samobójstwo

fot. unsplash

Skazani na brak pomocy?

5 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Z powodu samobójstw w Polsce ginie więcej osób niż w wypadkach drogowych. Najczęstszym powodem targnięcia się na własne życie jest choroba psychiczna. Czy Polacy potrafią i chcą szukać pomocy psychologicznej? I czy w ogóle mają szansę ją znaleźć?

W 2016 r. Komenda Główna Policji odnotowała 9861 prób samobójczych, z czego 5405, zatem blisko 55% przypadków, zakończyło się zgonem. Mężczyźni popełnili 4638 samobójstw (85,8%), a kobiety 767 (14,2%). Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia te liczby plasują nas w niechlubnej europejskiej czołówce. Trudno jednak dziwić się tym statystykom, kiedy spojrzymy na dane dotyczące opieki psychiatrycznej w Polsce. Na milion Polaków przypada zaledwie 90 psychiatrów. W Finlandii, Szwecji czy Holandii jest ich ponad 230 na milion obywateli. Duża ilość lekarzy psychiatrów nie gwarantuje oczywiście niskiego współczynnika osób podejmujących próby samobójcze, ale wiąże się z możliwością udzielenia realnej pomocy tym, którzy borykają się w problemami. Z danych Instytutu Psychiatrii i Neurologii problemy psychiczne różnego typu dotykają nawet 8 milionów Polaków między 18 a 64 rokiem życia.

Kto podejmuje próby samobójcze?

Oczywiście są różne stopnie zaburzeń psychicznych. Niektóre z nich warto przepracować podczas psychoterapii, w innych sprawdzi się leczenie farmakologiczne, a jeszcze inne, te najsilniejsze, mogą prowadzić do prób samobójczych. Z podanych statystyk wynika, że najwięcej prób samobójczych (3686) podejmowały osoby między 30 a 49 rokiem życia. W tej grupie wiekowej zgonem zakończyły się 1783 próby. Osoby w grupie wiekowej 50-69 lat podjęły 2827 prób samobójczych, spośród których 2027 zakończyło się zgonem. Badania pokazują również, że na swoje życie targa się coraz więcej nastolatków. Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem samobójstw nieletnich. Według prowadzonych przez Komendę Główną Policji statystyk w 2018 r. samobójstwo próbowało popełnić 746 nastolatków w wieku 13-18 lat (w 2017 r. 702 przypadki).

>>> Policja: w 2018 roku więcej prób samobójczych wśród młodzieży

Przyczyny samobójstw

Z raportu Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że najczęstszym powodem samobójstwa była choroba psychiczna. Duża liczba osób odebrała sobie życie z powodu problemów rodzinnych oraz z powodu przewlekłej choroby. To pokazuje smutną prawdę, że niestety kiepsko radzimy sobie z dbaniem o nasze zdrowie psychiczne. Polacy niechętnie przyznają się do problemów psychicznych, a co za tym idzie jeszcze rzadziej szukają pomocy i zjawiają się w gabinetach psychologów czy lekarzy psychiatrów. Widać jednak pewną pozytywną tendencję. – Dorośli coraz częściej potrafią przyznać, że potrzebują pomocy psychologicznej i rzeczywiście jej szukają. Do mojego gabinetu trafiają ostatnio głównie mężczyźni, co trochę obala mit, że w ich przypadku przyznanie się do zaburzeń czy problemów jest oznaką słabości. Często zdarza się również, że dzieci proszą swoich rodziców, aby poszukać dla nich psychologicznej opieki, bo czują się zagubione. Mój najmłodszy pacjent z myślami samobójczymi miał zaledwie 7 lat – mówi Anna Olczak, psychoterapeutka. Wśród nastolatków myśli i prób samobójczych jest niestety sporo. – Trafiają do mnie nastolatkowie po próbach samobójczych. Najczęściej zaczyna się od samookaleczeń. Powodem są zbyt wysokie oczekiwania rodziców lub presja środowiska i niska samoocena – dodaje Anna Olczak. Trzeba jednak przyznać, że znalezienie pomocy wcale nie jest takie proste. – Dzieci lub nastolatkowie po próbach samobójczych mają niewielkie szanse na profesjonalną pomoc. Oddziały psychiatryczne są przepełnione, a specjalistów ciągle brakuje – zauważa Anna Olczak.

smutne dziecko

fot. unsplash

Polska psychiatria w kryzysie

Łatwo powiedzieć, żeby osoby z problemami psychicznymi szukały pomocy jednak w naszym kraju nie jest to takie proste. Psychiatria jest w kryzysie. Co jakiś czas możemy w mediach znaleźć informacje o kolejnych zamykanych oddziałach psychiatrycznych. Najgorzej jest z pomocą dla dzieci. 1 kwietnia 2019 r. został zamknięty ostatni oddział psychiatrii dziecięcej w Warszawie. Powodem jest oczywiście brak lekarzy. Dyrektor szpitala, Robert Krawczyk, w wypowiedziach dla mediów podkreślał, że problemem nie jest kwestia zarobków specjalistów, ale psychiczny i fizyczny brak możliwości zaopiekowania się wszystkimi pacjentami, których ciągle przybywa. – Trafiają do nas dzieci po próbach samobójczych, zażyciu substancji psychoaktywnych. To nie są przypadki, które da się załatwić w kilka minut czy godzin. W ciągu 24-godzinnego dyżuru lekarze są w stanie zająć się może trzema pacjentami. A potrzeby są dużo większe – mówił Krawczyk w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Brakuje psychiatrów

Problemem polskiej psychiatrii jest więc nie tylko brak odpowiedniego finansowania, ale przede wszystkim brak specjalistów. Niestety na próżno szukać światełka w tunelu. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej w Polsce jest nieco ponad 4 tys. psychiatrów. Tych dziecięcych jest zaledwie czterystu. Dla porównania, jak podaje Eurostat, w Niemczech psychiatrów jest 18,2 tys., a we Francji 15,2 tys. Nie lepiej sytuacja wygląda pod względem ilości psychoterapeutów, których jak szacuje Polska Federacja Psychoterapii jest ok. 3 tys. – Zamiast przyjąć osoby z zamiarami samobójczymi na oddział, obserwować, zastanowić się nad odpowiednim sposobem leczenia, to odsyła się ich de facto z kwitkiem, bo w szpitalach nie ma miejsc – zaznacza Anna Olczak.

Gdzie szukać pomocy?

Od 2008 r. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę prowadzi Telefon Zaufania, pod który dzieci i młodzież mogą zadzwonić, powiedzieć o swoich problemach i uzyskać podstawową pomoc czy wskazówki w jaki sposób poszukać wsparcia. Anna Olczak zwraca uwagę, że pomoc psychologiczną oferują również poradnie. – Pojawiają się poradnie zdrowia psychicznego. Można też szukać wsparcia w poradni psychologiczno-pedagogicznej takiej jak ta, w której pracuję lub w prywatnym gabinecie – mówi psychoterapeutka. Biorąc pod uwagę potrzeby, profilaktyki i propozycji leczenia jest jednak ciągle za mało.

Skoro jesteśmy na szarym końcu w Europie pod względem liczby lekarzy psychiatrów, trudno się dziwić, że pod względem wskaźnika samobójstw znajdujemy się tak wysoko. Chociaż szukanie pomocy psychologicznej może być trudne i mozolne, to jednak jej znalezienie nie jest niemożliwe. Warto pomóc sobie lub innym, bo w grę wchodzi przecież ludzkie życie.

Skazani na brak pomocy?
6 (100%) 2 ocen.

Zobacz także
Wasze komentarze