EPA/AFOLABI SOTUNDE
Rosja wykorzystuje religię w walce o afrykańskie wpływy
Rosyjski Kościół Prawosławny w ciągu ostatnich 3 lat rozwinął swoją działalność w 34 krajach afrykańskich, twierdzi rezydujący w Johannesburgu reporter agencji Bloomberg Antony Sguazzin. W artykule cytowanym szeroko w światowych mediach m.in. w japońskim dzienniku “The Japan Times”, opisuje przykładowo “jedną z setek” rosyjskich cerkwi, którą ostatnio wybudowano w Afryce Południowej.
“Głęboko w południowoafrykańskiej krainie winiarskiej, w pobliżu miasteczka Robertson, za rzędami blaszanych szałasów i w górę żwirową drogą, na której bawią się boso dzieci, stoi mały kawałek Rosji. Morelowo-złoty budynek z kopułą ogłasza na afrykańskojęzycznym szyldzie swoją przynależność do Patriarchatu Moskiewskiego Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Wnętrze zdobią ikony, dywany i świeczniki, rzeczy bardziej kojarzone z miejscem kultu w Petersburgu niż z południowoafrykańską Prowincją Przylądkową Zachodnią. Ta placówka jest jednak tylko jedną z setek podobnych cerkwi, które w ostatnich latach wyrosły w całej Afryce.”
Moskwa sięga do dawnych więzi
Autor przypomina dalej, że kontynent od dawna był celem Rosji. Związek Sowiecki wspierał dekolonizację i pomagał nowo niepodległym państwom w czasie zimnej wojny, podczas gdy Zachód budził tam raczej nieufność. Dziś, w obliczu kolejnych sankcji za wojnę w Ukrainie i nowej epoki geopolitycznej, Moskwa próbuje ponownie wykorzystać dawne więzi miękkiej siły, w sytuacji gdy brakuje jej znaczących narzędzi twardej potęgi gospodarczej.
>>> Rosja wprowadza obowiązkowy przedmiot „drony” dla 13-latków?
W ostatnich latach to Chiny zdominowały region, stając się największym partnerem handlowym Afryki i inwestując w drogi, kolej i porty. Szerszym celem może być dyplomacja, pozyskanie międzynarodowego poparcia kontynentu dysponującego 54. głosami w ONZ. Kreml i jego pośrednicy sięgają też po Afrykę jako źródło rekrutów do armii oraz siły roboczej w fabrykach amunicji używanej w Ukrainie.
„Rosja próbuje rozwijać swoją politykę wpływu we wszystkich krajach Afryki” – powiedział Thierry Vircoulon, koordynator Obserwatorium Afryki Środkowej i Południowej przy Francuskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. „Chcą budować wizerunek wielkiego kraju przyjaznego wszystkim Afrykanom”.

Nowy departament na Kremlu
Prezydent Władimir Putin niedawno utworzył w Kremlu departament koordynujący relacje i politykę wobec wybranych przez niego państw; specjalny zespół ma zajmować się Afryką. Na początku wojny z Ukrainą przekazano niewielkie darowizny nawozów i zbóż krajom afrykańskim, aby “łagodzić braki po pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r.” Ostatnio Putin polecił wysłać statki opływające Afrykę, rzekomo, by pomóc m.in. Maroku i Senegalowi w mapowaniu zasobów ryb.
Coraz wyraźniejszy jest nacisk językowo-kulturowy. Rosja otworzyła siedem ośrodków zwanych „Domami Rosyjskimi” i planuje kolejne (rozmowy o nowej placówce w Namibii trwały na początku grudnia). Język rosyjski wprowadzany jest na uniwersytetach m.in. w Abidżanie na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Harare w Zimbabwe. W 2024 r. fundacja kierowana przez córkę Putina, Katerinę Tichonową, otworzyła salę wykładową na Uniwersytecie Cheikha Anty Diopa w Dakarze w Senegalu, by ułatwić nauczanie języka. Ponad 32 tys. studentów z Afryki studiuje obecnie na rosyjskich uczelniach – powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Od 2020 r. liczba stypendiów dla Afryki niemal się potroiła, do ponad 5,3 tys. miejsc. To nawiązanie do ścieżek wielu afrykańskich liderów szkolonych niegdyś w ZSRR. Rosyjska ambasada w RPA zamieściła w grudniu ogłoszenie rekrutacyjne, a polityk z Lesotho pomógł wcześniej wysłać studentów na moskiewski Uniwersytet Synergy.
