fot. YouTube/EWTN
Siostra Clare Crockett: „Mała Tereska XXI wieku” czyni dobro z nieba
Irlandzka zakonnica Clare Crockett może wkrótce zostać beatyfikowana. Misjonarka zginęła w kwietniu 2016 roku w wyniku silnego trzęsienia ziemi w Ekwadorze, gdy próbowała zabrać w bezpieczne miejsce grupę uczennic ze szkoły, w której pracowała. Popularnie nazywana jest „Małą Tereską XXI wieku”.
„Świadectwa, które otrzymujemy, dowodzą, że spędza swój czas w niebie, czyniąc dobro na ziemi i obdarzając nas wieloma błogosławieństwami” – wyznaje siostra Kristen Gardner. Jest ona postulatorką w jej procesie beatyfikacyjnym, który rozpoczął się w 2025 roku po tym, jak do zgromadzenia siostry Clare napłynęły tysiące wiadomości z ponad pięćdziesięciu krajów, głównie od młodych ludzi, mówiące o tym, jak prowadzi ich do Światła.
Od melanżu do klasztoru
Postać siostry Clare przypomniano podczas Meetingu Przyjaźni między Narodami w Rimini, który odwiedziło ponad 800 tys. osób. Na spotkaniu zaprezentowano wystawę pokazującą życie i przesłanie „imprezowiczki, która stała się misjonarką”. Zanim trafiła do klasztoru w Hiszpanii, już jako 15-latka była gwiazdą telewizji i zarabiała ogromne pieniądze, zanurzając się coraz bardziej w świat szaleństw show-biznesu. Po swym nawróceniu opowiadała, że Bóg upomniał się o nią podczas imprezy, gdy pijana wybiegła do toalety, by zwymiotować. „Jak długo będziesz Mnie jeszcze ranić?” – usłyszała wówczas w sercu. Gdy wytrzeźwiała zrozumiała, że rosnące kwoty na koncie, lejący się strumieniami alkohol i światła reflektorów nie zastąpią Boga, którego doświadczyła w czasie wizyty w klasztorze, do którego fortelem zabrała ją przyjaciółka. Ku zdumieniu światka filmowego w sierpniu 2001 r. Clare zapukała do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Matczynego Ogniska w Hiszpanii. „Bóg mnie powołał i naprawdę wie, co robi. Moim zadaniem jest jedynie Mu zaufać, a On sam da mi siłę i moc” – wyjaśniała. Przyjęła imię Klary Marii od Trójcy Świętej i Serca Maryi. Zgromadzenie założone w 1989 r. w Hiszpanii przez księdza Rafaela Alonso Reymundo, liczy obecnie 220 sióstr w 22 wspólnotach w sześciu krajach świata.

Mała Tereska XXI wieku
Związek siostry Clare Crockett ze św. Teresą z Lisieux rozpoczął się w dniu jej pierwszej profesji zakonnej, kiedy założyciel zgromadzenia wyznaczył ją na jej przewodniczkę i opiekunkę. Jako osobiste motto wskazał jej wówczas słowa „Solo con el Solo” („Sama z Jedynym”). „Oba wybory okazały się prorocze. Siostra Clare złożyła śluby samotnie przed Bogiem i była jedyną zakonnicą, która zginęła podczas trzęsienia ziemi w Ekwadorze” – podkreśla postulatorka w jej procesie beatyfikacyjnym. Zauważa, że podobnie jak święta Teresa z Lisieux, siostra Clare poświęciła swoje życie prostym codziennym obowiązkom, ale zawsze z wielką miłością. „Istnieje zdjęcie siostry Clare wykonane kilka dni przed jej śmiercią: jej habit jest poplamiony błotem z powodu powodzi, która nawiedziła ten region. Uśmiecha się, zamiatając błoto z podłogi sali. Taka właśnie była siostra Clare: wykonywała zwyczajne obowiązki z niezwykłą radością. Podobnie jak święta Tereska, wszystko robiła dla Chrystusa. W przypadku siostry Clare nie było półśrodków: «Wszystko albo nic» – mawiała zawsze” – podkreśla siostra Kristen Gardner.

