretne komórki w ciele człowieka mają konkretną częstotliwość, każda inną. Jednak wszystkie razem tworzą niepowtarzalny wzorzec. Gdy choroba zakłóci ten wzorzec, chory narząd zaczyna pracować na innej częstotliwości. Wówczas dźwięki o odpowiedniej częstotliwości pomagają przywrócić właściwą wartość energetyczną sprzed choroby. Muzykoterapia wykorzystuje więc dźwięki w celu wyzdrowienia pacjenta bądź poprawy jego zdrowia. Jednak poza samym dźwiękiem, znaczenie mają również jego barwa, natężenie, tempo oraz rytm utworu. Najszerzej leczenie muzyką stosowane jest w psychiatrii, lecz nie tylko. Muzyka jest znakomitym wyzwolicielem i przewodnikiem emocji i przeżyć. 

Rodzaje i metody muzykoterapii 

Istnieją rozmaite rodzaje muzykoterapii. Na początku jednak trzeba wprowadzić podstawowe rozróżnienie pomiędzy muzykoterapią a muzyką w terapii. To dwa różne sposoby terapii są często mylone. Otóż muzykoterapia to terapia samodzielna. Bazuje ona głównie na muzyce, dzięki której możliwe jest poznanie oraz rozwiązanie problemów pacjenta. Natomiast muzyka w terapii to sposób prowadzenia terapii, w której kluczowe znaczenie ma klasyczna psychoterapia. Muzyka natomiast jest w takiej terapii ważna, jednak jest mistrzem drugiego planu, stanowiąc tło bądź uzupełnienie leczenia. Jednym z podziałów muzykoterapii jest ten na muzykoterapię aktywną i receptywną. Aktywna polega na zaangażowaniu się w muzykę. Tworzy się wówczas własne kompozycje, gra na instrumentach, tańczy oraz śpiewa. Bardzo często ta twórczość opiera się na improwizacji. Forma receptywna zaś skupiona jest na odbiorze muzyki przez pacjenta. Samo słuchanie utworów pozwala wydobyć, nazwać, przeżyć odczuwane stany i emocje. Muzykoterapię można podzielić również na odbywaną indywidualnie bądź grupowo. Forma indywidualna pozwala skupić się na twórczym rozwoju uczestnika, co pomaga pokonać lęk oraz podnieść jego samoocenę. Natomiast muzykoterapia grupowa podobna jest do psychoterapii grupowej, podczas której ustala się zasady, wyznacza cele, a uczestnicy są dla siebie nawzajem wsparciem.  

Metod muzykoterapii jest wiele. W Polsce najpopularniejsze są te stworzone przez rodzimych specjalistów – portret muzyczny oraz mobilna rekreacja muzyczna. Natomiast te najczęściej stosowane na świecie to:  

metoda komunikatywna – jej celem jest nauczenie się właściwej komunikacji interpersonalnej, 

metoda relaksacyjna – pozwala pacjentowi pozbyć się lęku, 

metoda treningowa – jest wsparciem dla terapii behawioralnej, 

metoda kreatywna – angażuje uczestników w proces twórczy poprzez improwizację, uruchamiając w nich pokłady kreatywności, 

metoda odreagowująco –wyobrażeniowa – pozwala pacjentowi odkryć, nazwać i powtórnie przeżyć wyparte emocje, a co za tym idzie, pozbyć się ich. 

Łagodzi nie tylko obyczaje 

Jak wykazują badania, muzyka ma zbawienny wpływ nie tylko na sferę psychiczną człowieka, ale również na jego stan fizyczny. Utwory muzyczne pozwalają leczyć depresję, nerwicę, stany lękowe, a nawet stany psychotyczne oraz zespół stresu pourazowego. Poza tym muzyka świetnie reguluje pracę następujących układów: nerwowego, oddechowego, krążenia oraz pokarmowego. Dzięki muzyce można wyregulować ciśnienie krwi, tętno, oddech oraz rytm snu. Często wykorzystuje się ją jako wsparcie w fizjoterapii oraz w terapii po udarze. Dodatkowo wykazano, że muzyka istotnie uśmierza ból. Także ludzie zmagający się z nałogiem łatwiej go pokonują, dodatkowo uczestnicząc w muzykoterapii. Muzyka klasyczna, głównie Bacha i Mozarta, pozwala się skoncentrować, co przyczynia się do łatwiejszego rozwiązywania zadań matematyczno-logicznych. Muzyka klasyczna pomaga pokonać problemy z nauką również u dzieci z opóźnieniem oraz nadpobudliwością.  

Poza czysto leczniczymi, muzykoterapia ma także inne cele. Jednym z nich jest poznanie – samopoznanie, jak i poznanie się nawzajem. Muzyka pozwala się rozluźnić. Pełni także funkcję kulturotwórczą. 

Jakie utwory wybrać? 

Doborem utworów do muzykoterapii zajmują się wykwalifikowani muzykoterapeuci. Niemal każda muzyka nie jest obojętna dla naszego zdrowia. Źle dobrany utwór może przynieść więcej szkody, niż pożytku. Wybór repertuaru zależy od wielu czynników, m.in. od aktualnego stanu pacjenta, rodzaju schorzenia, zastosowanej metody czy wytyczonych celów. Podczas leczenia muzyką powinno się dowiedzieć, z jakiego kręgu kulturowego wywodzi się pacjent, jakie wyznaje wartości, jaki tryb życia prowadzi oraz jakiej słucha na co dzień muzyki. Muzykoterapia będzie najefektywniejsza, jeśli zastosuje się w niej utwory z ulubionego gatunku pacjenta. Muzykoterapeuta musi na początku leczenia ocenić stan wyjściowy pacjenta. Nie można bowiem osobie silnie przygnębionej włączać bardzo wesołych melodii, bo chory jest tak daleki od stanu szczęścia, że takie działanie nie przyniesie pożądanych skutków. Podobnie, osoba silnie pobudzona nie zareaguje pozytywnie na utwór relaksacyjny. Dlatego leczenie musi odbywać się stopniowo. I tak – osobie przygnębionej najpierw powinno się włączać utwory smutne, powolne, o słabo zaznaczonym rytmie, a dopiero z czasem te coraz żywsze i weselsze. Człowiekowi nadpobudliwemu zaś włącza się na początek muzykę żywą, o silnie zarysowanej sekcji rytmicznej, by stopniowo łagodzić repertuar. 

W sesjach muzykoterapii w zasadzie może uczestniczyć każdy, kto zmaga się z chorobą. Wyjątkiem są jedynie osoby w ostrych stanach psychotycznych bądź cierpiące na epilepsję muzykogenną. Posiadanie lub brak predyspozycji muzycznych się nie liczy, ponieważ nie są to zajęcia artystyczne, na których wykonanie utworów bądź ich stworzenie podlega ocenie czy krytyce z perspektywy walorów muzycznych. Podczas terapii muzyka jest środkiem mającym prowadzić do wyzdrowienia, dlatego najważniejsze jest samo obcowanie z tworzywem muzycznym. 

W trosce o poprawę stanu zdrowia warto więc korzystać z nieco mniej powszechnie stosowanych, ale skutecznych metod. Przed wzięciem udziału w sesji muzykoterapii należy upewnić się co do prawdziwości kwalifikacji terapeuty. Z dobrodziejstw muzyki trzeba korzystać również jeśli nawet nie chorujemy poważniej. Przy wyborze utworów możemy polegać na intuicji i słuchać tych, na jakie akurat mamy ochotę. 

Muzyka na receptę
5.7 (95%) 20 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze