fot. PAP/Andrzej Jackowski
Rekordowy wzrost zachorowań na boreliozę
Rekordowy wzrost zachorowań na boreliozę odnotowano na Dolnym Śląsku. Eksperci alarmują – liczba przypadków tej groźnej choroby przenoszonej przez kleszcze gwałtownie rośnie. Jak informuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, w 2024 roku może paść kolejny niechlubny rekord. Już w ubiegłym roku odnotowano 1569 zakażeń, a prognozy na ten sezon są jeszcze bardziej niepokojące.
Z danych sanepidu wynika, że rok do roku liczba zakażeń boreliozą, którą przenoszą kleszcze znacząco rośnie. W 2022 na Dolnym Śląsku było ich było 838, rok później 1052, a w ubiegłym roku 1569. – Przez dużą i szeroko zakrojoną edukację, również wśród lekarzy rodzinnych, ludzie są bardziej uwrażliwieni na poszukiwanie rumienia czy odczynu, który może pojawić się po ugryzieniu kleszcza – zaznacza Magdalena Mieszkowska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.
Borelioza to choroba bakteryjna, charakteryzująca się rumieniem wędrującym, który pojawia się w miejscu ugryzienia. Nieleczona może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak przewlekłe zmęczenie, bóle stawów czy zaburzenia neurologiczne.
Choroby odkleszczowe, oprócz boreliozy, to:
- tularemia,
- ludzka anaplazmoza granulocytarna,
- grupa gorączek plamistych,
- babeszjoza,
- kleszczowe zapalenie mózgu.
Dużą zachorowalność na choroby przenoszone przez kleszcze potwierdza prof. Leszek Szenborn z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego. Podkreśla on, że o ile w przypadku boreliozy choroba może ustąpić samoistnie albo można ją leczyć, to zakażenie wirusem kleszczowego zapalenia mózgu może prowadzić do poważnych komplikacji. Co istotne, nie da się tej choroby leczyć, a jedynie zapobiegać metodą szczepień. – Kiedy już choroba się pojawi, to organizm może liczyć tylko na siebie. Komplikacje mogą nawet doprowadzić do śmierci – zaznacza prof. Szenborn.
Jak podaje, do 15 czerwca w całym kraju zanotowano 151 takich przypadków.
W Polsce liczbę zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu szacuje się na 150 do ponad 250 przypadków rocznie. Najwięcej zachorowań obserwuje się w rejonach północno-wschodniej Polski (do 80 proc. zakażeń w danym roku).
Aby skutecznie ochronić się przed zakażeniem, konieczne jest przyjęcie trzech dawek szczepienia pierwotnego oraz dawek przypominających co 3-5 lat. Zaszczepienie zimą lub wczesną wiosną zapewnia ochronę już od początku aktywności kleszczy (od kwietnia do października).
Kleszczowym Zapaleniem Mózgu można zakazić się nie tylko przez kontakt z kleszczami, ale również spożywając niepasteryzowane mleko pochodzące od kozy lub krowy, która jest aktualnie zakażona. Takie przypadki zdarzają się obecnie rzadko, ale w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu były osoby hospitalizowane z tego powodu. Na przykład zachorowało niemowlę i jego matka. Wcześniej spożywali mleko ekologiczne od kozy.
Miejsca na Dolnym Śląsku obarczone największym ryzykiem, jeśli chodzi o możliwość wystąpienia chorób pochodzących od kleszczy, to Masyw Ślęży i Dolina Kłodzka. – Kleszczy jest więcej. Na pewno łagodna zima miała na to wpływ. Ale według naszych danych to nie jest tak, że są to wzrosty o 100 proc. w skali rok do roku – zaznacza Arkadiusz Fiślak z Nadleśnictwa Bystrzyca Kłodzka.
Na kontakt z kleszczami narażeni są leśnicy, osoby wyjeżdżające poza miasto, ale także spacerowicze czy osoby biegające w miejskich parkach. Najwięcej kleszczy jest w ściółce leśnej i na obszarach porośniętych trawą. Pajęczaki przynoszą też ze sobą ze spacerów psy.

Dr inż. Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu przekonuje, że można ograniczyć ryzyko kontaktu z kleszczami. – Na poziomie osobistym możemy się chronić w sposób mechaniczny. Pełne buty, długie spodnie, wkładanie spodni w skarpetki. Większość kleszczy ląduje na łydkach. Dostają się na ciało od dołu. Ważne jest codzienne sprawdzanie ciała, pach, a szczególnie pachwin – najlepiej po kąpieli – zaznacza.
Podkreśla, że najlepiej działać od razu i jak najszybciej pozbyć się pajęczaka ze skóry. Z jej obserwacji wynika, że w czerwcu i lipcu kleszczy pojawiło się więcej niż w analogicznych miesiącach w latach poprzednich. Jej zdaniem ma to związek z ocieplaniem klimatu.
Warto pamiętać, że ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi przez kleszcze, takimi jak borelioza, znacznie spada, jeśli kleszcz zostanie usunięty w ciągu 12 godzin od ukąszenia. Kleszcze mają niewielkie rozmiary, zwykle ok. 1,5 milimetra długości, więc trzeba dokładnie obejrzeć całe ciało, aby ich nie przeoczyć.
Wgryzają się w skórę potencjalnego żywiciela najczęściej w tych miejscach, gdzie jest ona najbardziej delikatna:
- na głowie,
- za uszami,
- na karku,
- na ramionach,
- pod pachami, w okolicy genitaliów,
- pod kolanami.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |






Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny