fot. Freepik/Drazen Zigic

Psychoterapeutka: powodem braku zgłoszeń wykorzystania jest m.in. reakcja otoczenia

Osoby skrzywdzone seksualnie unikają zgłaszania spraw organom kościelnym lub państwowym z powodu nieprzepracowanej traumy oraz obaw jak zostaną potraktowane – powiedziała PAP psychoterapeutka Krystyna Dudzis z Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie. Barierą jest również nieznajomość procedur prawnych – dodała.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu Kościół obchodzi Dzień Modlitwy i Solidarności z Osobami Skrzywdzonymi Wykorzystaniem Seksualnym. Obchody zaplanowano na poziomie parafii.

Solidarnośc

– Solidarność ze skrzywdzonymi wyraża się przede wszystkim w gotowości do przyjęcia ich z szacunkiem i w prawdzie o tym, czego doświadczyli — bez oceniania, a tym bardziej bez potępiania. Nie oznacza to jednak ani bezrefleksyjnego osądzania sprawcy, ani jego usprawiedliwiania. Chodzi o postawę uważności, empatii i odpowiedzialności – powiedziała PAP psychoterapeuta Krystyna Dudzis z Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie i z Centrum Ochrony Dziecka.

Krystyna Dudzis, fot. YouTube/Katolicka Agencja Informacyjna (KAI)

Zapytana czy publiczne opowiadanie o swoim doświadczeniu skrzywdzenia seksualnego nie jest formą wtórnej traumatyzacji, psychoterapeutka powiedziała, że dla jednych mówienie o bolesnej przeszłości jest elementem zdrowienia, dla innych – na pewnym etapie – może być zbyt obciążające.

– Zdarza się, że osoba skrzywdzona przyjmuje tzw. postawę ofiary, z której może czerpać określone korzyści, np. zainteresowanie otoczenia. Nie jest to jednak dla niej rozwiązanie korzystne w dłuższej perspektywie, ponieważ utrwala poczucie braku wpływu na własne życie. W procesie terapeutycznym dążymy do przywracania osobie sprawczości. Oznacza to m.in. umożliwienie jej decydowania o tym, czy i kiedy zgłosi krzywdę oraz jak będzie wyglądało dalsze postępowanie – wyjaśniła.

– Jako psychoterapeuci jesteśmy zdecydowanie przeciwni sytuacjom, w których osoby skrzywdzone są proszone – czy wręcz nakłaniane – do publicznego składania świadectw w parafiach lub wspólnotach – powiedziała. Podkreśliła, że „o doświadczeniu krzywdy należy mówić przede wszystkim osobom kompetentnym – profesjonalistom, którzy zadbają o to, aby opowiadanie tej historii nie pogłębiało już doznanej traumy”. Zaznaczyła, że „odpowiedzialność za przestępstwo zawsze leży po stronie sprawcy”.

Dwie skrajności

Ekspertka wyjaśniła, że „osoba skrzywdzona ma prawo zgłosić krzywdę wtedy, gdy jest na to gotowa – gdy jej życie jest na tyle uporządkowane, że może zmierzyć się z towarzyszącymi emocjami”. Przyznała, że jedną ze skrajnych strategii radzenia sobie z bólem, jest „nadmierne ujawnianie szczegółów krzywdy – nie tylko profesjonalistom czy bliskim, ale także osobom postronnym, które mogą te informacje wykorzystać przeciwko”. – Często wynika to z naruszonych granic – osoba skrzywdzona przestaje je wyraźnie odczuwać – powiedziała psychoterapeutka.

fot. Taylor Grote/unsplash

Jako drugą skrajność wskazała, „całkowite zamknięcie się w sobie i »duszenie traumy«”. – Obie strategie są zrozumiałe jako reakcje na zranienie, jednak w procesie zdrowienia potrzebna jest bezpieczna przestrzeń i odpowiednie wsparcie – powiedział ekspertka. Przyznała, że w wielu przypadkach osoby skrzywdzone wciąż unikają zgłaszania spraw organom kościelnym lub państwowym.

Unikanie zgłoszenia

– Powodem jest przede wszystkim nieprzepracowana u nich trauma i utrata poczucia bezpieczeństwa. Pojawia się również u takich osób silny wstyd oraz skłonność do brania na siebie odpowiedzialności za to, co się stało. (…) Jeśli sprawcą jest duchowny, dochodzi czasem jeszcze poczucie odpowiedzialności za jego kapłaństwo – wskazała psychoterapeutka.

Zwróciła uwagę, że „osoby skrzywdzone obawiają się także, że nie zostaną potraktowane poważnie, uznane za niewiarygodne, a nawet że spotkają się z zastraszaniem”. – Często boją się pozycji społecznej sprawcy i jego wpływów – dodała. Przyznała, że „istotną barierą jest również nieznajomość procedur – zarówno państwowych, jak i kanonicznych – oraz przekonanie, że wcześniejsze zgłoszenia innych osób nie przyniosły realnych skutków”.

Dzień modlitwy

Dzień modlitwy w intencji osób skrzywdzonych obchodzony jest w całym Kościele z inicjatywy papieża Franciszka, a Kościół w Polsce na datę obchodów wyznaczył pierwszy piątek Wielkiego Postu. Zgodnie z zarządzeniem KEP w świątyniach katolickich w naszym kraju tego dnia odprawiane są nabożeństwa drogi krzyżowej wynagradzającej za grzechy wykorzystania seksualnego dzieci i młodzieży.

Pierwszy raz obchodzony był w 2017 r. Pierwsze nabożeństwo pokutne w Polsce odbyło się 20 czerwca 2014 r. w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Jego inicjatorem był koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży KEP o. Adam Żak.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze