Sąd Najwyższy i sumienie 

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W mocy pozostaje wyrok, w którym Adama J. uznano za winnego wykroczenia, choć odstąpiono od wymierzenia kary – poinformowała wczoraj PAP. 

W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Najwyższy przyznał, że nie można uznać jako ogólnej zasady poglądu, że „indywidualny światopogląd i subiektywne rozumienie wyznawanej religii nie mogą stanowić uzasadnionej przyczyny odmowy świadczenia”.  

Jak zaznaczył sędzia Ryński, drukarz „motywowany swymi przekonaniami katolickimi, nie miał uzasadnionego powodu do odmowy dokonania wydruku według dostarczonego przez fundację projektu”. – Jego działanie miało wyłącznie charakter odtwórczy i wiązało się z wykonywaniem czynności czysto technicznych – dodał. 

Sprawa budzi duże kontrowersje. Do podobnej sytuacji doszło na początku czerwca w USA. Wówczas Sąd Najwyższy w opinii wydanej stosunkiem głosów 7:2 opowiedział się po stronie Jacka Phillipsa, cukiernika z Kolorado, który w 2012 r. z powodów religijnych odmówił przygotowania tortu weselnego dla pary gejów. Sąd Najwyższy jednocześnie uznał, że wyrok sędziego administracyjnego Komisji Praw Obywatelskich Stanu Kolorado (Colorado Civil Rights Commission), który w 2013 r. nakazał cukiernikowi realizować zlecenia na torty weselne dla wszystkich par, był niesłuszny.  

Sprawa zaczęła się sześć lat temu, kiedy dwóch mężczyzn przyszło do cukierni Phillipsa i chciało zamówić tort weselny. W 2012 r. małżeństwa gejów nie były jeszcze legalne w Kolorado. Para zamierzała pobrać się w stanie Massachusetts, gdzie małżeństwa były już legalne, a tort podać podczas przyjęcia weselnego w Kolorado. Phillips odmówił wykonania tortu, ponieważ jako ewangelikalny chrześcijanin jest przeciwny ślubom par jednopłciowych. Szerzej o tej sprawie pisaliśmy tutaj. 


Sąd Najwyższy USA stanął więc po stronie wolności religii. Tymczasem w Polsce doszło do werdyktu na niekorzyść przedsiębiorcy powołującego się na swój światopogląd. Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, skomentował, że Sąd Najwyższy w swojej decyzji wypowiedział się przeciwko wolności. – Sąd Najwyższy uznał, że takie zachowania można piętnować i karać. Sąd Najwyższy w tej sprawie wypowiedział się przeciwko wolności, stanął po stronie przemocy państwa w służbie ideologii aktywistów homoseksualnych. Przeciwko wolności, która jest zagwarantowana w polskiej konstytucji każdemu obywatelowi, niezależnie od tego, jaki ma światopogląd – oświadczył Zbigniew Ziobro w czwartek na konferencji prasowej. Jak dodał, SN stanął też przeciwko wolności gospodarczej, która jest zagwarantowana każdemu podmiotowi, który taką działalność prowadzi. 

Sądownictwo musi chronić praw wszystkich obywateli. Mimo że w takich sytuacjach granica może wydawać się bardzo cienka, to jednak poszanowanie uczuć religijnych byłoby bardziej zasadne niż naginanie sumienia przedsiębiorcy. Do takiego wniosku doszedł Sąd Najwyższy w USA i odnosząc się do uniwersalnego poczucia sprawiedliwości nie ma chyba przesłanek, aby inaczej stało się w Polsce. 

Źródło: PAP, fot. Polskapress

Sąd Najwyższy i sumienie 
6 (100%) 3 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze