Fot. Pexels/Jacqueline Howell

Zmiany klimatu obniżają wartość odżywczą warzyw liściastych

Rosnące stężenie dwutlenku węgla i wyższe temperatury przyspieszają wzrost roślin, ale jednocześnie obniżają ich wartość odżywczą – wynika z najnowszego brytyjskiego badania. Efekt ten jest szczególnie widoczny w przypadku popularnych warzyw liściastych, takich jak jarmuż, rukola czy szpinak.

Wyniki badania zaprezentowano podczas konferencji Society for Experimental Biology.

– To, co jemy, kształtuje nasze zdrowie, a rośliny są fundamentem naszej diety. Ta zmiana może oznaczać problemy zdrowotne dla ludności na całym świecie, zwłaszcza w społecznościach, które już borykają się z niedoborami składników odżywczych – powiedziała kierująca badaniem Jiata Ugwah Ekele, doktorantka z Liverpool John Moores University.

Ona i jej współpracownicy uprawiali rośliny w specjalnych komorach odtwarzających prognozowane warunki klimatyczne dla Wielkiej Brytanii. Analizowali m.in. tempo fotosyntezy, wzrost biomasy oraz zawartość składników odżywczych. Sprawdzali też poziomy białka, cukrów, witamin, związków fenolowych i antyoksydantów.

>>> Dietetyczka: w wakacje łatwiej zadbać o zdrowie i sylwetkę

Fot. Pexels/ Anna Guerrero

Wstępne wyniki pokazały, że wyższe stężenie CO2 przyspiesza wzrost i zwiększa wielkość roślin, ale jednocześnie prowadzi do spadku zawartości niektórych minerałów (zwłaszcza wapnia) oraz cennych związków przeciwutleniających.

– Wzrost temperatur dodatkowo nasila ten efekt. W takich warunkach rośliny rosną mniej intensywnie, a spadek jakości odżywczej się pogłębia – podkreśliła Ekele.

Zdaniem autorów badania spadek wartości odżywczej roślin może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Większa zawartość cukrów przy jednoczesnym spadku białka, witamin i minerałów może prowadzić do zaburzeń metabolicznych i osłabienia odporności.

– Taki bilans składników może spowodować, że choć diety będą wysokokaloryczne, to jednocześnie ubogie w wartości odżywcze. Zwiększona zawartość cukrów będzie nasilać ryzyko otyłości i cukrzycy typu 2, zwłaszcza w tych regionach, gdzie już teraz stanowią one poważny problem – zaznaczyła Ekele.

Jak dodała, konsekwencje dotyczą jednak nie tylko krajów rozwiniętych. W regionach tropikalnych i subtropikalnych, gdzie dodatkowo występują susze, degradacja gleb i problemy z dostępem do żywności, spadek jakości upraw może szczególnie silnie odbić się na zdrowiu i gospodarce lokalnych społeczności.

Zespół z Liverpool John Moores University zapowiada dalsze prace nad tym zagadnieniem oraz nawiązanie współpracy z naukowcami zajmującymi się rolnictwem, żywieniem i polityką klimatyczną. – Musimy myśleć całościowo o systemie żywnościowym, który przecież nie tylko ma dostarczać nam odpowiednie ilości pożywienia, ale także wspierać zdrowie i odporność. Bo jedzenie to coś więcej niż kalorie. To fundament zdrowia i adaptacji do zmian klimatycznych – podsumowała Ekele.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze