fot. Youtube/OWN

Światowej sławy benedyktyn br. David Steindl-Rast kończy 100 lat

W niedzielę benedyktyński mnich, pustelnik i nauczyciel duchowy br. David Steindl-Rast kończy 100 lat. Ten benedyktyn i ceniony na całym świecie autor należy do wielkich głosów duchowych naszych czasów i jest uznawany za pośrednika między tradycjami duchowymi – zaznacza niemieckie wydawnictwo Herder we Fryburgu Bryzgowijskim.

Jego książki od dziesięcioleci towarzyszą ludziom poszukującym języka wiary, który byłby jasny, prosty, a jednocześnie głęboki. „Mówi o Bogu językiem, który dociera do ludzi i daje nadzieję” – powiedział wydawca Manuel Herder. Brat David Steindl-Rast, urodzony 12 lipca 1926 roku w Wiedniu, dorastał w tradycyjnym środowisku katolickim, które później opisał jako jedność tego, co święte, kultury i natury. Wpływ na niego wywarła już we wczesnym okresie reformatorska szkoła „Neuland” w Wiedniu oraz duchowy opór, podczas II wojny światowej zdezerterował z Wehrmachtu, a po zakończeniu wojny zaangażował się w opiekę nad uchodźcami z Sudetów.

Głos amerykańskiego ruchu odnowy

Pracował między innymi jako konserwator zabytków, redagował czasopismo dla dzieci i pełnił funkcję prefekta w wiedeńskim Chórze Chłopięcym. W 1953 roku wstąpił do klasztoru benedyktynów Mount Saviour w stanie Nowy Jork, w 1955 roku złożył śluby zakonne i poświęcił się studiowaniu teologii i filozofii.

Od połowy lat 60. brat David dał się poznać jako pionier dialogu międzyreligijnego, zwłaszcza między chrześcijaństwem a buddyzmem, praktykował u boku wybitnych mistrzów zen, w 1968 roku założył w Nowym Jorku „Center for Spiritual Studies” i stał się ważnym głosem katolickiego ruchu odnowy w Stanach Zjednoczonych.

Br. David postrzega wdzięczność jako podstawową postawę swojego życia.

„Bóg pozostaje przy tym zawsze zaskakujący i nie da się go jednoznacznie zdefiniować” – stwierdził zakonnik w wywiadzie dla salzburskiej gazety kościelnej „Rupertusblatt”.

W kontekście debaty na temat eutanazji opowiedział się za nadaniem pierwszeństwa życiu. Przypomniał o przysiędze Hipokratesa, czyli zobowiązaniu lekarzy do „służenia życiu”. I dodał: „Nigdy nie wiadomo, co życie jeszcze ma w zanadrzu”. Dla siebie samego nie życzyłby sobie żadnych zabiegów reanimacyjnych, lecz „łagodną śmierć, jeśli to możliwe”.

Starzenie się „jak w rodzinie”

Br. Steindl-Rast, który od kilku lat mieszka w klasztorze Gut Aich w Austrii, określił życie we wspólnocie klasztornej jako błogosławieństwo. Starzenie się jest wprawdzie bardzo trudne, ale jednocześnie wsparcie współbraci pozwala mu mniej skupiać się na ograniczeniach fizycznych.

„To coś zupełnie innego niż pobyt w domu spokojnej starości. To raczej tak, jakby po prostu starzeć się w gronie rodziny”.

Wspólne życie jest ponadto ćwiczeniem w pełnym szacunku współistnieniu różnych pokoleń.

Benedyktyn zaliczany jest do najbardziej znanych na arenie międzynarodowej autorów chrześcijańskich zajmujących się tematyką wdzięczności i dialogu międzyreligijnego. Jako sedno swojej duchowości wskazał „wsłuchiwanie się w to, co mówi mi życie właśnie w tej chwili, i odpowiadanie na to”. Plany są często jedynie odwróceniem uwagi od chwili obecnej. Patrząc wstecz, ogólnie rzecz biorąc, ponownie przeżyłby swoje życie dokładnie tak samo: „Zdecydowanie ponownie chciałbym zostać mnichem”.

Za swoją działalność na rzecz budowania mostów między religiami został wielokrotnie uhonorowany, między innymi Nagrodą im. Martina Bubera, Nagrodą Teologiczną Tygodni Uniwersyteckich w Salzburgu, Złotym Odznaczeniem za Zasługi dla Republiki Austrii, a także różnymi nagrodami pokojowymi i kościelnymi.

Po polsku wydawnictwo WAM wydało jego bestselerową książkę pt. „Wdzięczność. Serce modlitwy. Droga do pełni życia”. Br. David pokazuje w niej, jak żyć w pełni. Kluczowy jest tu związek między modlitwą a poczuciem wdzięczności, który rodzi się z miłości, wdzięczności za wszystko, co nas otacza. Błogosławić wszystko, co istnieje, bez żadnego innego powodu, ale po prostu dlatego, że jest – oto, do czego zostaliśmy stworzeni jako istoty ludzkie. Kiedy błogosławimy rzeczy po prostu dlatego, że są, żyjemy pełnią życia. Niezwykle ważna jest także świadomość i umiejętność wglądu w rzeczywistość, odkrywania łaski w codziennym życiu i życie w nieustannym kontakcie z Bogiem.

Google News
Bądź na bieżąco z Misyjne.pl!

Obserwuj misyjne.pl w Google News. Dodaj nas do ulubionych, aby nie przegapić najważniejszych treści z kraju i ze świata.

Czytałeś? Wesprzyj nas!

Działamy także dzięki Waszej pomocy. Wesprzyj działalność ewangelizacyjną naszej redakcji!

Zobacz także
Wasze komentarze