fot. pixabay.com

Strajk LOT-u na „Majówkę” odwołany

2 min. zajmie Ci przeczytanie tego artykułu.

Związki zawodowe w PLL LOT podjęły wspólnie decyzję, aby wstrzymać podjęcie strajku, planowanego na wtorek 1-go maja. Tego dnia o godz. 6 rano przy siedzibie LOT w Warszawie odbędzie się pikieta protestacyjna – poinformował szef związku zawodowego pilotów komunikacyjnych w PLL LOT Adam Rzeszot.

Dyrektor biura komunikacji korporacyjnej LOT Adrian Kubicki powiedział, że „o tym, że strajk w LOT się nie odbędzie, zdecydowali pracownicy, którzy nie chcieli przyłączyć się do nielegalnej akcji”. „Zwyciężył zdrowy rozsądek” – skomentował. Zwrócił też uwagę na to, że spółka i tak poniosła straty, oprócz wizerunkowych, również finansowe. Podał, że linia w ciągu ostatnich dni sprzedawała mniej biletów. Kubicki zapewnił, że decyzja związków zawodowych oznacza, że „samoloty będą normalnie latały”.

Kierując się odpowiedzialnością za losy pracowników PLL LOT, spółki i uwzględniając niedogodności dla naszych pasażerów, związki zawodowe w PLL LOT podjęły wspólnie decyzję, aby wstrzymać podjęcie strajku – oświadczył Rzeszot w poniedziałek. Wskazał, że decyzja o wstrzymaniu strajku została podjęta po decyzji premiera Mateusza Morawieckiego o odwołaniu przewodniczącego rady nadzorczej spółki. „Traktujemy to jako pozytywny przejaw woli do zakończenia sporu w PLL LOT” – powiedział Rzeszot.

fot: Darek Delmanowicz, PAP

„Liczymy na poczucie odpowiedzialności premiera, od którego oczekujemy dynamicznych, a nie pozornych działań w celu osiągnięcia porozumienia” – powiedział. Zaznaczył, że do decyzji o wstrzymaniu strajku przyczyniła się chęć zapewnienia komfortu pasażerom „w okresie majowego wypoczynku”, a brak regulaminu wynagradzania jest tyko jednym ze spornych punktów. Rzeszot podał, że we wtorek 1 maja o godz. 6 rano przy siedzibie LOT w Warszawie zorganizowana zostanie pikieta protestacyjna.

 

Osią sporu między związkami zawodowymi w LOT a władzami spółki jest wypowiedziany w 2013 roku regulamin wynagradzania z 2010 roku. LOT wówczas stanął na krawędzi bankructwa i musiał przeprowadzić restrukturyzację. Spółka otrzymała pomoc publiczną, którą notyfikowała Komisja Europejska. Stare zasady dot. wynagrodzeń zostały zastąpione nowymi, ramowymi – zdaniem związków – mniej korzystnymi dla pracowników. Obecnie płace zależą m.in. od wylatanych godzin. Związki zawodowe krytykują też władze spółki, że nowi pracownicy, np. stewardesy nie są zatrudniani na umowy o pracę, tylko na umowy cywilnoprawne lub prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą.

Strajk LOT-u na „Majówkę” odwołany
Oceń ten artykuł

Zobacz także
Wasze komentarze