Zaskakująca liczba łask
Po śmierci siostry Clare do zgromadzenia zaczęły napływać świadectwa osób, które modliły się za jej przyczyną. „Każda z nich opowiadała o łaskach, które otrzymała dzięki jej wstawiennictwu. Podobnie jak w przypadku św. Tereski, stało się jasne, że spędza swój czas w niebie, spędza swój czas w niebie, czyniąc dobro na ziemi i obdarzając nas wieloma błogosławieństwami. Liczba udzielonych łask jest naprawdę zaskakująca” – mówi postulatorka. Pytana o to, dlaczego zmarła tragicznie zakonnica wciąż pociąga młodych ludzi odpowiada: „Ona daje nadzieję. Siostra Clare sprawia, że czują, iż żadna trudność nie jest zbyt wielka dla Boga i że nikt nie jest poza zasięgiem zbawienia”. Siostra Kristen Gardner przypomina, że Clare prowadziła życie podobne do życia wielu dzisiejszych młodych ludzi. „Trzymała się z dala od Kościoła, dużo paliła, piła, wracała do domu późno i chodziła na dyskoteki. Nie traktowała szkoły poważnie – mówi postulatorka. – W wieku 17 lat była na najlepszej drodze, by zostać gwiazdą show-biznesu. Prowadziła już kilka programów w Channel 4. Otrzymała również ofertę pracy od amerykańskiej stacji telewizyjnej Nickelodeon. Marzyła o karierze gwiazdy Hollywood”. Wszystko się jednak zmieniło, gdy przyjaciółka zaprosiła ją na wycieczkę do Hiszpanii, nie wspominając jej, że w rzeczywistości będzie to pielgrzymka i rekolekcje.

Wskazuje drogę
W czasie tego pobytu w klasztorze obecna postulatorka poznała osobiście Clare. „Nie brała zbytniego udziału w zajęciach rekolekcyjnych. Zawsze przebywała na zewnątrz, paląc papierosy lub opalając się” – wspomina. I dodaje: „W Wielki Piątek powiedziano jej, że powinna wejść do kościoła, ponieważ upamiętniano tam śmierć Chrystusa za nią. Weszła, a kiedy wszyscy oddali cześć krzyżowi, wstała i dołączyła do szeregu. Pocałowała krzyż i w tym momencie nasz Pan obdarzył ją łaską zrozumienia, jak bardzo ją kocha, jak bardzo jej grzechy i brak miłości do Niego Go obraziły oraz jak umarł na krzyżu, by ją zbawić. To zmieniło jej życie. Pomimo sukcesów w życiu odczuwała pustkę, którą wypełniło odkrycie miłości Chrystusa do niej”.
Postulatorka podkreśla, że po śmierci siostry Clare wielu ludzi opowiada o tym, jak ich życie zmieniło się dzięki jej wstawiennictwu. „Słyszę od młodych ludzi, że odnaleźli drogę życia dzięki Clare. Kapłani i zakonnice, pozbawieni motywacji i zniechęceni, odzyskali siły i oddanie po modlitwie do niej” – mówi siostra Kristen Gardner. Wskazuje, że są też historie uzdrowień. Niektóre z nich są obecnie rozpatrywane jako potencjalne cuda. Postulatorka wspomina historię chłopca, który miał trudności w nauce i nie był w stanie chodzić. Po tym, jak jego matka modliła się za niego za wstawiennictwem siostry Clare, jej syn w niewytłumaczalny sposób wrócił do pełni zdrowia. W swoim dzienniku tragicznie zmarła misjonarka zanotowała odpowiedź na pytanie, o to „co robią święci?”. „Zawsze stawiają Boga na pierwszym miejscu – pisała. – Często rozmawiają z Bogiem. Pomagają innym, nie oczekując w zamian nagrody. Starają się być posłuszni bez ociągania się. Wiedzą, że wszystko zostało im dane od Boga”.
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!
Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.
Wybrane dla Ciebie
Czytałeś? Wesprzyj nas!
Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!
| Zobacz także |
| Wasze komentarze |





Wiadomości
Wideo
Modlitwy
Sklep
Kalendarz liturgiczny