>>> Rosja przeprowadziła zmasowany atak z użyciem rakiet i dronów m.in. na Kijów i Charków
Religia jako narzędzie wpływu
I oczywiście jest religia, narzędzie wpływu znane od czasów misji chrześcijańskich epoki kolonialnej. W niespełna trzy lata Rosyjski Kościół Prawosławny rozszerzył działalność z 4 do co najmniej 34 krajów Afryki; liczba duchownych wzrosła do 270, a zarejestrowanych parafii i wspólnot do 350 (stan na czerwiec 2024 r.). “Skala tej ekspansji może być największa w historii rosyjskiego prawosławia” – pisał Jurij Maksimow, szef działu misyjnego Egzarchatu Afryki, w artykule z 2025 r.
Rosjanie przyciągali księży lepszymi pensjami, obietnicami budowy świątyń i szybkich awansów – wynika z badań o. Evangelosa Thianiego, kenijskiego duchownego Kościoła greckoprawosławnego. Rosyjskie prawosławie przyjęło „z otwartymi ramionami” Alexeya Herizo, malgaskiego kapłana z Antananarywy. Odbył zdalne szkolenie w seminarium w Moskwie, potem trzymiesięczne praktyki w 2023 r., po czym w krótkim czasie wyświęcono go na diakona i kapłana. Po latach oczekiwania na przyjęcie przez Kościół greckoprawosławny – mówi Alexey – rosyjskie wynagrodzenia pozwalają „żyć godnie, dbać o zdrowie rodziny i edukację dzieci”.
Trudno oszacować liczbę wiernych w społecznościach, gdzie religia i konserwatyzm społeczny silnie wpływają na codzienność. Świątynia na obrzeżach Robertson – miasta nazwanego na cześć szkockiego protestanta – w 2022 r. przeszła pod jurysdykcję rosyjską. Dziś gromadzi niewielką wspólnotę głównie białych, afrykanerskojęzycznych mieszkańców RPA. Choć rosyjskie parafie w RPA rekrutują przede wszystkim wśród Afrykanerów (konserwatywne wartości rezonują z częścią tej grupy), prowadzą też programy dotarcia do wiejskich, czarnoskórych społeczności.
„To próba wciągania kolejnych krajów w ich orbitę” – powiedział Tom Southern z Centre for Information Resilience. „To duchowy kolonializm”.
Przywódcy religijni
Rosnąca obecność cerkwi symbolizuje rosyjskie ambicie co do Afryki, w sytuacji gdy Rosja zajmuje dopiero 33 miejsce jeśli chodzi o inwestycje na tym kontynencie, daleko za Chinami, ZEA, USA, Japonią i 8 krajami europejskimi. W 2022 r. ówczesny egzarcha Afryki Leonid Gorbaczow mówił, że Kościół współpracuje z rosyjskimi agendami rządowymi i rozmawia z rządem o potrzebach egzarchatu. W Afryce liderzy religijni cieszą się dużym zaufaniem, a religia odgrywa rolę w polityce, wyborach i rozwoju, co czyni ją „idealną formą rosyjskiej miękkiej siły”. Dziś cerkwie rozciągają się od wiejskich placówek w Kenii i na Madagaskarze po katedrę św. Sergiusza z Radoneża na obrzeżach Johannesburga, zdobioną złotymi kopułami. Założona w 2003 r., do powstania egzarchatu Afryki była jedyną rosyjską cerkwią w Afryce Subsaharyjskiej.
Duchowni w Afryce zaprzeczają, by ekspansja miała cele polityczne. Nicholas Esterhuizen z parafii św. Jana Klimaka w Kapsztadzie podkreśla, że więzi z Rosją są duchowe i „wykraczają poza bieżący klimat polityczny”. „Jeśli państwo jest w konflikcie, dlaczego wciągać w to Kościół? Prezydent nie jest przywódcą Kościoła” – uważa o. Daniel Agbaza, rosyjski duchowny prawosławny w Nigerii, gdzie powstaje nowa świątynia w stanie Benue.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |
Porady życiowe od zakonnic – równie aktualne dziś, jak 500 lat temu
Ks. Bajor: wielkopostne postanowienie to duchowy kwiat dla Boga
Zambia: spotkanie Generalnego Komitetu Formacyjnego





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny